REKLAMA

Oppo Find X10 Pro Max przed premierą. Zrywa z rynkową nudą

Sprawdziłem na żywo konstrukcję Oppo Find X10 Pro Max przed premierą 21 października. Jest lepiej, niż moglibyście się spodziewać.

Oppo Find X10 Pro Max przed premierą. Zrywa z rynkową nudą
REKLAMA

Chyba trafiłem na mojego faworyta wśród tegorocznych konstrukcji. Sprzęt leży na moim biurku od kilku dni, sprawdzam go w codziennych zadaniach, ale na pełną recenzję musicie jeszcze chwilę zaczekać. Trzyma mnie oficjalne embargo i to jeszcze nie ten moment, by wykładać na stół wszystkie karty. 

REKLAMA

Mogę wam jednak bez przeszkód pokazać, jak to urządzenie leży w dłoni i jak prezentuje się na żywo, bo jego bryła momentalnie odcina się od nudnego rynkowego standardu. W czasach powtarzalnych kloców nikt nie pomyli go ze smartfonem od Apple ani nie wrzuci do worka z wtórnymi klonami robionymi na jedno kopyto.

Oppo Find X10 Pro Max: wygląd przed premierą

Oppo Find X10 Pro Max stawia na oszczędną formę inspirowaną tradycyjnymi aparatami analogowymi. Projekt rozwija koncepcję znaną z wcześniejszych generacji serii Find X, gdzie opływowe linie korpusu podporządkowano optyce.

REKLAMA

Główny punkt programu stanowi tylna wyspa ochrzczona LUMO Camera Island, wykończona matowym srebrem. 

Moduł przechodzi w taflę plecków w sposób ciągły, tworząc jednolitą kompozycję z resztą szklanej konstrukcji. Projektanci całkowicie zrezygnowali z ostrych rantów odcinających obiektywy od korpusu, stawiając na łagodne, organiczne przejście powierzchni.

REKLAMA

Zastosowane podejście Borderless Design sprawia, że fotograficzna wyspa nie wygląda jak doklejony w pośpiechu element, lecz stanowi naturalne przedłużenie całego szkieletu telefonu.

Płynne szkło i Hasselblad

Wokół modułu fotograficznego biegnie matowy, pomarańczowy pierścień nawiązujący bezpośrednio do partnerstwa Oppo ze szwedzką marką Hasselblad. To jedyny mocny, kontrastowy akcent barwny przełamujący techniczną, chłodną płaszczyznę srebrnej wyspy. 

REKLAMA

W samej wysepce osadzono aparat True Color Camera nowej generacji wraz z układem podwójnej lampy błyskowej, układając je w wyważony, niemal geometryczny ład.

Całość zaprojektowano tak, by przy odłożeniu telefonu na blat optyka nie bujała się nerwowo, lecz spoczywała stabilnie pod łagodnym kątem.

REKLAMA

Luna White kontra surowy Titanium Grey

Producent przygotował ten flagowy wariant w dwóch wersjach wykończenia: śnieżnobiałej nazwanej Luna White oraz tytanowej Titanium Grey. O ile w bazowym modelu Find X10 paleta barw jest szersza i obejmuje odcienie Glacier Blue, Glow Coral oraz Mist Grey, o tyle w odmianie Pro Max postawiono na znacznie bardziej stonowany sznyt.

W odmianie Luna White matowe srebro modułu fotograficznego mocno odcina się od jasnej tafli obudowy, eksponując techniczną architekturę obiektywów. Szklana powierzchnia ma gładką, satynową fakturę, która nie zbiera odcisków palców i natychmiast przyciąga wzrok przy każdym wyciągnięciu telefonu z kieszeni. 

REKLAMA

Z kolei mój wariant Titanium Grey oferuje ciemniejsze, jednolicie wykończone plecki, w których srebrne akcenty wokół szkieł są bardziej wyważone.

Bryła zyskuje wówczas surowy, industrialny charakter, a krawędzie wyspy LUMO Camera Island płynniej wtapiają się w odcień tytanowej szarości, czyniąc sprzęt dyskretniejszym na biurku. I ten szary robił wrażenie wszędzie. Wszędzie gdzie nie zabrałem go do znajomych i rodziny. Znaczy, oficjalnie nie rob... nieważne. Grey wygląda super - i tyle powiem przed recenzją.

Potężne zaplecze

Pod tą dopracowaną powłoką Oppo zmieścił potężne zaplecze techniczne, unikając przy tym wrażenia obcowania z niewygodną cegłą. Najważniejszym punktem specyfikacji pozostaje potrójny zestaw matryc o rozdzielczości aż 200 Mpix każda, obejmujący obiektyw ultraszerokokątny, aparat główny oraz peryskopowy teleobiektyw, wspierany Open Gate i silnikiem LUMO True Image Engine.

REKLAMA

Całość napędza procesor MediaTek Dimensity 9600 Pro wytwarzany w litografii 2 nm, współpracujący z systemem ColorOS 17. Prawdziwym - dla wielu - osiągnięciem wewnątrz tak smukłej formy jest akumulator krzemowo-węglowy o imponującej pojemności 7150 mAh. 

Oficjalny polski debiut rodziny Find X10 zaplanowano na 21 października. Wtedy poznamy konkretne warianty pamięciowe, dostępność w elektromarketach oraz ostateczne kwoty w złotówkach.

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, redaktor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.

REKLAMA
REKLAMA