REKLAMA

Celem tej misji jest Strach i Przerażenie. Rzucamy wyzwanie tajemnicom Marsa

Tajemnice księżyca Marsa wyrwiemy już niedługo podczas pierwszej takiej misji w historii podboju kosmosu. Nie ma w tym nawet cienia przesady, bo misja MMX pobierze próbki z powierzchni księżyca innego niż nasz. I wróci z nimi na Ziemię.

Tajemnice księżyca Marsa wyrwiemy już niedługo podczas pierwszej takiej misji w historii podboju kosmosu. Nie ma w tym nawet cienia przesady, bo misja MMX pobierze próbki z powierzchni księżyca innego niż nasz. I wróci z nimi na Ziemię.
REKLAMA

Mars ma dwa księżyce - Fobosa (Strach) i Deimosa (Przerażenie). Pomimo ogromnej liczby misji wysłanych na Czerwoną Planetę, jej księżyce są dla nas wciąż tajemnicą. Główne pytania dotyczą tego, jak powstały i z czego są zbudowane. Od dłuższego czasu żaden statek kosmiczny nie przebywał w ich pobliżu, więc tak naprawdę wiemy tylko tyle, ile ujawniło kilka dawnych przelotów.

REKLAMA

Nie znamy nawet historii ich pochodzenia. Mogą to być planetoidy, które zostały przechwycone na orbicie Marsa, albo pozostałości po odłamkach wyrzuconych na orbitę po gigantycznej kolizji na powierzchni Marsa. Jednak aby się tego dowiedzieć, musimy zebrać próbki.

REKLAMA

Nikt wcześniej tego nie zrobił

Już 19 października rusza w kierunku Marsa misja Martian Moons eXploration (MMX). Jej start zaplanowano na godz. 21:41 19 października 2026 r. MMX będzie pierwszą misją, której celem będzie pobranie próbki z księżyca Marsa, Fobosa, i dostarczenie jej na Ziemię. 

Dane i próbki przesłane przez MMX odpowiedzą na pytania badania dotyczące ewolucji Marsa i Układu Słonecznego - mówi Elliot Sefton-Nash, naukowiec projektu MMX w ESA. 

REKLAMA

MMX będzie pierwszym statkiem kosmicznym, który okrąży Fobosa (na orbicie quasi-satelitarnej) i pierwszym, który pobierze próbki z powierzchni księżyca innego niż nasz. Opracowano specjalną technologię, która ułatwi lądowanie, manewrowanie i pobieranie próbek w warunkach ekstremalnie niskiej grawitacji na Fobosie.

MMX będzie pierwszą misją, która powróci na Ziemię po wizycie w systemie Marsa. Zebrane doświadczenia będą bezcenne, bo wszyscy miłośnicy kosmosu marzą o możliwość odbywania takich podróży w obie strony. Czekamy cały czas na misję, która sprowadzi próbki z samego Marsa, a także na misje na Czerwoną Planetę z udziałem ludzi.

REKLAMA

Niewiarygodnie słaba grawitacja

Główny statek kosmiczny MMX zbada Fobosa z odległości, a następnie wyśle ​​na powierzchnię księżyca łazik Idefix, który wyląduje na Fobosie, aby zebrać próbki i wrócić na Ziemię. W drodze powrotnej przeleci obok Deimosa i samego Marsa, aby kontynuować badania. 

REKLAMA

Misja obejmuje łącznie 11 instrumentów naukowych: siedem na głównym statku kosmicznym i cztery na łaziku. Główny statek kosmiczny posiada również monitor promieniowania, dwie kamery o wysokiej rozdzielczości i dwa różne urządzenia do pobierania próbek. 

Ważący 25 kg łazik Idefix ma dwa główne zadania - dostarczać informacje niezbędne do przygotowania lądowania głównego statku kosmicznego w celu pobrania próbek oraz analizować skład i teksturę powierzchni Fobosa. Grawitacja na Fobosie jest tak niska, że ​​Idefix będzie ważył na powierzchni zaledwie równowartość 15 gramów! 

REKLAMA

Laboratoria już czekają

Harmonogram misji rozpisany jest na najbliższe pięć lat. Dotarcie MMX na Marsa zajmie około roku. Wejdzie na orbitę wokół Czerwonej Planety w sierpniu 2027 r., a na orbitę Fobosa we wrześniu 2027 r. Po zbadaniu Fobosa (i Deimosa) z odległości, MMX wypuści Idefix na początku 2029 r.

REKLAMA

W 2030 r. główny statek kosmiczny wyląduje na Fobosie, aby zebrać próbki i zapakować je do modułu powrotnego, który zabierze go z powrotem na Ziemię. Moduł ten powróci na Ziemię w 2031 r. i zrzuci na Ziemię co najmniej dziesięć gramów materiału z Fobosa w kapsule powrotnej.

Kapsuła wyląduje w Australii, a następnie zostanie przetransportowana do Japonii, gdzie próbka zostanie pobrana, skatalogowana i udostępniona partnerom misji. Planowane jest udostępnienie próbek europejskim naukowcom. Niewielkie ilości próbek mogą zawierać wiele informacji, które można uzyskać dzięki precyzyjnym pomiarom. 

REKLAMA

Dostarczenie próbek do naszych najbardziej zaawansowanych laboratoriów na Ziemi zwielokrotni liczbę odkryć, ponieważ nasze najdokładniejsze instrumenty są zbyt duże, złożone lub czułe, aby wysłać je w kosmos. Nawet po zakończeniu misji przyszłe pokolenia naukowców będą badać próbki z Fobosa za pomocą jeszcze bardziej zaawansowanych instrumentów. Próbki przywiezione na Ziemię to dar, który wciąż przynosi nowe doznania  - mówi Elliot.

Projektem MMX kieruje Japońska Agencja Eksploracji Aeronautycznej (JAXA), we współpracy z Narodową Agencją Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA), Francuską Agencją Kosmiczną (CNES), Niemieckim Centrum Aeronautyki i Kosmonautyki (DLR) oraz Europejską Agencją Kosmiczną (ESA).  

REKLAMA

Start misji będzie można zobaczyć na żywo w języku japońskim i angielskim na kanale JAXA na YouTube.  

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.

REKLAMA
REKLAMA