Krab 2 nadchodzi. Polska haubica będzie groźniejsza
Wkrótce rozpoczną się badania nad nową haubicą samobieżną Krab 2. Trwają już prace przygotowawcze. Krab 2 wyróżniać będzie się zautomatyzowanym systemem zasilania w amunicję.

Prace nad armatohaubicą Krab 2 są na zaawansowanym etapie - podał serwis Defence24.
Krab 2 ma posiadać kilka bardzo ważnych usprawnień, które sprawią że będzie to jeszcze groźniejsza broń. To nie są kosmetyczne poprawki. Jedną z najważniejszych zmian ma być zautomatyzowany system zasilania w amunicję. Będzie to automat ładowania, czyli zaawansowany, zmechanizowany i sterowany komputerowo układ, który całkowicie lub częściowo zastępuje pracę ludzkich rąk przy ładowaniu działa.
Jego głównym zadaniem jest pobranie ciężkiego pocisku oraz ładunku miotającego z magazynu amunicyjnego, a następnie precyzyjne i szybkie wprowadzenie ich wprost do komory nabojowej lufy przed oddaniem strzału. Takie rozwiązanie pozwala zwiększyć szybkostrzelność, co pozwana na wystrzelenie większej liczby pocisków w krótszym czasie. Dodatkowo automat ładujący pozwala na zamieszenie załogi w nowoczesnych armatohaubicach z 5-6 żołnierzy do 3-4.
Pamiętać też trzeba, że pocisk artyleryjski 155 mm waży około 40–45 kg. Ręczne podnoszenie i ładowanie takich ciężarów w ciasnej wieży podczas walki szybko wycieńcza żołnierzy. Automat nie odczuwa zmęczenia.

Automat ładujący pozwala też na prowadzenie ognia w trybie MRSI (Multiple Rounds Simultaneous Impact). Dzięki komputerowemu sterowaniu automat potrafi załadować kilka pocisków jeden po drugim z różną ilością ładunku miotającego, a ustawienie lufy pod różnymi kątami sprawia, że wszystkie pociski spadają na cel w dokładnie tym samym momencie, potęgując siłę rażenia.
Oprócz tego system ma mieć poprawione parametry balistyczne dzięki wdrożeniu lufy o wyższych parametrach ciśnieniowych, co przełoży się na dalszy wzrost donośności. Nowa haubica ma też mieć zdalnie sterowany moduł uzbrojenia, wyrzutnie granatów wielospektralnych oraz inne usprawnienia - podaje Defence 24.
Krab 2 coraz bliżej
Krab używany jest w polskim wojsku od dekady, a ostatnie dostawy mają zakończyć się w 2029 r. To oznacza, że jeśli myślimy o nowej wersji haubicy, Krab 2 powinien wkrótce przejść badania, tak aby można było go bezproblemowo wdrożyć do produkcji. Defence24 zwrócił się z pytaniem do Polskiej Grupy Zbrojeniowej o stan realizacji prac nad nową haubicą.
Prace nad rozwijaną wersją haubicy samobieżnej znajdują się obecnie na etapie przygotowań do badań i testów. W kolejnych etapach projektu planowana jest realizacja badań zakładowych oraz prób obejmujących strzelania na egzemplarzach prototypowych i przedseryjnych. Z uwagi na poufny charakter projektu nie ujawniamy kiedy rozpoczną się strzelania haubicy Krab 2. Realizacja kolejnych kamieni milowych programu przewidywana jest jednak w relatywnie niedługim horyzoncie czasowym - odpowiedziała Polska Grupa Zbrojeniowa.
Odpowiedź ta sugeruje, że prace nad haubicą Krab 2 są na zaawansowanym etapie.
Krab, nasza duma
Wojsko Polskie zamówiło dotąd łącznie 360 armatohaubic Krab, przy czym część tej liczby obejmuje zamówienia opcjonalne. Najnowszy kontrakt zawarto w 2026 r. z wykorzystaniem środków programu SAFE. Przewiduje on 96 haubic, z czego 48 znajduje się w opcji. Polska przekazała Ukrainie 54 własne Kraby w ramach pomocy wojskowej. Kijów zamówił również 54 kolejne egzemplarze bezpośrednio w Polsce w 2022 r., a realizacja tych dostaw zakończyła się w 2024 r.

AHS Krab jest gąsienicowym systemem artyleryjskim opracowanym i produkowanym przez Hutę Stalowa Wola. Sercem systemu jest armata kalibru 155 mm z lufą o długości 52 kalibrów, czyli około 8 m. W przedziale bojowym znajduje się zapas 40 sztuk amunicji, obejmującej pociski oraz modułowe ładunki miotające.
W zależności od zastosowanej amunicji Krab może prowadzić ogień na dystansie przekraczającym 40 km. Za kierowanie ogniem odpowiada polski system Topaz, który automatyzuje wymianę danych i obliczenia niezbędne do prowadzenia ostrzału. Sama wieża AS90P wywodzi się z brytyjskiego rozwiązania zastosowanego w armatohaubicy AS90 Braveheart, które zostało dostosowane do polskich wymagań.
Historia podwozia Kraba jest bardziej skomplikowana niż konstrukcja wieży. Pierwsze seryjne pojazdy miały korzystać z krajowego podwozia UPG-NG opracowanego przez OBRUM w Gliwicach. Problemy techniczne i konstrukcyjne sprawiły jednak, że zdecydowano się odejść od tego rozwiązania.
Polska wykorzystała wówczas sprawdzony nośnik południowokoreańskiej armatohaubicy K9 Thunder, odpowiednio dostosowując go do potrzeb Kraba.
Za napęd odpowiada wysokoprężny silnik MTU MT 881 Ka-500 generujący 1000 KM. Jednostkę połączono z automatyczną przekładnią Allison X1100-5A3. Przy masie około 48 t Krab może poruszać się z prędkością maksymalną sięgającą 60 km/h. Takie połączenie dużej siły ognia, mobilności i zautomatyzowanego systemu kierowania ogniem pozwala wykorzystywać haubicę zarówno do szybkiego wykonywania zadań ogniowych, jak i sprawnego przemieszczania się po polu walki.
Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.