Tanie paliwo to może być pułapka. Wydano ostrzeżenie przed oszustami
Wysokie ceny paliw sprawiają, że kierowcy coraz uważniej patrzą na ceny przy dystrybutorach. Cyberprzestępcy doskonale wiedzą, że w takiej sytuacji obietnica dużego rabatu może zadziałać lepiej niż najbardziej wymyślna sztuczka. CERT Polska ostrzega właśnie przed reklamami, które kuszą zniżkami na paliwo, myjnię i zakupy na stacjach.

Ceny paliw to jeden z głównych tematów rozmów Polaków. Nic dziwnego, wojna z Iranem rozpętana przez Donalda Tumpa, sprawiła, że ceny paliw biją historyczne rekordy. Sytuację też próbują wykorzystać także cyberprzestępcy.
Komunikat z ostrzeżeniem wydał właśnie CERT Polska. CERT Polska to pierwszy i jeden z najważniejszych w Polsce zespołów reagowania na incydenty bezpieczeństwa komputerowego, działający od 1996 r. w strukturach NASK - Państwowego Instytutu Badawczego.
Obserwujemy kampanię reklamową w mediach społecznościowych, w której oszuści kuszą użytkowników rzekomymi rabatami na paliwo. W reklamach wykorzystywany jest wizerunek znanych marek, między innymi Orlenu oraz różnych banków. Przekaz sugeruje możliwość uzyskania zniżek na tankowanie, myjnię, zakupy na stacji - czytamy w komunikacie CERT Polska.
Tak działa pułapka na kierowcę
Schemat jest prosty. Najpierw pojawia się atrakcyjna reklama. Może informować o wyjątkowym rabacie albo specjalnej promocji dostępnej tylko przez krótki czas. Wszystko ma wyglądać tak, jakby ofertę przygotowała znana sieć stacji.
Następnie użytkownik klika. Trafia na stronę, która może być łudząco podobna do prawdziwego serwisu. Przestępcy kopiują logotypy, kolory, czcionki i charakterystyczne elementy graficzne. Dla osoby korzystającej ze smartfona różnica może być szczególnie trudna do zauważenia.

Na końcu pojawia się formularz. Aby otrzymać rabat, trzeba rzekomo podać numer telefonu, dane karty albo wykonać niewielką płatność.
I właśnie tutaj kończy się promocja, a zaczyna oszustwo.
Link z reklamy prowadzi do strony internetowej przygotowanej przez oszustów. Celem jest pozyskanie danych, w tym numeru telefonu i danych karty płatniczej. To klasyczny mechanizm phishingu. Nie trzeba włamywać się do komputera ani telefonu. Wystarczy przekonać człowieka, żeby sam podał przestępcy informacje, których normalnie nikomu by nie przekazał.
W efekcie zamiast obiecanego rabatu można stracić pieniądze lub narazić się na dalsze próby oszustwa - ostrzega CERT Polska.
O czym warto pamiętać?
- Zachowaj ostrożność wobec ofert, które są wyjątkowo korzystne.
- Nie ufaj reklamie tylko dlatego, że wykorzystuje logo rozpoznawalnej firmy.
- Informacji o promocjach szukaj wyłącznie w oficjalnych kanałach komunikacji danej marki.
Cyberprzestępcy chętnie wykorzystują tematy, które budzą duże zainteresowanie. Gdy ceny paliw rosną, atrakcyjna obietnica oszczędności może skłaniać do mniej ostrożnego działania. Zachowaj czujność i przed podjęciem decyzji poświęć chwilę na weryfikację oferty.
Podejrzane strony internetowe zgłaszaj do CERT Polska przez formularz na stronie incydent.cert.pl lub w aplikacji mObywatel w usłudze Bezpiecznie w sieci. Dzięki temu pomagasz chronić także innych użytkowników.
Logo Orlenu nie oznacza, że reklama pochodzi od Orlenu
To jeden z najważniejszych aspektów tej sprawy. Cyberprzestępcy od dawna wykorzystują marki, którym ludzie ufają. Logo banku, koncernu paliwowego czy dużego sklepu ma stworzyć wrażenie, że znajdujemy się w bezpiecznym miejscu.

CERT Polska wielokrotnie opisywał takie mechanizmy. Wcześniej oszuści wykorzystywali między innymi wizerunek Orlenu do tworzenia fałszywych stron inwestycyjnych. CERT zwracał również uwagę na problem reklam wyświetlanych w mediach społecznościowych i wyszukiwarkach, które prowadziły użytkowników do stron podszywających się pod znane firmy.
Co ważne, sama obecność reklamy na dużej platformie internetowej również nie jest gwarancją jej autentyczności. CERT Polska już wcześniej zwracał uwagę, że przestępcy wykorzystują systemy reklamowe popularnych serwisów do docierania do potencjalnych ofiar.
Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.