Tajemniczy atak na elektrownię przy polskiej granicy. Policja potwierdza eksplozję
W Niemczech tuż przy granicy z Polską, doszło do ataku na podstację energetyczną ważnej elektrowni Jänschwalde. W akcji wykorzystano domowej roboty rakiety, a jedna z nich wybuchła. Na miejscu są eksperci od usuwania ładunków wybuchowych.

Na terenie stacji elektroenergetycznej w Turnow-Preilack w Brandenburgii, niedaleko jednej z największych elektrowni węglowych w Niemczech, znaleziono improwizowane urządzenia wybuchowe i zapalające. Na miejsce skierowano saperów.
Do zdarzenia doszło w Turnow-Preilack, w pobliżu elektrowni Jänschwalde. To miejsce istotne z punktu widzenia regionalnego systemu energetycznego. Operator sieci przesyłowej 50Hertz potwierdził, że doszło do incydentu. W jego wyniku wystąpiła krótkotrwała przerwa w działaniu linii, jednak wszystkie połączenia zostały już przywrócone. Nie odnotowano przy tym zakłóceń w dostawach prądu dla odbiorców.
Policja poinformowała o uszkodzeniau jednej z linii. Na miejscu pojawili się saperzy. Funkcjonariusze przekazali jednocześnie, że nie ma zagrożenia dla ludności. Według informacji przekazanych przez operatora elektrowni, w związku ze zdarzeniem nikt po stronie zakładu nie został poszkodowany.
Według gazety Märkische Allgemeine Zeitung obiekt został podobno trafiony kilkakrotnie. Służby ratunkowe odkryły i rozbroiły kolejne ładunki.
Oficjalnie potwierdzono, że znaleziono tak zwane niekonwencjonalne urządzenia wybuchowe i zapalające. Na tym etapie służby nie ujawniają, jak dokładnie wyglądały ani z czego zostały wykonane. Nie wiadomo również, kto mógł je umieścić w pobliżu infrastruktury.
Nieoficjalnie mówi się, że były to domowej roboty rakiety, które odpalono z pewnej odległości w kierunku stacji. Przynajmniej jedna z tych wybuchła.
Jänschwalde to ważny punkt niemieckiej energetyki
Elektrownia Jänschwalde znajduje się niedaleko Cottbus i przez dekady była jednym z najważniejszych obiektów energetycznych w tej części Niemiec. Zakład powstał jeszcze w czasach NRD i przez lata należał do największych elektrowni węglowych w Europie.
Z sześciu pierwotnie działających bloków pozostały obecnie tylko nieliczne jednostki. Mimo stopniowego ograniczania wykorzystania węgla Jänschwalde nadal ma znaczenie dla regionalnego systemu elektroenergetycznego. Zgodnie z obecnym harmonogramem elektrownia ma zostać całkowicie wyłączona w 2028 r.
Niemcy mają za sobą kilka poważnych przypadków sabotażu
Zdarzenie w Brandenburgii przypomina wcześniejsze ataki na infrastrukturę energetyczną w Niemczech. W styczniu tego roku doszło do podpalenia i zwarcia linii wysokiego napięcia w pobliżu elektrowni w południowo-zachodniej części Berlina. Skutki były znacznie poważniejsze niż w przypadku obecnego incydentu.
Tamta awaria pozbawiła energii około 45 tys. gospodarstw domowych oraz ponad 2200 przedsiębiorstw i sklepów. Problemy dotknęły również placówki medyczne i opiekuńcze.
Jeszcze wcześniej, w marcu 2024 r., podpalono jeden z dużych słupów energetycznych w Brandenburgii. Uszkodzona infrastruktura była istotna również dla funkcjonowania fabryki Tesli w Grünheide. Zakład musiał wówczas wstrzymać produkcję na kilka dni.
W Niemczech doszło też niedawno do ataku na samolot transportowy na Lotnisku w Lipsku, a władze potwierdziły dzisiaj, że za akcją, w której wykorzystano drony, stoi Rosja.
W Polsce doszło wczoraj (31 sierpnia 2026 r.) do podpalenia w firmie z branży zbrojeniowej Grupy WB, która produkuje drony i pożaru w magazynach firmy produkującej części do dronów i śmigłowców. Pożary miały miejce w Skarżysku i w Lublinie.
Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.