REKLAMA

T-Mobile chce być czymś więcej niż operatorem. "Otwieramy drzwi po drzwiach"

MagentaTV jest dla T-Mobile kolejnym krokiem w budowie cyfrowego ekosystemu dla gospodarstw domowych - tak przynajmniej wynika z mojej rozmowy z Andreasem Maierhoferem, prezesem T-Mobile Polska.

T-Mobile chce być czymś więcej niż operatorem. "Otwieramy drzwi po drzwiach"

Przez lata telewizja od operatora była dodatkiem, który dostawało się wraz z abonamentem, światłowodem, dekoderem i umową na czas określony. W praktyce oznaczało to, że dostęp do kanałów linearnych był częścią zamkniętego pakietu: najpierw trzeba było wybrać operatora, potem podpisywać dokumenty, a na końcu płacić za kolejną usługę w domowym budżecie.

T-Mobile postanowił ten schemat odwrócić. Nowa MagentaTV ma działać niezależnie od tego, z czyjego Internetu lub telefonu korzysta odbiorca. W podstawowym wariancie oferuje 75 kanałów telewizyjnych za 0 zł, bez długoterminowego zobowiązania i bez wymogu zostania klientem T-Mobile. To istotna różnica nie tylko produktowa, ale również symboliczna: telco, które przez trzy dekady budowało pozycję wokół łączności mobilnej, proponuje dziś telewizję także użytkownikom konkurencji.

Nie jest to przy tym próba przekonywania, że streaming przegrał, a klasyczna ramówka znów przejmie domowe ekrany. Raczej odpowiedź na prostą obserwację: telewizja linearna nadal ma swoją publiczność, tylko przestała być medium związanym wyłącznie z odbiornikiem w salonie. Włączamy ją na smartfonie, laptopie czy tablecie, gdy chcemy szybko sprawdzić wiadomości, obejrzeć transmisję sportową albo po prostu nie tracić czasu na wybieranie kolejnej pozycji z niekończącej się biblioteki VOD.

„Nie ma znaczenia, czy jesteś naszym klientem”

Andreas Maierhofer na premierze nowej odsłony MagentaTV

Maciej Gajewski (Spider’s Web): T-Mobile świętuje 30 lat na rynku. Wiele się wydarzyło. Czy mógłby Pan wymienić jakieś kamienie milowe, które przychodzą Panu na myśl jako pierwsze, które uważa Pan za bardzo ważne dla całej tej historii?

Andreas Maierhofer (prezes zarządu T-Mobile Polska): Och, cóż, to ciekawe pytanie. Jestem tu prawie 9 lat. Prowadzę tę firmę od 9 lat i szczerze mówiąc, osiągnąłem wiele kamieni milowych. Przede wszystkim, dużym krokiem T-Mobile Polska była decyzja, strategiczna decyzja o staniu się graczem konwergentnym, nie tylko oferującym telefonię mobilną lub, powiedzmy, skupiającym się na urządzeniach mobilnych i sprzedaży, ale także wejście do portfolio konwergentnego, gdzie zaoferowaliśmy kompleksowe usługi i dotarliśmy do prawie 11 mln gospodarstw domowych w Polsce. Tak więc ponad 70 proc. polskich gospodarstw domowych – to było ważną decyzją. To był naprawdę duży wysiłek, który udało nam się całkiem dobrze zrealizować, przekształcając się z firmy mobilnej w firmę konwergentną. Drugim powodem była oczywiście jasna decyzja o pozycji lidera technologicznego. Poczyniliśmy więc duże inwestycje w sieć komórkową, w pasmo częstotliwości, i to się opłaciło, ponieważ jesteśmy zdecydowanym liderem, jeśli chodzi o najlepszą i najszybszą sieć w technologii mobilnej. A trzeci powód, o którym chciałbym wspomnieć, to skupienie się na telewizji i rozrywce, co właśnie przekształciliśmy, co uruchomiliśmy dzisiaj.

Niedawno obchodziliśmy 30-lecie T-Mobile, a teraz premierę MagentaTV. Czy to celowe? Mam na myśli to, że T-Mobile był pierwszą firmą, pierwszą firmą komórkową, która udostępniła Polsce cyfrową sieć GSM. Teraz, 30 lat później, jest to pierwsza firma komórkowa, która oferuje telewizję naziemną wszystkim, a nie tylko swoim klientom. Czy to jest jakoś powiązane? Taki był plan?

Ma Pan rację. Nasza strategia polega na tym, że 9 lat temu postanowiliśmy, że chcemy być pierwsi. Chcemy świętować tę 30. rocznicę. Dlatego powiedzieliśmy: „Cokolwiek nowego w branży telekomunikacyjnej, chcemy to wprowadzić jako pierwsi na polski rynek”. I udowodniliśmy to w ramach najnowszej technologii. Dlatego też podjęliśmy kolejne kroki w przełamywaniu barier, aby zaoferować każdemu 75 kanałów bezpłatnie. Nie ma znaczenia, czy jesteś klientem T-Mobile, czy nie, nie ma znaczenia, z jakich urządzeń się łączysz. To bardzo proste, o każdej porze, na dowolnym urządzeniu i w dowolnym miejscu.

Magenta TV

Wspomniał Pan o klientach mobilnych i to mnie zaskoczyło, ponieważ nie jesteście jedyną firmą mobilną w Polsce. Wszyscy wasi konkurenci również starają się oferować usługi, które są dobre lub lepsze - ale po to, by przyciągnąć ich do swojego ekosystemu. Mówicie, że MagentaTV jest dla każdego. Nie trzeba mieć rachunku, umowy, można połączyć się z Internetem mobilnym konkurencji. Dlaczego to zrobiliście?

To dobre pytanie. Mam na nie odpowiedź. Bo znowu, nie ma znaczenia, co my jako operatorzy telekomunikacyjni wprowadzamy na rynek ani co oferujemy. Co naprawdę się liczy to to, czego konsument oczekuje w odniesieniu do telewizji i rozrywki. A widzieliśmy, że rynek telewizji i rozrywki znacząco się zmienił w ciągu ostatniej dekady. Klienci pytają więc o pakiety, które umożliwią im korzystanie z rozrywki o każdej porze, w dowolnym miejscu, bez żadnych zobowiązań umownych. Dlatego też podjęliśmy to podejście i myślę, że dokonaliśmy tego ważnego kroku. Wspólnie przekształciliśmy również inne usługi rozrywkowe, dodając jeszcze więcej kanałów telewizyjnych, ale niektóre kanały są bezpłatne.

Czy zatem można założyć, że skoro niedawno rozmawialiśmy o demokratyzacji sztucznej inteligencji - a Państwo również oferowali usługi oparte na sztucznej inteligencji swoim klientom, aplikacja Mój T-Mobile ma komponent sztucznej inteligencji - czy można zatem założyć, że teraz chcą Państwo zdemokratyzować, może nie jest to najlepsze słowo, rozrywkę?

Pakiety podstawowe, tak. Ma Pan całkowitą rację. Oczywiście istnieją również inne pakiety, jeśli chodzi o telewizję płatną lub kanały płatne, które można szybko aktywować. Ale najważniejsze wiadomości, najważniejsze transmisje sportowe, najważniejsze wiadomości polityczne, te można uzyskać zewsząd. I tego właśnie domaga się klient. Dlatego chcieliśmy to wprowadzić jako pierwsi. Wspomniał Pan również o dobrym przykładzie, jakim jest partnerstwo, które nawiązujemy ze sztuczną inteligencją, aby społeczeństwo zapoznało się z AI. Pokazaliśmy również wyraźnie, że oferowanie tego rodzaju usług, aby społeczeństwo się z nią zapoznało opłaca się.

Podoba mi się ten przekaz, ale jest jeden minus, na który nie mają państwo wpływu. Rynek staje się mniej zamożny. Ludzie mają mniej pieniędzy, ponieważ panuje trudna sytuacja geopolityczna. Czy to jest w jakiś sposób powiązane z tym, że chcą państwo zapewnić bardziej przystępne cenowo usługi szerszemu gronu odbiorców?

Do pewnego stopnia tak, to jest powiązane. Wszyscy musimy patrzeć na nasze budżety. Dlatego ważne jest, aby podstawową rozrywką i - i znowu, sport jest bardzo ważny - można było się cieszyć bez obciążania domowego budżetu. I to był również jeden z elementów.

Andreas Maierhofer (po prawej) oraz członek zarządu T-Mobile Maximiliano Bellassai

T-Mobile ma bardzo szeroką strategię. Jest operatorem konwergentnym. Wszyscy mówią, że Polska jest jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków, zarówno w sektorze usług cyfrowych, jak i telekomunikacyjnych. Dla operatora telefonii komórkowej, operatora usług cyfrowych, takiego jak T-Mobile, czy to szansa, czy wyzwanie?

Cóż, to prawda, że Polska jest jednym z, powiedzmy, najbardziej konkurencyjnych rynków w Europie. Mamy czterech dużych graczy infrastrukturalnych, niezliczoną liczbę operatorów wirtualnych (MVNO) i resellerów. Wybór na rynku mobilnym, jak i stacjonarnym jest więc ogromny. Ale uwierzcie mi, nie patrzę tak bardzo na to, co robi konkurencja ani na otoczenie konkurencyjne. Skupiamy się na tym, jakie są oczekiwania rynku, klientów. I to jest niezwykle ważne. Dlatego myślę, że zawsze jesteśmy pierwsi, a najczęściej pierwsi, jeśli chodzi o dostarczanie nam najnowszych technologii i usług. I tę strategię chcielibyśmy utrzymać.

Ze wszystkich waszych ostatnich wydarzeń i premier, w tym tej, mam takie przeczucie, takie wrażenie, że to dopiero początek. Oczywiście nie może Pan jeszcze dzielić się przyszłymi planami rozwoju usług i produktów, dlatego spróbuję zadać to pytanie inaczej. Jak Pan widzi idealne gospodarstwo domowe za 5 lat? Oczywiście, jeśli chodzi o usługi cyfrowe i komunikację.

Co roku ogłaszamy coś wielkiego, zawsze w połączeniu z prostotą. Wystarczy przypomnieć sobie, jak rok temu wprowadziliśmy na rynek taryfę Just One z najwyższą jakością, 5G, bardzo szybkie wdrożenie 5G i objęcie zasięgiem prawie 95% populacji. Więc raz w roku chcielibyśmy ogłosić coś wielkiego. Tak, więc otwieramy drzwi po drzwiach, a gospodarstwo domowe jest bardzo ważne. Dlatego chcielibyśmy być partnerem dla gospodarstw domowych. Teraz mamy telefonię komórkową, telefonię stacjonarną, telewizję, rozrywkę i oczywiście jest wiele innych rzeczy, których gospodarstwa domowe będą potrzebować w przyszłości, a to wszystko zapewni T-Mobile Polska. Więcej nie mogę teraz ujawnić.

Oczywiście, ale jeszcze jedno pytanie o przyszłość. T-Mobile szczyci się w swojej komunikacji marketingowej, że przełamuje bariery. Jak Pan myśli, jaka jest kolejna bariera do przełamania dla T-Mobile?

Pomyśl tylko, czego potrzebuje gospodarstwo domowe, aby mieć o wiele wygodniejsze codzienne życie w kontekście cyfryzacji, w kontekście jeszcze więcej usług rozrywkowych, w kontekście usług. Jest wiele innych rzeczy, które pojawią się wraz z cyfryzacją społeczeństwa, dlatego chcielibyśmy być partnerem numer jeden dla polskich gospodarstw domowych.

Czyli przyszłość jest nie tylko jasna, ale i magentowa?

Przyszłość jest w tym momencie magenta, tak.

Maciej Gajewski
Redaktor

Redaktor Spider's Web - ekspert w tematykach Microsoftu i RTV. Lubi oglądać się zarówno za siebie – wspominając przełomowe dokonania w informatyce – jak i przed siebie, będąc nieustannie ciekawym tego, co będzie dalej. Jego zainteresowania to przede wszystkim software: UI/UX, algorytmy, uczenie maszynowe, chmura czy sztuczna inteligencja. Nic dziwnego, że jako specjalizację obrał sobie pilnowanie firmy Microsoft. Uwielbia też sztukę gier i kina, przez co wyrósł na pasjonata sprzętu RTV – a i o technologii wspomnianych gier i filmów ma wiele ciekawego do opowiedzenia. Jego pierwsza obecność w mediach dotyczyła muzyki – współtworzył Overkill.pl. Ciąg dalszy jego rozwoju dotyczył już tylko nowych technologii. Zanim dołączył do zespołu Spider’s Web przez lata współtworzył CHIP.pl i Magazyn CHIP.