REKLAMA

Oto szczoteczka do zębów z kamerą. Kosmos

Właśnie zobaczyłem najwspanialszy i jednocześnie najdziwniejszy pomysł tego roku. Dyson pokazał szczoteczkę do zębów z kamerą, a ja już rozbijam skarbonkę, żeby ją kupić. Kosmos.

Oto szczoteczka do zębów z kamerą. Kosmos

Dyson robi rzeczy, które czasem wymykają się rozumowi. Jestem fanem firmy, bo dzielnie użytkuję odkurzacz bezprzewodowy V15s, ale mój sprzęt na tle nowego produktu Dysona wydaje się być przestarzały. Widzicie, mam jakieś czujniki, lasery, magiczne silniki bezszczotkowe, ale nic nie jest w stanie dorównać kamerze ukrytej w szczoteczce do zębów. I co najlepsze - to wbrew pozorom ma sens. Zaraz to wytłumaczę.

Szczoteczka do zębów Dyson CameraJet pozwala na inspekcję jamy ustnej

To pierwsza szczoteczka firmy i najwidoczniej Dyson uznał, że wejdzie z przytupem w nową kategorię produktową. Jej wyróżnikiem jest kamera, która znajduje się w główce szczoteczki. Pozwala na inspekcję jamy ustnej i oglądanie nagrania na żywo w aplikacji. Powiecie głupie, ale dzięki temu nie dość, że możecie zobaczyć czy na pewno doczyściliście zęby, to pomoże wam rozpoznać pierwsze objawy próchnicy, czy zobaczyć tworzący się ubytek.

Druga funkcja kamery jest jeszcze lepsza. Dzięki współpracy z algorytmami sztucznej inteligencji szczoteczka za pomocą kamery wykrywa i oczyszcza przestrzenie międzyzębowej przy pomocy płynu do płukania ust. Tym samym macie dwa w jednym - mycie zębów i oczyszczania przerw niczym w irygatorze.

Powiecie, ale 1999 zł za szczoteczkę to kosmos. Z jednej strony tak, ale jak zobaczycie ile kosztują topowe urządzenia konkurencji, to dostrzeżecie, że cena wcale nie jest taka wygórowana. Zwłaszcza że dostajemy dostęp do kamery.

Dyson CameraJet - część techniczna

Kamera ma rozdzielczość 100 tys. pikseli i używa stroboskopowego światła. Algorytmy AI analizują 28 ujęć z kamery na sekundę, żeby wykryć przestrzeń międzyzębową. Co ważne - nie ma tu żadnego przesyłania danych na zewnętrzne serwery, wszystko odbywa się lokalnie na waszym urządzeniu. W ciągu 100 milisekund od wykrycia przerwy między zębami, urządzenie emituje stożkowy strumień płynu do płukania jamy ustnej. Tym samym zastępuje irygator, ale CameraJet skuteczniej usuwa płytkę nazębną przy mniejszym nacisku.

Końcówki są wymienne, główka szczoteczki oscyluje 1000 razy na sekundę pod różnymi kątami. Każda końcówka ma znacznik RFID, dzięki czemu szczoteczka śledzi jej zużycie i informuje o konieczności wymiany. Jeżeli zaś chodzi o zbiornik płynu, to ma pojemność 12,5 ml i działa niezależnie od sposobu trzymania szczoteczki.

Szczoteczka ma stację dokującą, a w zestawie sprzedażowym znajdziecie specjalną pastę i płyn do płukania ust. Zakochałem się i już wiem, co kupię sobie w najbliższych miesiącach.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.