Nowa polska firma zbrojeniowa. Wyprodukuje jeden z najmocniejszych materiałów wybuchowych
Polski przemysł obronny zyskał nowego gracza. Stohid Technology zamierza zainwestować w produkcję heksogenu, czyli RDX, który jest jednym z najsilniejszych materiałów wybuchowych na świecie o ogromnym znaczeniu dla współczesnego uzbrojenia. Jednocześnie firma rozwija bezzałogowe pojazdy lądowe Wilk.

Heksogen, znany również jako RDX, stanowi bazę dla szeregu powszechnie stosowanych przez wojsko materiałów wybuchowych. Jego główną zaletą jest duża siła rażenia. Jest stosowana jako główny materiał wybuchowy w pociskach artyleryjskich, rakietach, minach lądowych, granatach ręcznych i różnych innych rodzajach amunicji.
Dostęp do takich materiałów jest jednym z ważnych elementów bezpieczeństwa łańcucha dostaw. Produkcja uzbrojenia może bowiem zależeć nie tylko od gotowych pojazdów, rakiet czy dronów, lecz także od dostępu do komponentów, bez których te systemy nie mogą powstać.
Projekt zakłada uruchomienie pilotażowej linii produkcyjnej. Jej zadaniem będzie nie tylko rozpoczęcie wytwarzania heksogenu, ale przede wszystkim sprawdzenie, czy cały proces działa w sposób stabilny i powtarzalny.
Planowana wydajność instalacji wynosi około 50 t rocznie. Właśnie na takim etapie można zebrać dane potrzebne do przygotowania znacznie większej instalacji, która w przyszłości ma pracować w sposób ciągły.
Między uruchomieniem pilotażowej linii a dużą fabryką istnieje spora różnica. Trzeba potwierdzić parametry procesu, jakość gotowego produktu oraz przygotować rozwiązania, które pozwolą bezpiecznie zwiększyć skalę produkcji.
Prezes Stohid Technology Piotr Kisiel podkreśla, że właśnie sprawdzenie technologii i zebranie doświadczeń ma być jednym z głównych celów pierwszej fazy inwestycji. Wojna na Ukrainie pokazała, jak szybko rośnie zapotrzebowanie na amunicję i jak ważne jest posiadanie własnych zdolności produkcyjnych. Dotyczy to nie tylko gotowych systemów uzbrojenia, ale również materiałów i podzespołów znajdujących się wcześniej w łańcuchu dostaw.
Nadchodzi Wilk
Stohid Technology rozwija jednocześnie zupełnie inny projekt. Chodzi o drona gąsienicowego Wilk. To bezzałogowa platforma lądowa UGV, czyli niewielki pojazd, którym można sterować zdalnie.
Taki pojazd może pełnić różne funkcje. Kluczowe jest to, że jego konstrukcja została zaprojektowana jako modułowa. Oznacza to możliwość wyposażania platformy w różne systemy zależnie od zadania, jakie ma wykonywać.

Wilk ma być przede wszystkim pojazdem do zadań, w których liczą się mobilność i możliwość działania w trudnym terenie. Sama platforma może jednak być tylko bazą. Na niej można integrować kolejne rozwiązania od obserwacji i rozpoznania po dostarczanie zaopatrzenia (udźwig 200 kg) i akcje szturmowe z wykorzystaniem uzbrojenia zamontowanego na pokładzie drona.
Stohid Technology nie chce ograniczać się do samego składania pojazdów. Firma rozwija również własne systemy elektroniczne i oprogramowanie, które mają pozwolić na dalszą rozbudowę platformy.
Ukraińskie doświadczenia i polska technologia
Historia Wilka jest o tyle interesująca, że jego konstrukcja wywodzi się z Ukrainy. Tam pojazd był wcześniej testowany w warunkach terenowych i eksploatacyjnych, a zdobyte doświadczenia stały się bazą do jego dalszego rozwoju.
Stohid Technology wraz z polskimi partnerami przeprojektował szereg elementów platformy. Zmiany objęły między innymi głowicę optoelektroniczną, system sterowania, zarządzanie pojazdem oraz układ zasilania.
W efekcie Wilk ma być czymś więcej niż importowaną konstrukcją montowaną w Polsce. Spółka chce rozwijać własne kompetencje związane z projektowaniem, elektroniką, oprogramowaniem i integracją wyposażenia.
Wilk ma nauczyć się działać w większej grupie
Kolejnym krokiem ma być rozwój systemów autonomicznych. Chodzi między innymi o oprogramowanie, systemy wizyjne i algorytmy nawigacyjne.
Jeszcze ciekawszy jest kierunek związany ze współpracą wielu pojazdów. Firma zakłada rozwój systemu Wataha, w którym kilka bezzałogowych platform będzie mogło działać jako jeden zespół. Kilka maszyn mogłoby w przyszłości współdziałać, wymieniać informacje i wykonywać zadania w ramach jednego systemu.
Do takiego poziomu autonomii jest oczywiście jeszcze daleka droga, a sama technologia musi przejść testy w rzeczywistych warunkach. Pierwszym ważnym sprawdzianem będą jednak testy polowe Wilka w jednostkach polskiej armii.
Polski robot wchodzi na drogę do seryjnej produkcji
Premiera Wilka odbędzie się podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. To właśnie tam platforma zostanie pokazana szerzej przedstawicielom wojska, przemysłu i potencjalnym odbiorcom.
Jeszcze we wrześniu pojazd ma rozpocząć testy polowe. Ich wyniki będą miały znaczenie dla dalszych prac nad konstrukcją i przygotowania jej do produkcji.
Firma równolegle buduje zaplecze potrzebne do zwiększenia skali projektu. Pod koniec sierpnia podpisała umowę dotyczącą uruchomienia zrobotyzowanej linii montażowej. Jej odbiór ma nastąpić najpóźniej do końca marca 2027 r. Stohid Technology zakłada rozpoczęcie komercjalizacji Wilka w 2027 r.
Na samym pojeździe ambicje spółki się jednak nie kończą. W Warszawie ma powstać centrum technologiczne, w którym rozwijane będą między innymi systemy wizyjne, oprogramowanie i algorytmy potrzebne do działania platform bezzałogowych.
Drugim elementem ma być ośrodek szkoleniowy. Jego uruchomienie planowane jest jeszcze w 2026 r. Ma służyć między innymi przygotowaniu operatorów systemów bezzałogowych oraz szkoleniu służb, które w przyszłości mogą korzystać z takich urządzeń.
Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.