Przemycili premium miniLED na średnią półkę. Sharp ma unikalne podejście do systemu na TV
Sharp zaprezentował na targach IFA 2026 telewizory Aquos z serii JT8. Mamy tutaj najlepsze technologie LCD, przeniesione na średnią półkę cenową: podświetlenie miniLED, kropkę kwantową, wygaszanie strefowe i częstotliwość odświeżania 144 Hz. Najciekawsze jest podejście producenta do systemu operacyjnego.

Który telewizyjny system operacyjny jest najlepszy? Jedyna słuszna odpowiedź brzmi: „to zależy”. Google TV oferuje największy wybór aplikacji, Roku TV jest banalnie prosty w obsłudze, a TITAN OS zrywa z zależnością od amerykańskich big techów. Do tego śmiga jak rakieta. A to przecież tylko kilka z wielu, wielu OS-ów…
Sharp rozwiązuje dylemat w najlepszy możliwy sposób. Zamiast stawiać na jeden system, wybiera optymalny OS do modelu
Podczas targów IFA 2026 firma z wielką fabryką TV w Polsce pokazała, na czym polega ich unikalne podejście. Zamiast stawiać na jeden system, całkowicie uzależniając się od jego producenta, Sharp akcentuje wybór, dopasowanie oraz technologiczną niezależność. Dlatego najnowsze serie TV tej marki są dostępne pod kontrolą aż czterech różnych systemów:
- Google TV: wielka baza aplikacji, natywny Chromecast, inteligentny asystent, reklamy, zasobożerność
- TITAN OS: europejska alternatywa na Linuksie, błyskawiczne działanie, 10 lat wsparcia, mniejsza dostępność aplikacji
- TiVo OS: rewelacyjna optymalizacja, prostota obsługi, inteligentny asystent, natywne wsparcie dla TV bez anteny
- Roku TV: banalnie prosty w obsłudze, świetna wyszukiwarka, archaiczny wygląd, brak zaawansowanych ustawień
Sharp instaluje TITAN OS w mniejszych, tańszych modelach do 43 cali. W przyszłości system pojawi się także w większych telewizorach. Topowe jednostki wyposażone w wydajne procesory otrzymują aktualnie zasobożerne Google TV. TiVO często ląduje w tak zwanych średniakach. Z kolei Roku TV jest dostępne w brytyjskich telewizorach, bo… Brytyjczycy lubią Roku TV. Ot i cała tajemnica. Kluczem wyboru inżynierów Sharpa jest pragmatyka sprzętowa, połączona z analizą specyfiki danego rynku.
Przedstawiciel Sharpa w rozmowie ze mną przyznaje, że jednoczesna praca z czterema systemami angażuje masę czasu oraz środków. Dlatego być może w przyszłości nieco ograniczą różnorodność. Natomiast sama możliwość wyboru, gwarantująca niezależność oraz dobre dopasowanie do produktu, pozostaje dla nich kluczowa. Właśnie dzięki temu przystępne cenowo TV Sharpa nie łapią zadyszki, za to te z wyższej półki mają szeroki pakiet zaawansowanych funkcji.
Teraz Sharp przemyca telewizory miniLED na średnią półkę cenową, oferując bardzo sensowne parametry


Nowość Sharpa na targach IFA to telewizory Aquos z serii JT8 - następcy ciepło przyjętych JP7 - dostępne w rozmiarach od 43 do 75 cali przekątnej. Mamy do czynienia z MiniLED-ami, a więc najbardziej dojrzałą i spektakularną wizualnie formą telewizorów w technologii LCD. JT8 łączy podświetlenie MiniLED z maksymalnie 300 strefami wygaszania oraz kropką kwantową. Co to oznacza dla użytkownika?
MiniLED w takiej konfiguracji zapewnia bardzo wysoki kontrast, niemal całkowity brak efektu halo, niezwykle wysoką jasność oraz porządne kolory. Przewaga miniLED-a nad klasycznymi telewizorami LCD jest gigantyczna, QLED także co do zasady przegrywa. OLED oferuje lepszy kontrast i lepsze czernie, ale kosztem jasności. Dopiero QD-OLED oraz microLED stanowią odczuwalnie lepsze rozwiązania, ale mówimy tu już o technologiach Premium przez wielkie P. Czyli drogich lub absurdalnie drogich. Sharp pozytywnie wyróżnia się precyzyjnym wygaszaniem strefowym, co nie jest standardem w przystępnych cenowo miniLED-ach.
To moje osobiste stanowisko, ale uważam, że miniLED to absolutnie najlepszy standard na wyższej półce średniej. Oczywiście wiele zależy od producenta panelu, wykorzystanego procesora oraz algorytmów obróbki, ale sama technologia zapewnia obraz w jakości drastycznie wychodzącej poza oczekiwania typowego kanapowego widza.
Sharp Aquos JT8 przypadnie do gustu graczom. Firma przygotowała też coś unikalnego dla power userów


Z maksymalną częstotliwością odświeżania wynoszącą 144 Hz, JT8 wychodzi daleko poza możliwości współczesnych konsol. Dlatego bardzo możliwe, że wariant 43-calowy pojawi się na biurkach komputerowych graczy. Na pewno będzie to tańsza inwestycja niż w monitor miniLED o podobnych rozmiarach. Z myślą o takich użytkownikach, a także posiadaczach Xboksów, zaimplementowano do TV wsparcie AMD FreeSync Premium.
Warto dodać, że telewizory oferują cztery porty HDMI 2.1 z odświeżaniem 144 Hz, wsparciem VRR oraz ALLM. Do tego dochodzą głośniki 2x12W Harman Kardon z obsługą standardu Dolby Atmos oraz wyglądający tak samo jak poprzednik, ale ulepszony od środka pilot solarny ze zwiększoną wydajnością energetyczną.
Będąc przy wydajności, Sharp chwali się, że jest pierwszym producentem telewizorów na świecie, który oddaje w ręce wszystkich użytkowników potężne narzędzie analityczne dotyczące pilota. Widoczny na zdjęciu program będzie dostępny dla każdego, pokazując takie parametry jak temperatura urządzenia, efektywność energetyczna, napięcie, moc i znacznie, znacznie więcej. Detal, ale ciekawy.
Inne ciekawe nowości Sharpa do domów i mieszkań to stacja ładująca z funkcją głośnika oraz… radio


Stacja zasilająca Sharp CP-DS10 wygląda jak coś, co pasowałoby do mojej sypialni. Urządzenie zasilałoby mi bezprzewodowo iPhone’a oraz Apple Watcha, jednocześnie pełniąc funkcję dużego głośnika Bluetooth, w duecie z projektorem rzucającym obraz na ścianę. Bo chociaż lubię swój przenośny rzutnik, to jednak audio ma fatalne. Piekę więc dwie pieczenie na jednym ogniu, oszczędzając miejsce na stoliku nocnym.
Sharp CP-DS10 ładuje urządzenia bezprzewodowo z uwzględnieniem standardu Qi2, z maksymalną mocą do 15W. Dzięki Qi2 mamy pełną kompatybilność z wygodnym magnetycznym standardem MagSafe. Boczna ładowarka zegarków Apple ma z kolei parametry bazowej ładowarki indukcyjnej dla klasycznego Watcha. Moc podwójnego głośnika Bluetooth wynosi 40 watów, co za tym idzie, bez problemu wypełni dźwiękiem nawet wielkie pomieszczenie.
Gdyby trzeba było podładować coś więcej niż smartfon i zegarek, CP-DS10 dysponuje dodatkowym gniazdem USB-C, nie licząc portu zasilającego. Bryła urządzenia została natomiast zaprojektowana w taki sposób, aby wykorzystywać zegarowy tryb StandBy w iPhone’ach. Stacja Sharpa będzie dostępna w dwóch kolorach - czarnym i szarym - w cenie 499 zł.
Z kolei Smart Radio to radioodbiornik totalny, działający bezprzewodowo dzięki wbudowanemu akumulatorowi. Ma własną antenę, odbiera lokalne stacje FM i DAB+, korzysta z radia internetowego po WiFi, do tego wspiera łączność Bluetooth i działa jako głośnik BT. Wisienka na torcie to natywna obsługa Spotify Connect z dźwiękiem bezstratnym oraz EQ w aplikacji.


Sharp Smart Radio ma działać 12 godzin na jednym ładowaniu, przy odsłuchu z głośnością na poziomie 50%. Moc głośników stereo wynosi 10 watów, a wbudowany ekran wyświetli nie tylko ustawienia, ale też okładki odtwarzanych albumów czy informacje o audycjach. Urządzenie będzie dostępne w dwóch kolorach - białym i czarnym - w cenie 599 zł.
Sharp pokazał dwa kompletnie różne wymiary rowerów elektrycznych. Od micro po cargo
Sharp BK-AD12-EBL Micro Bike to kompaktowa, bezpieczniejsza alternatywa dla hulajnóg elektrycznych. Rower jest bardzo poręczny i lekki. Co za tym idzie, może stanowić świetne rozwiązanie dla kogoś, kto mieszka w bloku bez windy. Na stoisku Sharpa podniosłem BK-AD12-EBL jedną ręką. Zdarzało mi się nosić cięższe zakupy z marketu. Jasne, maszyna wciąż waży odczuwalnie więcej niż klasyczny rower, ale w porównaniu do innych e-bike’ów różnica jest znacząca.
Ze względu na kompaktowe gabaryty, Sharp BK-AD12-EBL Micro Bike cechuje zasięg do 40 km. Mówimy więc o modelu dojazdowym po bliskiej okolicy. Na przykład do sklepu albo do pracy w mieście. Co ważne, akumulator jest odczepiany. Dzięki temu sam rower może zostać na przykład w komórce na parterze, mieszcząc się tam, gdzie nie ma miejsca dla rowerów o klasycznych rozmiarach.


Na drugim końcu skali znajduje się rower cargo Sharp BK-UD07-EBG. Długa, zaskakująco ładna maszyna przewozi do 80 kg ładunku na wzmocnionym tylnym bagażniku, do tego kilka kg w przednim wzmocnionym koszyku. Przedstawiciel Sharpa powiedział mi, że zamiast ciężkich zakupów, z tyłu można przewieźć drugą osobę. W tym celu podłoże klatki jest wyściełane miękkim siedziskiem, a z boku tylnych kół znajdują się stopnie na nogi pasażera.
Jestem bardzo ciekaw, jak rynek zareaguje na takie rozwiązanie. Z możliwością przewiezienia do 80 kg ładunku - nie licząc do 100 kg samego kierowcy - Sharp BK-UD07-EBG wypełnia interesującą niszę. W zasadzie to kilka nisz. Może być jednostką kurierską do zadań specjalnych, rodzinnym jednośladem transportowym, a nawet miejską taksówką.
Redaktor prowadzący Spider's Web. Odpowiedzialny za gry wideo oraz akcesoria dla graczy. Pisze o interaktywnych przygodach od ponad dekady. Pracował w serwisach medialnych Agory, współtworzył największy e-zin o grach w Polsce, przyłożył rękę do tłumaczeń kilku gier na polski rynek. O grach wideo wypowiada się m.in. dla Telewizji Polskiej, TVN, Polskiego Radia czy Rzeczpospolitej. Szczególnie zafascynowany nowym układem sił na globalnym rynku gier, z rosnącą pozycją Chin oraz krajów Azji Południowo-Wschodniej. Kocha survival horrory już od czasów pierwszego PlayStation, po godzinach stara się okiełznać Unreal Engine oraz Blendera.