Rosja buduje ogromną fabrykę rakiet. Niepokojący raport
Rosja buduje w głębi Syberii ogromny kompleks przemysłowy przeznaczony do produkcji komponentów rakietowych. Obiekt powstaje tysiące kilometrów od Ukrainy, a jego rozmiary, tempo budowy i planowane zabezpieczenia pokazują, że Moskwa myśli o zwiększeniu produkcji uzbrojenia na lata. Iszykuje sięna wojnę na większą skalę.

Informacje o inwestycji ujawnił ukraiński portal United24 Media, który dotarł do wewnętrznych rosyjskich dokumentów administracyjnych. Wśród materiałów znalazły się umowy, dokumentacja budowlana, harmonogramy, informacje o finansowaniu i specyfikacje techniczne. Wynika z nich, że w Bijku na Ałtaju powstaje nowy zakład będący rozbudową działalności Permskiej Fabryki Prochu.
To nie jest jednak zwykła rozbudowa fabryki. Rosjanie tworzą praktycznie nowy, rozległy kompleks przemysłowy, który ma zwiększyć możliwości produkcji komponentów wykorzystywanych w rakietach i innych systemach uzbrojenia.
Fabryka powstaje tysiące kilometrów od Ukrainy
Bijsk leży w Kraju Ałtajskim, niedaleko granicy z Kazachstanem. Od Ukrainy dzieli go około 3000 km. To znacznie dalej niż Perm, gdzie znajduje się macierzysty zakład. Permska Fabryka Prochu położona jest około 1500 km od Ukrainy i sama znalazła się już w zasięgu ukraińskich działań dalekiego zasięgu.
Odległość ma tutaj ogromne znaczenie. Ukraina w czasie wojny wielokrotnie wykorzystywała bezzałogowce do atakowania rosyjskich obiektów przemysłowych znajdujących się setki, a nawet tysiące kilometrów od granicy. Według analizy United24 Media najdalsze ukraińskie ataki sięgały około 2500 km w głąb Rosji.
Nowy zakład w Bijku znajduje się więc jeszcze dalej. Nie oznacza to oczywiście, że można uznać go za całkowicie nietykalny. Zasięg uzbrojenia może się zmieniać, a rosyjska infrastruktura nie musi być bezpieczna tylko dlatego, że znajduje się daleko od frontu. Dla Moskwy jest to jednak dodatkowa warstwa ochrony.
I właśnie dlatego wybór miejsca jest tak interesujący. Rosja nie tylko zwiększa produkcję, ale robi to w lokalizacji, którą znacznie trudniej dosięgnąć za pomocą środków rażenia używanych obecnie przez Ukrainę.
51 hektarów i 60 budynków
Skala przedsięwzięcia robi jeszcze większe wrażenie, gdy spojrzymy na liczby. Ogrodzony teren przemysłowy ma zajmować około 51 hektarów. To powierzchnia odpowiadająca mniej więcej 72 pełnowymiarowym boiskom piłkarskim.
Na tym obszarze zaplanowano około 60 budynków, z czego 38 ma stanowić główne obiekty kompleksu. Ich łączna powierzchnia ma wynieść około 48,7 tys. mkw.
To daje wyobrażenie o tym, czym ma być nowy zakład. Nie chodzi o pojedynczą halę produkcyjną, lecz o cały system przemysłowy obejmujący produkcję, zaplecze technologiczne, magazynowanie oraz infrastrukturę zabezpieczającą.
Łączna wartość przedsięwzięcia została określona przez United24 Media na około 65,3 mld rubli, czyli około 750 mln dol. według zastosowanego przez portal przeliczenia.
Rosja nie chce tylko większej liczby rakiet
Żeby zrozumieć znaczenie tej fabryki, trzeba wyjaśnić, czym właściwie zajmuje się Permska Fabryka Prochu.
Nazwa może być myląca. Nie chodzi wyłącznie o klasyczny proch używany w amunicji. Zakład jest jednym z ważnych ogniw rosyjskiego przemysłu produkującego paliwa stałe i komponenty napędowe. Takie materiały są wykorzystywane w wielu rodzajach uzbrojenia.
Paliwo stałe pełni w rakiecie funkcję podobną do paliwa w silniku samochodowym, ale działa w zupełnie inny sposób. Nie jest ono po prostu cieczą pompowaną do silnika. W odpowiednio przygotowanej mieszance znajdują się zarówno składniki będące paliwem, jak i utleniaczem. Po zapłonie zachodzi gwałtowna reakcja chemiczna, a powstające gazy są wyrzucane przez dyszę, generując ciąg.
Zaletą takiego rozwiązania jest między innymi stosunkowo prosta konstrukcja i możliwość długiego przechowywania gotowego ładunku napędowego. Dlatego paliwa stałe są wykorzystywane w wielu rakietach, pociskach i systemach artyleryjskich.
Dokumenty dotyczące Bijska wskazują między innymi na wykorzystanie nadchloranu amonu, jednego z kluczowych utleniaczy stosowanych w kompozytowych paliwach stałych. W dokumentacji pojawiają się również oznaczenia sugerujące produkcję zapalników oraz stałych ładunków napędowych.
Nie znamy pełnej listy produktów, które będą wytwarzane w Bijku. Z dokumentacji można jednak wywnioskować, że zakład ma zwiększyć rosyjskie możliwości produkcji komponentów rakietowych.
Budują szybko, bo czasu najwyraźniej nie chcą tracić
Rosjanie rozpoczęli przygotowania do inwestycji w 2025 r. 22 lipca 2025 r. Permska Fabryka Prochu uzyskała prawa do wykorzystania 20 działek o łącznej powierzchni około 140,7 ha. Później teren został scalony, a ostateczny ogrodzony kompleks przemysłowy zmniejszono do około 51 ha.
Tempo przedsięwzięcia jest szczególnie interesujące. Harmonogram zakłada osiągnięcie pełnej zdolności produkcyjnej już w listopadzie 2026 r.
Mamy więc inwestycję obejmującą dziesiątki budynków i dziesiątki tysięcy metrów kwadratowych powierzchni, która ma wejść w pełną działalność w stosunkowo krótkim czasie. To pokazuje, że nie jest to projekt przygotowywany wyłącznie z myślą o odległej przyszłości.
Rosja chce zwiększyć możliwości swojego przemysłu zbrojeniowego stosunkowo szybko.
Czy to przygotowania do wojny z NATO?
Wokół inwestycji pojawia się najdalej idąca interpretacja, że Rosja buduje zakład nie tylko z myślą o wojnie przeciwko Ukrainie, ale również jako element przygotowań do potencjalnego przyszłego konfliktu z Europą lub NATO.
Sama budowa dużej fabryki rakietowej daleko na Syberii nie jest dowodem na konkretny zamiar rozpoczęcia wojny z NATO. Rosja może potrzebować większych mocy produkcyjnych z wielu powodów, prowadzenia obecnej wojny, odbudowy zapasów, modernizacji armii czy przygotowania się na długotrwałą konfrontację strategiczną.
Jednocześnie skala projektu rzeczywiście wykracza poza prostą potrzebę zabezpieczenia pojedynczego zakładu przed ukraińskimi atakami. Powstaje infrastruktura zdolna do wieloletniej produkcji komponentów rakietowych, w miejscu oddalonym od obecnego teatru działań i dodatkowo wyposażanym w zabezpieczenia przeciwko dronom.
Eksperci cytowani przez United24 Media interpretują to jako sygnał, że Moskwa przygotowuje przemysł zbrojeniowy na długotrwałe funkcjonowanie w warunkach konfliktu i potencjalnie szerszej konfrontacji.
Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.