REKLAMA

Polski elektromarket ma już GTA 6. To nie to, co myślisz

Polski elektromarket wyświetlał na telewizorach wygenerowane przez AI wideo przypominające GTA 6. Materiał wywołał falę żartów w mediach społecznościowych.

Polski elektromarket ma już GTA 6. To nie to, co myślisz

Pirackie modyfikacje GTA: San Andreas i Vice City na przełomie stuleci osiągnęły na Bliskim Wschodzie status fenomenu. Na bazarach w Iranie, Iraku czy Turcji masowo sprzedawano chałupnicze wydania pokroju GTA: Tehran z podmienionymi autami, arabskimi szyldami i regionalną muzyką w radiu. W realiach ograniczonej dystrybucji te bazarowe samoróbki stanowiły dla milionów graczy jedyny punkt wejścia do uniwersum Rockstara. Czy teraz to samo dotknie nas?

W ostatnich miesiącach Rockstar Games przeszło do ofensywy informacyjnej, regularnie odsłaniając kolejne karty dotyczące Grand Theft Auto VI. Gracze doczekali się oficjalnych materiałów wideo, prezentacji dwójki protagonistów oraz pierwszego głębokiego spojrzenia na odświeżone Vice City.

Oficjalna machina promocyjna ruszyła pełną parą, a społeczność natychmiast rozpoczęła drobiazgowe analizy klatka po klatce, wyłapując zaawansowane zachowanie fizyki, wolumetryczne oświetlenie oraz mikroszczegóły modeli postaci przygotowane przez deweloperów.

Tymczasem w Polsce z zupełnie odmienną inicjatywą wystąpiła sieć elektromarketów RTV EURO AGD. Zamiast sięgnąć po oficjalne zwiastuny udostępnione bezpłatnie przez wydawcę w najwyższej rozdzielczości, na ścianie ekspozycyjnej z telewizorami uruchomiono klip w całości przygotowany przez AI. Sytuację nagłośnił użytkownik serwisu X o nicku jimmy, a nagranie z polskiego salonu błyskawicznie obiegło branżowe media społecznościowe.

RTV Euro AGD ma GTA VI. AI-GTA VI

To, co trafiło na sklepowe matryce, trudno określić inaczej niż jako surrealistyczny zlepek losowych ujęć, które próbowały imitować nową odsłonę gangsterskiej sagi. 

Zamiast wyreżyserowanych scen akcji klienci oglądali nienaturalne pościgi w korkach, zlewające się sylwetki aut oraz karykaturalne postacie w ciemnych okularach z pływającymi rysami twarzy. 

Wizualnie całość utopiono w fioletowo-różowej estetyce retro-synthwave, kojarzącej się z promptami wrzucanymi do narzędzi pokroju Midjourney czy Sora, co nie oddaje surowego klimatu słonecznej Leonidy. Jakby tego było mało, pomiędzy te animacje powklejano plansze handlowe nakłaniające do składania zamówień przedpremierowych na wyczekiwany hit. 

Galeria: 1 zdjęcie
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii

Zamiast dynamicznej prezentacji kontrastu matryc OLED czy wygaszania strefowego paneli Mini LED, odwiedzający otrzymali cyfrowy produkt uboczny, który z faktycznym kodem gry nie ma nic wspólnego.

Reakcja graczy i wezwania do UOKiK

Odzew społeczności pod opublikowanym nagraniem okazał się bezwzględny. Internauci nie zostawili na pomyśle sieci suchej nitki, wytykając sklepowi ignorancję i pytając, jak materiał ma zachęcić kogokolwiek do zakupu drogiego telewizora, konsoli czy gry w preorderze.

W komentarzach pojawiły się liczne wzmianki oznaczające oficjalny profil Rockstar Games z prośbą o interwencję prawną w sprawie bezprawnego wykorzystania wizerunku marki w zniekształconej formie. 

Nie zabrakło także apeli kierowanych do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), zwracających uwagę na wprowadzanie konsumentów w błąd poprzez prezentowanie fałszywych materiałów wideo w kontekście oferty przedsprzedażowej.

Co się stało?

Trudno mi wskazać jakiekolwiek uzasadnienie dla decyzji o wdrożeniu tego typu animacji na sklepowe ekrany. Oficjalne materiały promocyjne GTA VI są publicznie dostępne, a ich jakość wizualna i mastering stanowią idealny materiał demonstracyjny do prezentowania głębi czerni, kontrastu oraz płynności współczesnych paneli telewizyjnych.

Zastąpienie kunsztu deweloperów z Rockstar Games materiałem z generatora promptów okazało się błędem. Gracze błyskawicznie rozpoznali problem.

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, redaktor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.