REKLAMA

Polska zbrojeniówka pokaże, czym chce walczyć. Oto największe nowości

Polska Grupa Zbrojeniowa przywiezie na tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach swoje hity i najważniejsze nowości w dziedzinie uzbrojenia. Wśród produktów znajdą się między innymi BWP Borsuk, drony, zestawy przeciwlotnicze, artyleria, broń strzelecka oraz rozwiązania przeznaczone do ochrony infrastruktury. Najwięcej uwagi ma jednak przyciągnąć konstrukcja, której jeszcze niedawno nie było w katalogu polskiej zbrojeniówki, czyli ciężki bojowy wóz piechoty.

Polska Grupa Zbrojeniowa przywiezie na tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach swoje hity i najważniejsze nowości w dziedzinie uzbrojenia. Wśród produktów znajdą się między innymi BWP Borsuk, drony, zestawy przeciwlotnicze, artyleria, broń strzelecka oraz rozwiązania przeznaczone do ochrony infrastruktury. Najwięcej uwagi ma jednak przyciągnąć konstrukcja, której jeszcze niedawno nie było w katalogu polskiej zbrojeniówki, czyli ciężki bojowy wóz piechoty.

Nowy pojazd jest konstrukcją wyraźnie cięższą od Borsuka. Masa tego ostatniego wynosi około 30 t, podczas gdy ciężki bojowy wóz piechoty będzie ważył mniej więcej 42 t. Cięższy pojazd daje projektantom większe możliwości jeśli chodzi o pancerz, czyli ochronę załogi i desantu, zastosowanie mocniejszego uzbrojenia oraz instalowanie dodatkowych systemów elektronicznych.

Polska Grupa Zbrojeniowa podkreśla, że prezentowany w Kielcach pojazd będzie demonstratorem technologii wyposażonym we wszystkie najważniejsze cechy funkcjonalne docelowej konstrukcji. Nie chodzi więc wyłącznie o makietę czy kadłub służący do zaprezentowania pomysłu. Firma chce pokazać rozwiązanie, które może stać się podstawą dalszych prac nad ciężkim bojowym wozem piechoty.

Napęd zapewnia silnik firmy MTU, należącej do koncernu Rolls-Royce. Zastosowano również amerykańską przekładnię. PGZ prowadzi rozmowy dotyczące uruchomienia jej produkcji w Polsce.

Nowy BWP zostanie pokazany z bezzałogową wieżą ZSSW-30, znaną już z innych polskich konstrukcji - Borsuka i Rosomaka. Docelowo PGZ rozważa zastosowanie armaty kalibru 40 mm. W dyskusjach dotyczących przyszłego pojazdu pojawia się również jeszcze większy kaliber 105 mm, wskazywany jako możliwe rozwiązanie odpowiadające na oczekiwania części dowódców.

Na razie nie należy jednak utożsamiać nowej konstrukcji z nazwą Ratel. Była to robocza nazwa używana wewnątrz PGZ, ale została zastrzeżona przez jednego z europejskich producentów. Ostateczne oznaczenie pojazdu może więc być inne.

Potwór z Tarnowa dostaje nowe zadanie

Jednym z ciekawszych eksponatów będzie także nowa konfiguracja wielolufowego karabinu kalibru 12,7 mm produkowanego przez Zakłady Mechaniczne Tarnów. Konstrukcja zyskała przydomek Potwór z Tarnowa ze względu na ogromną siłę ognia.

Tym razem broń zostanie pokazana jako element systemu antydronowego San. Wersja naziemna otrzyma osłonę balistyczną, która ma jednocześnie chronić mechanizmy przed zapyleniem.

PGZ pokaże także lżejszą, odkrytą wersję konstrukcji. Taki wariant został przygotowany z myślą o podwieszaniu pod śmigłowcami. Pokazuje to, że ten sam system uzbrojenia może być rozwijany z myślą o różnych sposobach wykorzystania.

Drony do atakowania dronów i Piorun 2

Większą część ekspozycji PGZ zajmują systemy bezzałogowe. Polska zbrojeniówka pokaże między innymi Orlika, czyli bezzałogowy system rozpoznawczy, którego pierwsze zestawy mają trafić do wojska jeszcze w tym roku. Obok niego znajdzie się Wizjer wyposażony w nową głowicę optoelektroniczną.

Nie zabraknie również Pioruna 2. Na MSPO zostaną zaprezentowane elementy związane z nową generacją tego systemu. Rozwój rodziny Piorunów jest jednym z przykładów tego, jak doświadczenia zdobywane podczas rzeczywistych konfliktów wpływają na modernizację uzbrojenia przeciwlotniczego.

Ważną częścią prezentacji będą także systemy przeznaczone do zwalczania dronów. Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 pokażą między innymi bezzałogowy system FPV oraz drona przechwytującego do atakowania dronów, który ma być zdolny do zwalczania obiektów poruszających się z prędkością do 300 km/h w odległości do 10 km od miejsca startu.

Rosomak dostaje nowe zadania

Rosomak pozostaje jednym z podstawowych elementów polskich wojsk zmechanizowanych, ale jego podwozie jest wykorzystywane także do budowy wyspecjalizowanych wersji.

Na MSPO zobaczymy między innymi Rosomaka z wieżą Turra V10 oraz wersję RSK przeznaczoną do rozpoznania skażeń chemicznych, biologicznych i promieniotwórczych. Pojazd może prowadzić pomiary zarówno podczas jazdy, jak i na postoju. Zebrane dane są następnie przetwarzane i mogą służyć do generowania komunikatów dotyczących zagrożenia CBRN.

Takie konstrukcje są mniej efektowne niż wozy wyposażone w armaty czy wyrzutnie rakiet, ale ich znaczenie na współczesnym polu walki jest trudne do przecenienia. Rozpoznanie skażeń pozwala bowiem dowódcom podejmować decyzje dotyczące przemieszczania wojsk i bezpieczeństwa żołnierzy.

Grot A3 i nowe rozwiązania dla żołnierzy

Na ekspozycji pojawi się również broń strzelecka. Fabryka Broni Łucznik z Radomia pokaże najnowszą odmianę karabinka MSBS GROT C10 FB-A3 kalibru 5,56 × 45 mm. Producent planuje w ciągu najbliższych trzech lat wyprodukować co najmniej 100 tys. egzemplarzy tej konstrukcji.

Obok Grota pojawi się lekki karabinek maszynowy kalibru 5,56 mm NATO. Broń rozwijana jest wspólnie przez Fabrykę Broni, Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia i Wojskową Akademię Techniczną. Konstrukcja ma być na tyle modułowa, aby można było wykorzystać ją zarówno jako broń indywidualną, jak i zespołową.

To kolejny przykład kierunku, w którym zmienia się wyposażenie żołnierzy. Współczesna broń ma być nie tylko celna i niezawodna, ale również łatwa do dostosowania do konkretnego zadania.

PGZ wchodzi także w morze i kosmos

Oferta grupy nie ogranicza się do pojazdów lądowych i uzbrojenia dla wojsk operacyjnych. Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Centrum Techniki Morskiej pokaże rozwiązania przeznaczone do monitorowania i ochrony infrastruktury krytycznej.

Jednym z nich będzie MODANT, czyli Modułowy Dron Antenowy. To bezzałogowiec klasy octocopter, który może być zasilany ze stacji naziemnej za pomocą kabloliny. Dzięki temu może pozostawać w powietrzu znacznie dłużej niż typowy dron korzystający wyłącznie z pokładowych akumulatorów. System może być wykorzystywany między innymi do obserwacji i rozpoznania.

CTM zaprezentuje również Barierę Sensoryczną. Jest to mobilny, pasywny system podwodnego monitorowania, którego zadaniem jest wykrywanie i identyfikowanie naruszeń chronionych obszarów. Takie rozwiązania mogą znaleźć zastosowanie przy ochronie portów, baz morskich czy innych elementów infrastruktury krytycznej.

Kolejnym kierunkiem jest sektor kosmiczny. PGZ chce rozwijać kompetencje związane z wykorzystaniem satelitów do rozpoznania, obserwacji, łączności i budowania świadomości sytuacyjnej. Ambicją grupy jest stopniowe rozwijanie zdolności obejmujących różne orbity, od niskiej orbity okołoziemskiej LEO, aż po orbitę geostacjonarną GEO.

Podczas MSPO OBR CTM przedstawi również projekt satelitarny realizowany wspólnie z firmą ICEYE. Dla polskiego przemysłu obronnego oznacza to wejście w obszar, który jeszcze niedawno był traktowany jako odległy od tradycyjnej produkcji uzbrojenia. Dzisiaj dane satelitarne są jednak równie ważnym elementem systemu rozpoznania jak radary, samoloty czy bezzałogowce.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.