REKLAMA

Polska bierze kolejne miliardy na amerykańską broń. W grę wchodzą nowe F-35

Polska jest o krok od podpisania kolejnej umowy ze Stanami Zjednoczonymi, która zapewni dostęp do miliardów dolarów preferencyjnego finansowania zakupów amerykańskiego uzbrojenia. Wartość nowej transzy ma wynieść około 4 mld dol., a pieniądze mają zostać przeznaczone na zakup kolejnych 32 samolotów F-35.

Polska jest o krok od podpisania kolejnej umowy ze Stanami Zjednoczonymi, która zapewni dostęp do miliardów dolarów preferencyjnego finansowania zakupów amerykańskiego uzbrojenia. Wartość nowej transzy ma wynieść około 4 mld dol., a pieniądze mają zsotać przeznaczone na zakup kolejnych 32 samolotów F-35.

Jak wynika z informacji Business Insider Polska, negocjacje dotyczące kolejnej umowy FMF są już praktycznie zakończone, a podpisanie dokumentów ma nastąpić w Warszawie. Po stronie polskiej w wydarzeniu mają uczestniczyć minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceminister Cezary Tomczyk. Stany Zjednoczone ma reprezentować Thomas DiNanno, podsekretarz stanu ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego. Dokument ma zostać podpisany w środę, 9 września.

Jednym z najbardziej interesujących elementów całej sprawy są F-35. Serwis Defence24 miał dotrzeć do nieoficjalnych informacji, z których wynika, że pieniądze mają zostać przeznaczone na zakup nowych samolotów F-35 dla polskiej armii.

Thomas DiNanno już w czerwcu, podczas uroczystości związanej z przyjęciem pierwszych polskich maszyn, mówił, że dodatkowe 4 mld dolarów mogą zostać wykorzystane między innymi na zakup kolejnych samolotów tego typu.

Nie byłby to więc całkowicie nowy pomysł. Polska kupiła dotychczas 32 F-35A za około 4,6 mld dolarów. Pierwsze trzy maszyny przyleciały do kraju w maju 2026 r., a pod koniec sierpnia liczba F-35 znajdujących się już w Polsce wzrosła do ośmiu. Pozostałe samoloty z pierwszego zamówienia będą sukcesywnie dostarczane w kolejnych latach.

Jednocześnie MON zdecydowało się zrobić kolejny krok. W planach modernizacji polskiej armii znalazł się zakup dwóch następnych eskadr F-35, czyli kolejnych 32 maszyn. Oznaczałoby to, że docelowo Polska mogłaby dysponować 64 samolotami F-35.

Nie oznacza to jednak, że cała nowa pożyczka zostanie przeznaczona na F-35. Program FMF może finansować różne zakupy amerykańskiego uzbrojenia, a polska armia prowadzi równocześnie wiele dużych programów modernizacyjnych. Ostateczny sposób wykorzystania pieniędzy będzie zależał od konkretnych decyzji zakupowych.

Dlaczego Polska korzysta z amerykańskiej pożyczki?

Powód jest stosunkowo prosty. Modernizacja polskiej armii odbywa się obecnie na skalę, która wymaga ogromnych nakładów finansowych. Polska kupuje jednocześnie samoloty, czołgi, artylerię rakietową, systemy obrony powietrznej, amunicję i wyposażenie dla wojsk lądowych.

W takiej sytuacji znaczenie ma nie tylko to, ile pieniędzy państwo wydaje na obronność, ale także skąd je pożycza i na jakich warunkach. Preferencyjne finansowanie z USA pozwala ograniczyć koszt obsługi części zadłużenia wykorzystywanego do realizacji zakupów. Amerykański mechanizm jest więc dla Warszawy nie tylko narzędziem współpracy wojskowej, ale również sposobem na rozłożenie w czasie kosztów gigantycznego programu modernizacyjnego.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku drogich systemów amerykańskich. Zakup F-35 to nie tylko cena samych samolotów. W grę wchodzą także szkolenie pilotów, infrastruktura, części zamienne, uzbrojenie, obsługa techniczna i cały system logistyczny potrzebny do utrzymania maszyn w gotowości.

64 F-35 zmieniłyby polskie lotnictwo

Jeżeli Polska rzeczywiście zdecyduje się na zakup kolejnych 32 F-35, byłby to jeden z największych jakościowych kroków w historii polskiego lotnictwa wojskowego.

F-35A nie jest po prostu następcą starszego myśliwca. Samolot został zaprojektowany jako platforma łącząca zdolności bojowe z rozpoznaniem, wymianą informacji i działaniem w środowisku silnie nasyconym systemami obrony przeciwlotniczej. Jego przewagą jest między innymi technologia obniżonej wykrywalności, ale równie ważne są sensory i możliwość przekazywania informacji innym elementom systemu walki.

Dla Polski ma to szczególne znaczenie ze względu na położenie geograficzne i charakter zagrożeń na wschodniej flance NATO. F-35 mają współpracować nie tylko z innymi samolotami, lecz także z naziemnymi systemami obrony powietrznej i dowodzenia. Ich wartość nie ogranicza się do liczby przenoszonych pocisków czy możliwości prowadzenia walki powietrznej.

Na razie najważniejsze jest to, że dodatkowe 4 mld dolarów mają zwiększyć dostępne dla Polski finansowanie FMF do niemal 20 mld dolarów. Same środki nie oznaczają jeszcze podpisania kontraktu na kolejne F-35.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.