Auta-porywacze i skrzyżowania bez świateł. NASK mówi, jak żyć w mieście po cyberataku
Dyrektor NASK Radosław Nielek rozmawiał z nami podczas Kongresu Nowej Mobilności o bezpieczeństwie w nowoczesnym mieście oraz o tym, jak takie miasto przestaje działać w ramach ataku. Co powinni robić ludzie, gdy światła na skrzyżowaniach przestają działać a brama garażowa nie wypuszcza nas z parkingu?

Piątek wieczór. Nagle robi się kompletnie ciemno. Chwilę później część oświetlenia powraca, ale czujesz, że coś jest nie tak. Ulica za oknem nie jest oświetlona. Kolorowy szyld sklepu zniknął. Dostajesz powiadomienie, że kamera na podjeździe jest offline. Sekundę później ogrodowa. Po kilku minutach pierwsi sąsiedzi zaczynają krzątać się na zewnątrz. Jeden z nich nie może wyjechać z garażu. Następny nie może wjechać na osiedle.
Im dalej w miasto, tym gorzej. Nie działa sygnalizacja świetlna. Po drodze mijasz wypadek na skrzyżowaniu. Przeciwny pas stanął w kroku. Dopiero teraz zdajesz sobie sprawę - nie masz zasięgu w smartfonie. Zaczynasz czuć pieczenie w żołądku. Coś jest bardzo, bardzo nie tak. A Ty nie możesz zadzwonić do swoich bliskich. Ani nawet na służby, aby zgłosić kolejny mijany wypadek.
Jak w tego typu sytuacjach powinien zachować się rozsądny mieszkaniec miasta? Co w przypadku potężnego cyberataku?
To pytanie zadaliśmy dyrektorowi NASK Radosławowi Nielekowi. NASK to jeden z kluczowych podmiotów na Kongresie Nowej Mobilności, z ekspertami zajmującymi się tematyką cyberbezpieczeństwa oraz prywatności w coraz bardziej zdigitalizowanym, zautomatyzowanym świecie. Te automatyzacje na co dzień są dla nas niezwykle przydatne - na przykład automatyczna brama - ale mogą się okazać groźną pułapką podczas cyberataku. Ten, biorąc pod uwagę coraz gęstszą infrastrukturę smart city, może spowodować gigantyczne problemy.

Jak w takich sytuacjach powinien zachować się mieszkaniec? Najlepiej zacząć od poznania technologii, która znajduje się w bezpośrednim otoczeniu. Weźmy wspomnianą bramę garażową albo inteligentny zamek. Praktycznie każde rozwiązanie tego typu jest tak zaprojektowane, aby działało w razie awarii sieci czy podzespołów. Wie o tym jednak zaledwie mała część użytkowników oraz posiadaczy. Dlatego wracamy do instrukcji, zapoznajemy się ze stronami producentów i utrwalamy wiedzę na wypadek problemu.
Oczywiście są sytuacje, kiedy Plan B nie jest możliwy do przygotowania.
Na przykład w przypadku systemów zarządzania ruchem ulicznym. Bez sygnalizacji świetlnej wracamy do klasycznych rozwiązań z ubiegłych dekad, jak pierwszeństwo kierowcy na prawo od nas. Teoretycznie powinien o tym pamiętać każdy posiadacz prawa jazdy. W praktyce stres oraz niecodzienność sytuacji sprawiają, iż łatwo o błąd.
Dlatego dyrektor NASK podkreśla: jeśli tylko mamy możliwość uspokojenia się i zastanowienia, zawsze dajmy sobie 5 minut na podjęcie decyzji. Pośpiech jest złym doradcą, za to możliwości adaptacyjne człowieka są ogromne. Szybko dostosowujemy się do nowej sytuacji, nawet jeśli początkowo wydaje się dramatyczna, więc chłodny osąd zawsze działa znacząco na naszą korzyść.
Warto także poświęcić chwilę już teraz, aby porozmawiać z bliskimi i np. ustalić punkt zbiórki na wypadek, gdy komunikacja na odległość staje się niemożliwa. Najlepiej, by był to jakiś dom lub mieszkanie. W miejscu zgrupowania warto przygotować nieco zapasów, zwłaszcza wody pitnej.
Można też zastanowić się nad tym, czy zagrożeniem może być… nasz własny samochód
Radosław Nielek zaznacza, że na skutek naszpikowania oprogramowaniem, nowoczesne samochody teoretycznie mogą zostać zaatakowane, wliczając w to przejęcie kontroli nad pojazdem. Nie jest to jednak coś, co powinno stanowić główne zagadnienie podczas przygotowań do trudnej sytuacji. Musiałby to być bowiem niezwykle precyzyjny atak cyber. W przypadku blackoutu problemem staje się sam dostęp do energii, nie pojazdy porywające ludzi.
Dlatego na pytanie, co Radosław Nielek zrobi podczas ataku lub zagrożenia, dyrektor NASK odpowiada ze spokojem: udam się do swojej pracy, jak co dzień. Wy zapewne także będziecie pracować. Nielek wskazuje na przykład Hiszpanii i tamtejszego blackoutu. Sytuacja, chociaż uciążliwa, nie doprowadziła do wielkiej katastrofy, właśnie dzięki niesamowitej zdolności człowieka do adaptacji.
Redaktor prowadzący Spider's Web. Odpowiedzialny za gry wideo oraz akcesoria dla graczy. Pisze o interaktywnych przygodach od ponad dekady. Pracował w serwisach medialnych Agory, współtworzył największy e-zin o grach w Polsce, przyłożył rękę do tłumaczeń kilku gier na polski rynek. O grach wideo wypowiada się m.in. dla Telewizji Polskiej, TVN, Polskiego Radia czy Rzeczpospolitej. Szczególnie zafascynowany nowym układem sił na globalnym rynku gier, z rosnącą pozycją Chin oraz krajów Azji Południowo-Wschodniej. Kocha survival horrory już od czasów pierwszego PlayStation, po godzinach stara się okiełznać Unreal Engine oraz Blendera.