REKLAMA

Europejski gigant otworzył zakład pod Warszawą. Chodzi o obronę naszego nieba

MBDA, europejski koncern produkujący uzbrojenie, uruchomił swój pierwszy zakład przemysłowy w Polsce. Powstały w Czosnowie pod Warszawą obiekt nie będzie jednak zwykłym centrum serwisowym. Ma stać się miejscem, w którym polscy specjaliści będą zajmować się obsługą wyrzutni systemów obrony powietrznej, a także zdobywać kompetencje potrzebne do produkcji i utrzymania kolejnych elementów systemu Narew.

MBDA, europejski koncern produkujący uzbrojenie, uruchomił swój pierwszy zakład przemysłowy w Polsce. Powstały w Czosnowie pod Warszawą obiekt nie będzie jednak zwykłym centrum serwisowym. Ma stać się miejscem, w którym polscy specjaliści będą zajmować się obsługą wyrzutni systemów obrony powietrznej, a także zdobywać kompetencje potrzebne do produkcji i utrzymania kolejnych elementów systemu Narew.

Nowy zakład powstał na trzyhektarowej działce w Czosnowie. Na terenie kompleksu znajdują się dwa budynki o powierzchni około 4 tys. oraz 900 m2. To właśnie tutaj prowadzone będą prace związane z obsługą i naprawą wyrzutni iLauncher wykorzystywanych przez polskie wojsko.

Do tej pory poważniejsze prace wymagające ingerencji producenta mogły oznaczać konieczność korzystania z zagranicznego zaplecza technicznego. Własne centrum serwisowe MBDA w Polsce skraca tę ścieżkę. Wyrzutnia, która wymaga naprawy lub przeglądu, może być obsługiwana na miejscu przez przeszkolonych specjalistów.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o naprawianie już dostarczonych urządzeń. Czosnowie ma być również zapleczem technologicznym dla dalszego rozwoju współpracy MBDA z polskim przemysłem obronnym.

iLauncher dla Pilicy+ i Narwi

Sercem tej współpracy są wyrzutnie iLauncher. To mobilne urządzenia przeznaczone do odpalania pocisków przeciwlotniczych rodziny CAMM. W polskich programach wykorzystuje się je zarówno w systemie Pilica+, jak i w zestawach Narew.

Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej zamówiło łącznie 44 wyrzutnie iLauncher na podwoziach Jelcz.

Sama wyrzutnia jest jednak tylko jednym elementem całego systemu. Jej zadaniem jest bezpieczne przechowywanie i odpalenie pocisku oraz współpraca z pozostałymi elementami obrony powietrznej. W przypadku Pilicy+ oznacza to połączenie rakietowego uzbrojenia z innymi środkami zwalczania celów powietrznych, w tym armatami kalibru 23 mm oraz pociskami Grom i Piorun.

Narew jest natomiast rozwiązaniem przeznaczonym do zwalczania celów na większych odległościach. Wykorzystuje pociski CAMM-ER, będące rozwinięciem rodziny CAMM i zapewniające większy zasięg.

W Czosnowie prowadzone są szkolenia dla inżynierów i specjalistów Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Chodzi o zbudowanie w Polsce wiedzy pozwalającej nie tylko użytkować zagraniczny system, ale również uczestniczyć w jego produkcji, integracji, obsłudze i późniejszym rozwoju.

Program zakłada bowiem znacznie szerszy udział polskiego przemysłu niż samo dostarczenie gotowego uzbrojenia. W Polsce mają powstawać między innymi pociski CAMM-ER, co oznacza konieczność stworzenia odpowiedniego zaplecza technologicznego i wyszkolenia specjalistów.

Transfer technologii staje się więc jednym z najważniejszych elementów całego przedsięwzięcia. Dla wojska oznacza to możliwość stopniowego zwiększania niezależności w utrzymaniu systemu, a dla polskich firm dostęp do technologii i doświadczenia europejskiego producenta zaawansowanego uzbrojenia.

MBDA coraz mocniej związane z polską armią

Zakład w Czosnowie jest kolejnym etapem rozszerzania współpracy MBDA z Polską. Europejski koncern jest jednym z największych producentów pocisków rakietowych na kontynencie. Grupa powstała 25 lat temu z udziałem Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.

Obecnie jej udziałowcami są Airbus, posiadający 37,5 proc. udziałów, brytyjski BAE Systems z takim samym pakietem oraz włoskie Leonardo, do którego należy 25 proc. MBDA jest często określana mianem europejskiego domu rakietowego, ponieważ skupia kompetencje kilku najważniejszych europejskich przemysłów obronnych.

W Polsce koncern ma już kilka ważnych programów. Oprócz systemów Pilica+ i Narew pociski MBDA zostały wybrane również dla polskich fregat Miecznik. Oznacza to, że wraz z kolejnymi dostawami znaczenie krajowego zaplecza serwisowego będzie rosło.

Pilica+ i Narew mają stworzyć wielowarstwową obronę

Zakup wyrzutni iLauncher to podstawa przebudowy polskiej obrony powietrznej. Pilica+ i Narew nie są bowiem konkurencyjnymi programami, lecz elementami większego systemu, w którym poszczególne środki mają zwalczać zagrożenia na różnych odległościach.

Pilica+ stanowi rozwinięcie znanego już wojsku systemu Pilica. Oprócz rakiet wykorzystuje armaty przeciwlotnicze oraz polskie radary i systemy dowodzenia. Narew ma zapewnić ochronę przed szerszą gamą zagrożeń powietrznych i działać jako warstwa krótkiego zasięgu w polskiej architekturze obrony powietrznej.

W takim układzie sprawność każdej wyrzutni ma znaczenie dla całego systemu. Dlatego własne centrum serwisowe nie jest dodatkiem do programu, lecz jednym z elementów jego zaplecza.

Najważniejszy jest transfer technologii

Największą wartością inwestycji MBDA może się jednak okazać nie sama hala serwisowa, lecz wiedza, która pozostanie w Polsce. Jeżeli polscy inżynierowie będą stopniowo przejmować kolejne kompetencje związane z wyrzutniami i pociskami, krajowy przemysł będzie w stanie wykonywać coraz bardziej zaawansowane zadania bez konieczności korzystania z zagranicznego wsparcia.

To właśnie dlatego zakład w Czosnowie należy traktować jako element znacznie większego procesu. Polska nie tylko kupuje systemy obrony powietrznej, ale próbuje jednocześnie zbudować wokół nich krajowe kompetencje produkcyjne i serwisowe.

Pierwszy zakład MBDA w Polsce jest więc początkiem, a nie końcem tej współpracy. Jeżeli zapowiadany transfer technologii będzie konsekwentnie realizowany, Czosnowie może z czasem stać się jednym z miejsc, w których europejska technologia rakietowa będzie nie tylko wykorzystywana przez polskie wojsko, ale również utrzymywana i rozwijana przez polskich specjalistów.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.