O krok od katastrofy na torach. Na miejscu kontrterroryści i policja
Policja potwierdziła, że w miejscowości Jedlanka w powiecie łukowskim doszło do próby wykolejenia pociągów. Pojazdy są uszkodzone, a na miejscu pracują liczne służby, w tym kontrterroryści.

Do zdarzenia doszło we wtorek wieczorem. W miejscowości Jedlanka, w powiecie łukowskim jadące po przeciwnych torach dwa pociągi towarowe uderzyły w betonowe bloczki, które leżały na torach. Na szczęście pociągi się nie wykoleiły, ale doszło do uszkodzenia przednich zgarniaczy. Maszynistom nic się nie stało.
Na miejsce wezwano służby, w tym kontrterrorystów, a także saperów. Sprawdzono miejsce pod kątem obecności materiałów wybuchowy, ale żadnych nie ujawniono. Policjanci przeszukują okolice torów. Znaleziono przewody elektryczne i konektor. Aktualnie nie ma utrudnień w ruchu. W związku z podejrzeniem naruszenia bezpieczeństwa infrastruktury kolejowej, na miejscu czynności wykonywali policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie oraz kryminalni z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie, a także policyjni kontrterroryści z SPKP w Lublinie.
Śledztwo prowadzone jest pod kątem spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Śledczy próbują ustalić co się wydarzyło. Najważniejsze to znaleźć sprawców. Według ustaleń policji wielkość betonowych bloczków była na tyle duża, że trudno byłoby je umieścić samodzielnie.
To nie jest przypadek
Jesteśmy w stanie wojny hybrydowej, a ataki na infrastrukturę kolejową zdarzają się w całej Europie. Jest podatna na uszkodzenia, tory nie są monitorowane na całej długości, więc stosunkowo łatwo je uszkodzić. W listopadzie zeszłego roku doszło do celowego uszkodzenia szyn. W tamtym przypadku użyto materiałów wybuchowych, tym razem sprawcy byli ostrożniejsi.
Jesteśmy bezradni wobec takich aktów, bo nie da się upilnować każdego metra linii kolejowych. Tym razem nie doszło do tragedii, ale boję się tego, że to dopiero początek i że w najbliższym czasie usłyszymy o kolejnych dziwnych zdarzeniach na kolei. To znakomicie wpisuje się w strategię rosyjską, żeby powodować chaos i panikę w krajach NATO, ale bez wchodzenia w bezpośredni atak. Takie zdarzenia pokazują nam, że nikt nie jest bezpieczny. Dlatego, jeżeli widzicie coś podejrzanego, to reagujcie.
fiot. shutterstock
Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.