REKLAMA

Wojsko przejmuje trzy województwa. Armia ma ważny apel do Polaków

Jeśli w najbliższych dniach na trasie zobaczysz przed sobą kolumnę transporterów opancerzonych albo usłyszysz nad głową warkot myśliwców lecących niżej niż zwykle, nie, to nie początek żadnego kryzysu. Od 14 do 24 września 2026 r. Wojsko Polskie prowadzi jedne z większych tegorocznych manewrów Czarny Obrońca-26. Armia ma w związku z tym ważny apel do wszystkich Polaków.

Wojsko przejmuje trzy województwa. Armia ma ważny apel do Polaków

Czarny Obrońca-26 to nie zwykłe ćwiczenia na jednym poligonie z kilkuset żołnierzami. Za organizację odpowiada Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych, a manewry określane są jako federacja ćwiczeń, co oznacza, że będzie to kilka równoległych operacji prowadzonych jednocześnie przez różne rodzaje wojsk. W akcji znajdą się żołnierze Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych oraz Marynarki Wojennej, a scenariusz zakłada działania na lądzie, morzu i w powietrzu.

Najintensywniej będzie w trzech województwach - zachodniopomorskim, lubuskim i pomorskim. To tam skoncentrują się główne epizody lądowe. Ale, i to ważne, samoloty nie będą trzymać się granic tych trzech regionów. Operacje powietrzne obejmą znacznie szerszy obszar kraju, więc teoretycznie wzmożoną aktywność wojska można zaobserwować praktycznie wszędzie.

Wojsko wyjdzie poza poligony

Choć podczas dużych ćwiczeń wojskowych uwagę przyciąga przede wszystkim ciężki sprzęt, najważniejszym elementem Czarnego Obrońcy ’26 będzie coś mniej efektownego, czyli sprawdzenie zdolności wojska do wspólnego działania, sprawdzenie czy wojska lądowe, lotnictwo i marynarka potrafią sprawnie ze sobą współpracować, gdy trzeba działać razem, a nie osobno.

Oznacza to testowanie łączności, logistyki, dowodzenia i samego sprzętu, od transporterów po samoloty, w warunkach maksymalnie zbliżonych do realnych.

W podobnych, ubiegłorocznych ćwiczeniach pod kryptonimem Żelazny Obrońca-25 udział wzięło ponad 30 tys. żołnierzy z Polski i państw sojuszniczych, prowadzących działania jednocześnie na lądzie, morzu i w powietrzu.

Na drogach pojawią się wojskowe kolumny

Ćwiczenia rozpoczęły się formalnie 14 września, ale wojskowy ruch można zauważyć już wcześniej. Od 7 września na drogach przemieszczają się kolumny sprzętu wojskowego. Wojsko podkreśla, że jest to element szkolenia i nie należy interpretować zwiększonego ruchu żołnierzy jako sygnału zagrożenia.

Dla kierowców oznacza to konieczność zachowania szczególnej ostrożności. Wojskowej kolumny nie należy rozdzielać, wjeżdżając pomiędzy jadące w niej pojazdy. Jeżeli kierowca decyduje się na wyprzedzanie, powinien zrobić to płynnie i bez tworzenia niebezpiecznych sytuacji.

Kolumny wojskowe mogą być długie, a ich pojazdy często poruszają się w określonym szyku. Próba wciśnięcia się samochodem pomiędzy ciężarówki, transportery czy inne pojazdy wojskowe może utrudnić przejazd całej kolumnie i stworzyć zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu.

Zdjęcie na Instagrama? Lepiej nie tym razem

Wojsko ma jeszcze jedną prośbę, która akurat w dobie smartfonów bywa najtrudniejsza do spełnienia - nie publikujcie zdjęć, nagrań ani, co szczególnie ważne, lokalizacji i tras przejazdu wojska w czasie rzeczywistym.

Nie chodzi o to, że wojsko ma coś do ukrycia przed sąsiadem z bloku, tylko o to, że informacje o dokładnych trasach i pozycjach sprzętu, publikowane na bieżąco w sieci, mogłyby ułatwić zadanie komukolwiek, kto chciałby śledzić ruchy wojska z niecnych powodów. Chodzi oczywiście o Rosję i Białoruś. Takie informacje narażają życie naszych żołnierzy.

Komunikaty o przebiegu ćwiczeń zostawcie więc rzecznikom prasowym wojska, to oni informują o wszystkim, co powinno trafić do opinii publicznej.

Za to jedna forma reakcji jest jak najbardziej mile widziana, jeśli miniecie kolumnę na drodze albo zobaczycie żołnierzy przy okazji manewrów, można spokojnie pomachać. Wojsko samo o to prosi.

Czarny Obrońca ’26 potrwa do 24 września

Ćwiczenia potrwają 11 dni, od 14 do 24 września 2026 r. Ich skala oraz wykorzystanie wielu rodzajów Sił Zbrojnych sprawiają, że w najbliższych dniach mieszkańcy zachodniej i północnej Polski mogą częściej niż zwykle zobaczyć wojskowe ciężarówki, transportery czy inne pojazdy przemieszczające się po drogach.

Dla armii będzie to przede wszystkim sprawdzian gotowości ludzi i sprzętu oraz zdolności do prowadzenia skoordynowanej operacji. Dla cywilów najważniejsza informacja jest prostsza, większa liczba wojskowych pojazdów na drogach jest elementem zaplanowanych ćwiczeń, a nie powodem do alarmu.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.