REKLAMA

Cel powietrzny wtargną w przestrzeń NATO. Poderwano myśliwce

Cel powietrzny, nieznany obiekt latający, naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii. Incydent miał miejsce w pobliżu granicy z Ukrainą. Ministerstwo obrony w Bukareszcie zdecydowało o poderwaniu hiszpańskich myśliwców, a mieszkańcy otrzymali ostrzeżenie za pomocą systemu RO-alert, odpowiednik naszego alertu RCB.

Cel powietrzny, nieznany obiekt latający, naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii. Incydent miał miejsce w pobliżu granicy z Ukrainą. Ministerstwo obrony w Bukareszcie zdecydowało o poderwaniu hiszpańskich myśliwców, a mieszkańcy otrzymali ostrzeżenie za pomocą systemu RO-alert, odpowiednik naszego alertu RCB.

Cel powietrzny, najprawdopodobniej dron kamikadze, wleciał w przestrzeń powietrzną Rumunii w okolicach miejscowości Chilia Veche. Obiekt poruszał się równolegle do rzeki Dunaj. Po kilku minutach zniknął z radarów.

W nocy 26 na 27 września system radarowej obserwacji Ministerstwa Obrony Narodowej wykrył cel powietrzny poruszający się w rejonie miejscowości Chilia Veche, w pobliżu granicy. Narodowe Centrum Dowodzenia Wojskowego powiadomiło Generalną Inspekcję ds. Sytuacji Sytuacyjnych o wprowadzeniu środków alarmowania ludności na północy okręgu Tulcea, a o godzinie 23.32 wysłano komunikat RO-Alert - poinformowało rumuńskie ministerstwo obrony narodowej w komunikacie zamieszczonym w serwisie X.

Hiszpanie w powietrzu

W odpowiedzi poderwano dwa samoloty myśliwskie F-18 należące do Sił Powietrznych i Kosmicznych Hiszpanii. Maszyny stacjonują w Rumunii w ramach misji NATO mającej na celu wzmocnienie wschodniej flanki sojuszu. W powietrze wzbił się również śmigłowiec IAR-330 SOCAT Sił Powietrznych Rumunii, który wspierał akcję monitorowania sytuacji.

Według sygnałów radarowych, cel powietrzny wkroczył w przestrzeń powietrzną w pobliżu Chilia Veche. Sygnał radarowy z celem został utracony w rejonie Pardina. Alarm lotniczy zakończył się o godzinie 00.48 - podało rumuńskie ministerstwo.

Cele powietrzne to codzienność

Cele powietrzne, czyli rosyjskie drony, to niestety niemal codzienność w Rumunii. Ostatni taki przypadek miał miejsce 24 września, ale rosyjskie drony wielokrotnie naruszały przestrzeń powietrzną Rumunii, szczególnie w rejonie delty Dunaju i powiatu Tulcza, gdzie rosyjskie ataki na ukraińskie porty nad Dunajem odbywają się tuż przy rumuńskiej granicy.

Dużo ostatnio mówi się o rosyjskich incydentach z dronami na Litwie oraz o odkryciu drona w Polsce. Mniej jednak uwagi ze strony mainstreamowych mediów poświęcono temu, że Rumunia nadal doświadcza znaczącego wzrostu liczby i zasięgu geograficznego naruszeń przestrzeni powietrznej związanych z bezzałogowymi statkami powietrznymi oraz incydentów powiązanych z rosyjskimi atakami na Ukrainę - zauważa Konrad Muzyka, niezalezny analityk ds. obronności z Rochan Consulting.

Jednym z pierwszych głośnych przypadków był wrzesień 2023 r., gdy po rosyjskich atakach na Izmaił po rumuńskiej stronie odnajdywano szczątki dronów.

W lutym 2025 r. Rumunia ponownie informowała o naruszeniach przestrzeni powietrznej i znalezieniu fragmentów rosyjskich bezzałogowców zawierających materiały wybuchowe.

Do szczególnie poważnego incydentu doszło 13 września 2025 r. Rosyjski dron typu Geran wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i przez około 50 minut przemieszczał się nad północną Dobrudżą. Do jego przechwycenia poderwano dwa rumuńskie F-16, a piloci otrzymali zgodę na zestrzelenie maszyny.

Ostatecznie jednak nie otworzyli ognia, ponieważ w momencie bezpośredniego kontaktu ocenili ryzyko związane z ewentualnym upadkiem drona. Maszyna opuściła Rumunię i skierowała się z powrotem w stronę Ukrainy.

W 2026 r. Rumunia zaczęła znacznie częściej reagować ogniem. 26 marca dron, który według rumuńskiego MON został zepchnięty z kursu przez ukraińską obronę przeciwlotniczą, wleciał około 4 km w głąb Rumunii i rozbił się w pobliżu miejscowości Parches; na miejscu znaleziono spalone fragmenty maszyny, ale nie było ofiar ani szkód materialnych.

Z kolei 25 lipca 2026 r. rumuńskie F-16 zestrzeliły rosyjski dron około 10 km na zachód–północny zachód od Sfantu Gheorghe w powiecie Tulcza. To jeden z przykładów sytuacji, w której rumuńskie lotnictwo faktycznie użyło uzbrojenia przeciwko rosyjskiemu bezzałogowcowi naruszającemu przestrzeń kraju.

Główna ilustracja: Hiszpański myśliwiec F-18.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.