REKLAMA

Boeing zbuduje myśliwiec przyszłości. To latające centrum dowodzenia szóstej generacji

Boeing otrzymał kontrakt na budowę myśliwca F/A-XX. Będzie to samolot 6. generacji, który pod każdym względem będzie maszyną przyszłości.

Boeing otrzymał kontrakt na budowę myśliwca F/A-XX. Będzie to samolot 6. generacji, który pod każdym względem będzie maszyną przyszłości.
REKLAMA

Boeing właśnie zdobył jeden z najważniejszych kontraktów w historii amerykańskiego lotnictwa wojskowego. Koncern zbuduje dla US Navy F/A-XX - pokładowy myśliwiec szóstej generacji, który ma wejść do służby w latach 30. i zastąpić zarówno Super Hornety, jak i samoloty walki elektronicznej Growler.

REKLAMA

Na tą wiadomość fani lotnictwa czekali od długiego czasu.

Departament Wojny ogłosił, że Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych przyznała firmie Boeing kontrakt na myśliwiec uderzeniowy szóstej generacji F/A-XX w ramach programu Next Generation Air Dominance (NGAD). Wartość kontraktu, obejmującego fazę pełnego rozwoju, wynosi ponad 20 mld dolarów. Kontrakt obejmuje zakup wielu samolotów testowych do testów naziemnych, testów w locie oraz integracji systemów i uzbrojenia - czytamy w komunikacie.

REKLAMA

F/A-XX zapewnić ma "zaawansowaną projekcję mocy z pokładu lotniskowca, zwiększając zasięg najbardziej zwrotnych i wytrzymałych lotnisk: lotniskowców Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych".

F/A-XX ma współpracować z platformami załogowymi i bezzałogowymi, takimi jak samoloty bojowe Collaborative Combat Aircraft (CCA). Chodzi o tak zwanych bezzałogowych skrzydłowych, potężne drony myśliwskie współpracujące w walce z maszynami załogowymi.

REKLAMA

Boeing F/A-XX ma zastąpić używane aktualnie starsze samoloty F/A-18E/F Super Hornet (maszyny wielozadaniowe, myśliwsko - szturmowe) i EA-18G Growler (maszyny do walki elektronicznej), począwszy od lat 30. XXI wieku i będzie działać równolegle z samolotem F-35C (wersja pokładowa).

REKLAMA

Jeden pilot ma zarządzać całą grupą maszyn

Wraz z ogłoszeniem, że samolot F/A-XX zbuduje koncern Boeing, udostępniono również nową grafikę ukazującą jak ma wyglądać nowy samolot. Całego kształtu jeszcze nie zobaczyliśmy, ale na podstawie tego, co już widać, specjaliści wysnuli pierwsze wnioski.

Widok z przodu odrzutowca kołującego do katapulty na pokładzie lotniskowca ukazuje nam
bardzo szeroki, bezogonowy, ciężki samolot taktyczny. To duży odrzutowiec. Najwyraźniej objętość wewnętrzna była decydującym czynnikiem projektowym, i tak powinno być - podaje serwis The War Zone. 

REKLAMA
F/A-XX

Nowa grafika Boeinga sugeruje jednak, że F/A-XX może być maszyną jednomiejscową. Jeśli ten układ się potwierdzi, oznaczałoby to ogromne wymagania wobec automatyzacji i sztucznej inteligencji. TWZ podkreśla, że było wiele spekulacji dotyczących liczebności załogi F/A-XX.

Samolot miał mieć dwóch członków załogi, aby lepiej podejmować się złożonych ról na długich dystansach - w szczególności działając jako menedżer bitwy. Chodzi przede wszystkim o współpracę z dronami i lojalnymi skrzydłowymi. W takiej konfiguracji pilot miałby zajmować się kierowaniem samolotem, a drugi oficer zarządzać dronami. Wydaje się jednak, że załoga nowej maszyny składać będzie się z jednej osoby.

REKLAMA

Wysoki stopień automatyzacji i sztucznej inteligencji (AI) będzie musiał pomóc w tym, co będzie niezwykle złożonymi problemami taktycznymi, z którymi będzie musiał się zmierzyć pojedynczy pilot - zauważa TWZ. 

REKLAMA

F/A-XX ma wydłużyć zasięg lotniskowca

Jest jeszcze jeden powód, dla którego F/A-XX może być tak dużą konstrukcją. Chodzi o zasięg. Lotniskowiec może znajdować się setki kilometrów od miejsca prowadzenia działań. Samoloty muszą więc dolecieć do celu, wykonać zadanie i bezpiecznie wrócić na pokład. Im większy zasięg bojowy, tym dalej okręt może pozostawać od zagrożenia.

W ostatnich latach ten problem stał się dla US Navy szczególnie istotny. Rozwój pocisków przeciwokrętowych i systemów rozpoznania sprawia, że utrzymanie lotniskowca w bezpiecznej odległości od przeciwnika jest coraz ważniejsze. F/A-XX ma zatem nie tylko walczyć z innymi samolotami. Ma przede wszystkim zwiększyć zasięg całego lotniczego skrzydła lotniskowca.

REKLAMA

To jeden z powodów, dla których nowa maszyna ma być duża. Więcej paliwa oznacza możliwość pokonania większego dystansu. Większy kadłub oznacza również więcej miejsca na sensory, elektronikę i uzbrojenie.

Warto tu dodać, że F/A-XX jest drugim wielkim kontraktem Boeinga na budowę amerykańskiego myśliwca 6. generacji. W 2025 r. koncern wygrał konkurs na stworzenie myśliwca F-47, który będzie samolotem dla Sił Powietrznych USA.

REKLAMA

Szósta generacja to coś więcej niż stealth

Określenie myśliwiec szóstej generacji to nie tylko marketing. W rzeczywistości chodzi o zmianę całej filozofii projektowania samolotów bojowych.

REKLAMA

F-35 (piąta generacja) reprezentuje generację, w której ogromne znaczenie ma stealth, zaawansowane sensory oraz połączenie danych z różnych źródeł. F/A-XX ma pójść jeszcze dalej. Samolot ma być nie tylko platformą do przenoszenia pocisków, lecz także węzłem całej sieci bojowej.

Broń laserowa, a być może mikrofalowa, radar, systemy optoelektroniczne, informacje od innych samolotów, okrętów, satelitów czy bezzałogowych maszyn mają tworzyć jeden obraz sytuacji. Pilot powinien otrzymać możliwie kompletną informację o tym, co dzieje się wokół niego, zamiast samodzielnie analizować dane z kilkunastu różnych urządzeń.

REKLAMA

W takiej konfiguracji przewaga w powietrzu coraz mniej będzie zależeć wyłącznie od tego, który samolot jest szybszy czy bardziej zwrotny. Coraz ważniejsze będzie to, kto szybciej wykryje przeciwnika, zrozumie sytuację i przekaże odpowiednie dane do właściwej broni.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.

REKLAMA
REKLAMA