Biedronka zlikwiduje kolejki do butelkomatów. Czekaliśmy na to rok
Musieliśmy prawie czekać rok, ale ta zmiana może poprawić oddawanie butelek i puszek. Na razie tylko w Biedronkach, ale inne sieci nie będą miały wyjścia.

W rozmowie z portalem wiadomoscihandlowe.pl Biedronka potwierdziła, że w sklepach coraz częściej dostawia dodatkowe butelkomaty. Klienci mogą skorzystać nie z jednego, a dwóch automatów.
Zmiana dotyczy ponad 50 sklepów, w których jest największy ruch.
- Sam proces instalacji recyklomatów, ze względu na skalę naszej sieci i złożoność przedsięwzięcia, wymagał zaangażowania wielu podmiotów oraz pracowników. Z perspektywy niemal roku możemy powiedzieć, że zakończył się sukcesem operacyjnym. W ciągu kilku miesięcy stworzyliśmy największą w Polsce sieć automatów do zbiórki opakowań, liczącą dziś blisko 3900 urządzeń – podkreśliła w rozmowie z portalem Dagmara Łakoma, starsza menedżerka ds. ochrony środowiska w sieci Biedronka.
Doszło do faktycznej przemiany. Kiedy system kaucyjny startował w Polsce 1 października 2025 r., Biedronka koncentrowała się na zbiórce manualnej. Przez pierwsze miesiące częstym widokiem były kartony, do których trafiały opakowania, wcześniej skanowane przez pracownika.
Dziś Biedronka ma największą sieć automatów, a teraz ją rozbudowuje, stawiając kolejne maszyny. Nieźle jak na sieć, która jeszcze w sierpniu 2025 r. przekonywała, że Polska nie jest gotowa na system kaucyjny.
Więcej automatów chce mieć też Netto
Wprawdzie nie na taką skalę, ale sieć już poinformowała, że testuje dwa recyklomaty działające równolegle w Zgorzale. Oprócz tego sieć uruchomiła jeden z największych dostępnych na rynku butelkomatów, do którego wrzucać można całe worki butelek i puszek. Urządzenie może przetworzyć ponad 100 opakowań na minutę i jednocześnie pomieścić ok. 20 tys. puszek oraz 7 tys. butelek PET.
Podsumowując pierwszy rok systemu kaucyjnego pisałem, że właśnie tego możemy spodziewać się w kolejnych miesiącach. Automatów będzie nie tylko więcej, ale też częściej będziemy je spotykać poza sklepami. Poza tym będą różnorodne - pozwolą wrzucać całe worki, a nie pojedyncze opakowania, albo będą wypłacać pieniądze bezpośrednio na konto.
Fakt, że w sklepach będzie więcej niż jeden automat, sprawi, że zbliżymy się choćby do niemieckiego modelu, gdzie widać po kilka urządzeń w jednym punkcie. To wcale nie oznacza, że kolejek nie ma - sam niedawno byłem świadkiem, jak mimo obecności trzech maszyn w jednym z berlińskich sklepów utworzyła się do nich kolejka. Gdyby była tylko jedna maszyna, tłum byłby jeszcze większy. A tak ruch udało się rozłożyć.
Tak będzie też w niektórych Biedronkach. Można spodziewać się, że zacznie to być normą w wielu sklepach, choćby dlatego, że konkurencja nie będzie chciała być gorsza. "Jak to, to oni mają, a wy nie?" - powiedzą w końcu klienci.
Trochę szkoda, że tak późno dochodzi do tak oczywistego ulepszenia. Mimo wszystko dało się przewidzieć, że Polacy będą oddawać opakowania. Gdyby na dzień dobry witały nas dwie maszyny, pewnie wielu narzekań na system kaucyjny dałoby się uniknąć. Owszem, teraz sieci mogą chwalić się, że udoskonalają system kaucyjny, ale to zmiana, na którą byliśmy gotowi dużo wcześniej.
Zdjęcie główne: Magda Wygralak / Shutterstock
W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.