Apple mnie opluł. Zapłacę pełną cenę za wybrakowany produkt, bo mieszkam w Europie
Co zapamiętam z konferencji Apple? Will not be available in Europe and China. To pojawiało się przy najfajniejszych nowych funkcjach iPhone'a. Czuję się oszukany i opluty przez giganta, który sprzedaje nam wybrakowany produkt w pełnej cenie.

Apple zakończył konferencję, na której pokazał szereg nowości i to nie tylko sprzętowych, ale również w kwestii oprogramowania. Nadal mam opad szczęki po tym, jak zobaczyłem działanie iOS na iPhone Duo. Podobały mi się nowości w fotografowaniu, zwłaszcza predefiniowane style. I co? Nie uwierzycie - najważniejsze funkcje, które zostały dzisiaj pokazane, nie działają w Europie. Apple wypina się na nasz kontynent i robi to tak obrzydliwie, że poczułem się opluty. Gigant chce pełnej kwoty za produkt, który nie ma połowy funkcji. Mam nadzieję, że tym zachowaniom przyjrzy się w końcu UOKiK.
Apple pluje na Europę, bo wie, że nic mu nie zrobicie
Tłumaczenia na żywo w AirPods 5? NIE MA. Style fotografowania w iPhonie 18 Pro i Pro Max? NIE MA. Rozszerzona Siri? Nie uwierzycie. Apple Intelligence i funkcje z niego wynikające? Nie dla psa kiełbasa. Narzędzie do wykrywania edycji obrazków w AI - zapomnij.
Niektóre funkcje zdrowotne i inteligentne w Apple Watch? Kup sobie zegarek innej firmy, bo my nie będziemy się dostosowywać do prawa. Tak moi drodzy. Apple doszedł do wniosku, że pójdzie na noże z wytycznymi Unii Europejskiej i przepisami DMA. Unia chce, żeby Apple dał dostęp do swoich funkcji innym, ale gigant się nie ugnie.

Idziemy w świat dwóch prędkości. USA, w którym wszystkie inteligentne funkcje są dostępne, działają prosto z pudełka i Europę, gdzie dostajemy urządzenia wykastrowane z tych funkcji. Szkoda tylko, że taka polityka nie obowiązuje przy ustalaniu ceny. Gdyby europejski iPhone bez funkcji AI kosztował 1/3 mniej niż amerykański, to pewnie mało kto by się tym przejął. Tymczasem płacimy jak wszyscy, ale nie mamy większości funkcji. To dramat.
Najgorszy jest brak szans najmniejszych na poprawę losu
Apple nie ugnie się przed Unią Europejską, bo wie, że klienci i tak kupią jego produkty, mimo że są wybrakowane. Trudno się dziwić, bo to jedne z najlepszych smartfonów na świecie. Jednocześnie dla producenta jesteśmy rynkiem, do którego nie warto się dostosowywać. Nie zamierzam wylewać żali w kierunku Unii Europejskiej, bo reguły gry są takie same dla wszystkich. Producenci są w stanie dostosować się, tylko jeden Apple trwa nieugięty. I nie ma siły, która byłaby w stanie zmusić go do zmiany, bo przecież nie zastrajkujecie za pomocą portfela.
Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.