REKLAMA

Sprawdziłem już ANC w AirPods 5. Zabrałem je do samolotu

Miałem już okazję sprawdzić, jak wypadają nowiutkie AirPods 5 z ANC w praktyce. Zabrałem je na wycieczkę, w tym do samolotu.

Sprawdziłem już ANC w AirPods 5. Zabrałem je do samolotu

Wraz z topowymi telefonami i odświeżonymi zegarkami Apple zaprezentował na swojej wrześniowej konferencji dwa nowe zestawy słuchawkowe o tej samej nawie: AirPods 5. Z tym w nieco bardziej wypasionej wersji spędziłem kilka dni, testując aktywną redukcję szumów podczas lotu powrotnego do Polski.

ANC w AirPods 5 w praktyce: test w samolocie

Te bazowe słuchawki w ofercie Apple’a o otwartej konstrukcji nazywane są pchełkami. W przeciwieństwie do droższych dokanałowych AirPodsów z linii Pro nie mają gumowych końcówek. Mimo to firmie już w przypadku poprzedniego modelu udało się w nich wdrożyć tryb ANC, czyli aktywnej redukcji szumów działający jak na zestaw o tej budowie całkiem nieźle. Znajdziemy go, rzecz jasna, również w przypadku tego egzemplarza AirPods 5, który testuję od kilku dni.

Oczywiście cudów oczekiwać nie można, bo nie izolujemy się od otoczenia gumą, ale i tak jest nieźle. Wedle obietnic Apple’a aktywna redukcja szumów w AirPods 5 działa „1,5x lepiej” niż w przypadku AirPods 4. Te również miałem okazję testować i nowe faktycznie wycinają lepiej hałas - zwłaszcza taki jednostajny, powtarzalny, który jest na dłuższą metę najbardziej irytujący. Nieco gorzej radzą sobie natomiast z incydentalnym stuknięciem albo ludzkim głosem.

Tak czy inaczej jestem pod wrażeniem, bo po założeniu AirPods 5 w samolocie i aktywacji ANC na „sucho”, czyli bez odtwarzania multimediów, odgłosy wydawane przez maszynę nie zniknęły może całkowicie, ale… przestały irytować. Z kolei po odpaleniu filmu mogłem o nich zapomnieć, bo całkowicie przestały zwracać na siebie uwagę. W zwykłych słuchawkach bez ANC taki efekt jest nie do osiągnięcia i ten dodatek wiele osób z pewnością ucieszy.

Inne nowości w AirPods 5: regulacja głośności oraz indukcja

Największą nowością w testowanym zestawie słuchawkowym jest możliwość kontrolowania podłączonych do słuchawek urządzeń takich jak smartfon, tablet lub komputer bez sięgania po nie. Na obu pałąkach znalazła się przestrzeń, po której możemy poruszać paluchem góra-dół, aby zmieniać poziom głośności. Do tego możemy ściskać słuchawkę, żeby pauzować odtwarzanie, odbierać połączenie i przeskakiwać do kolejnego utworu oraz przytrzymywać ją dłużej, by odpalać ANC lub Siri.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Oprócz tego testowane AirPodsy 5 dostały etui ładowane indukcyjnie. Skorzystać w tym celu można zarówno ze standardowej ładowarki Qi, jak i z ładowarki do zegarków Apple Watch. Sam od lat mam biurkową ładowarkę z dodatkowym miejscem na słuchawki Apple’a, dzięki czemu kolejne zestawy zawsze są gotowe do pracy. Póki nie wyjeżdżam na kilka dni, to nie muszę myśleć o tym, by je ładować. A skoro przy akumulatorze już jesteśmy…

…AirPods 5 zapewniają dłuższy czas pracy niż w przypadku poprzednika.

Apple obiecuje, że akumulator w testowanym modelu może pracować w trybie redukcji hałasu do 5 godzin i pokrywa się to z moimi obserwacjami. Nie wystarczy, by przetrzymać cały lot, ale wystarczyło podładować je na chwilę w trakcie z dołączonego do zestawu etui podczas krótkiej przerwy na posiłek, by pomagały również i w drugiej części trwającego ok. 10 godz. powrotnego lotu z San Francisco do Frankfurtu.

A ile razy można podładować słuchawki z tego etui, zanim się rozładuje? Co najmniej kilka; wedle specyfikacji łączny czas pracy z dala od gniazdka całego zestawu to 22 godz., również z uwzględnieniem korzystania z ANC. Samo etui od AirPods 5 jest przy tym wyraźnie mniejsze niż to od słuchawek AirPods Pro 3, które, dla porównania, wystarczają na do 8 godz. pracy poza etui z ANC (i do 24 godz. łącznie przy doładowywaniu ich z case’a).

Do pełni szczęścia brakuje mi w AirPods 5 tylko jednej rzeczy.

Chodzi o funkcję aparatu słuchowego, która jest dostępna w AirPodsach Pro. Rozumiem, że ANC jest tutaj za słabe, abyśmy mogli wykonać badanie słuchu, ale niestety w tym przypadku nawet jeśli mamy już zrobiony audiogram, to nie ma możliwości podbicia wybranych dźwięków tak, by osoby z niedosłuchem słyszały lepiej. W przypadku takich osób ten droższy zestaw jest nadal jedynym rozsądnym wyborem i choćby z tego względu się na AirPods 5 na stałe nie przesiądę.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Cieszy natomiast, że AirPodsy 5 radzą sobie ze śledzeniem ruchów głowy, więc możemy korzystać na nich ze spersonalizowanego dźwięku przestrzennego. Nie zabrakło też znanych już algorytmów izolacji głosu, co realnie pomaga na co dzień podczas rozmów i konferencji, zwłaszcza gdy ktoś złapie nas w terenie, a nie w biurze albo w domu. Zestaw paruje się przy tym raz z jednym sprzętem Apple’a, a potem łączy się ze wszystkimi innymi naszymi jabłkami automagicznie.

A co z tymi drugimi AirPodsami 5?

Do oferty Apple’a dołączyły we wrześniu 2026 r. nie jedna, a dwie pary słuchawek z rodziny AirPods. Poza modelem, który miałem okazję testować, dostępny jest jeszcze drugi, tańszy zestaw, również nazwany AirPods 5. Brakuje mu jedynie trzech rzeczy w porównaniu do modelu, który testowałem. Nie ma w nich opcji kontrolowania odtwarzania za pomocą gestów oraz opcji ładowanego indukcyjnie etui, a do tego pracują na jednym ładowaniu 4 godz. (czyli o 1 godz. krócej).

Galeria: 6 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Warto tu zaś przypomnieć, iż w przypadku AirPods 4 również mieliśmy do wyboru dwa zestawy, ale w przypadku sprzętów z poprzedniej kolekcji różnica była fundamentalna: tylko w tej droższej wersji było dostępne ANC. Teraz oba zestawy mają aktywną redukcję szumów. Który z nich wybrać? To zależy od tego, czy dotykowe pałąki i etui pozwalające na ładowanie bezprzewodowe i dłuższy czas pracy są dla nas kluczowe. Jeśli nie, to spokojnie można wziąć ten tańszy model.

AirPods 5 - cena i dostępność w Polsce

Nowy zestaw AirPods 5 w tej bazowej wersji pojawił się w ofercie Apple’a w cenie 599 zł. Z kolei AirPods 5 z dodatkowymi kontrolkami oraz etui umożliwiającym ładowanie bezprzewodowe i dłuższym o godzinę czasem pracy, które testowałem, wyceniono na 699 zł. Oba modele można już zamawiać na stronie Apple’a, a dostawy mają być realizowane pomiędzy 18 a 21 września.

Piotr Grabiec
Redaktor

Dziennikarz działu technologie, w Grupie Spider’s Web od 2012 r. Ekspert w tematyce Apple'a, który w swoich tekstach skupia się również na telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą działu Spider's Web Rozrywka, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.