Polska broń laserowa - są konkrety. Wiadomo, ile kosztuje jeden strzał
Są pierwsze szczegóły dotyczące polskiej broni laserowej. Pracują nad nią naukowcy z Wojskowej Akademii Technicznej. Wiadomo też, ile będzie kosztował jeden strzał z polskiego lasera.

Wojskowa Akademia Techniczna prowadzi prace nad autonomicznym systemem broni laserowej ASBL. Ma on bronić przed dronami wojsko i infrastrukturę krytyczną. Jak już informowaliśmy, projekt otrzymał rządowe finansowanie z programu Perun w wysokości 33 mln zł. Program ten wspiera nowe nowatorskie i przełomowe technologie dla wojska.
Teraz poznaliśmy pierwsze szczegóły tego, jak ma działać polska broń laserowa, w tym czas reakcji, a nawet koszty jednego strzału. Informacje te podał serwis Polska Zbrojna.
Zadaniem systemu będzie namierzanie, śledzenie i unieszkodliwianie dronów obserwacyjnych, FPV, dronów kamikadze w maksymalnej odległości półtora kilometra - powiedział Polsce Zbrojnej kierownik projektu dr hab. inż. Krzysztof Kopczyński, prof. WAT-u, dyrektor Instytutu Optoelektroniki WAT.
Jak wyjaśnia dr Kopczyński, system ASBL będzie potrzebował od 10 do 20 s na zniszczenie jednego bezzałogowca. A następnie skupi się na kolejnych celach bez konieczności uzupełniania amunicji.
Dodaje on, że szacunkowy koszt jednego użycia lasera ma wynosić około 100 zł. - Nie 100 tys. ani 200 tys. czy pół miliona, bo tyle kosztują rakiety, które dzisiaj wystrzeliwane są na drony - mówi naukowiec WAT-u.
Mobilny system dla wojska i infrastruktury krytycznej
Jak podaje Polska Zbrojna, zasada działania systemu opiera się na współpracy kilku elementów. Głowica optoelektroniczna wykrywa i śledzi drona, kierując na niego cały system. Następnie skaner laserowy precyzyjnie określa położenie celu w przestrzeni, a efektor laserowy skupia wiązkę promieniowania na dronie, powodując jego uszkodzenie i unieszkodliwienie.
Oddziaływanie lasera ma charakter termiczny. Oznacza to, że skoncentrowana energia może przepalić elementy konstrukcji, uszkodzić podzespoły lub doprowadzić do zapłonu znajdujących się wewnątrz materiałów – wyjaśnia dr Kopczyński.
System ASBL będzie ważył około 300–400 kg. Będzie go można zainstalować na pickupach, na ziemi lub na okrętach. Głównym zadaniem polskiego lasera będzie ochrona baz wojskowych i obiektów infrastruktury krytycznej.
Naukowcy zaznaczają jednak, że system będzie mógł być również używany bezpośrednio na polu walki do niszczenia dronów rozpoznawczych i kamikadze w tym dronów typu FPV, które atakują pojazdy wojskowe. Dr Kopczyński podkreśla zalety działania broni w terenie zurbanizowanym. - Trafia tylko jeden obiekt, nie uszkadza innych, nie powoduje groźnych eksplozji, działa bardzo szybko i precyzyjnie - tłumaczy.
Naukowiec zaznacza, że broń laserowa to przyszłość, także, jeśli chodzi o przestrzeń kosmiczną. - To będzie najlepsza broń w warunkach, gdzie nie ma atmosfery, więc i problemu z transmisją promieniowania laserowego. Zdominuje kosmos i wejdzie na pewno do uzbrojenia wszystkich armii świata - mówi.
Polska rozwija własną broń laserową
Za projekt odpowiada konsorcjum, którego liderem jest Wojskowa Akademia Techniczna. W jego skład wchodzą również Politechnika Warszawska, PIT-RADWAR SA oraz CRW Telesystem-Mesko Sp. z o.o.
Prace mają potrwać 36 miesięcy. W tym czasie powstać ma prototyp i rozpoczną się kolejne prace prowadzące do wdrożenia broni w Wojsku Polskim.
Niestety na polską broń laserową przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka lat. Szacunków mówią, że pełna droga do gotowego produkcyjnie systemu może potrwać od sześciu do dziewięciu lat.
Obecne prace w WAT rozpoczynają się od czwartego poziomu gotowości technologicznej, co oznacza, że istotne założenia zostały już zweryfikowane w warunkach laboratoryjnych oraz podczas pierwszych prób poligonowych – powiedziała Polsce Zbrojnej Ewa Gmach, rzeczniczka WAT.
W trakcie badań prowadzonych na poligonie Akademii przeprowadzono testy różnych parametrów efektorów laserowych oraz skutecznie zneutralizowano cele w postaci bezzałogowych statków powietrznych.
Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.