REKLAMA

Ten automat nie odda ci kaucji. Wypierze ci sumienie

Przed wami nietypowy automat kaucyjny, który zamiast nie odda kaucji za oddane opakowania. W zamian za to oczyści twoje sumienie. Tak się teraz robi.

Ten automat nie odda ci kaucji. Wypierze ci sumienie

System kaucyjny nie przestaje mnie zaskakiwać. Dzisiaj dowiedziałem się, że jak zawsze są równi i równiejsi, bo część podmiotów działających na rynku zamawia i kupuje butelki bez kaucji. Może i przeszedłbym obok tego obojętnie, gdybym nie doczytał, że mowa o polskiej policji, która uznała, że nie ma jak magazynować pustych opakowań, więc potrzebuje wody w niekaucyjnych butelkach. Hello, a wy myślicie, że mój balkon jest z gumy? O tym oburzającym procederze możecie przeczytać tutaj:

Myślałem, że nic mnie nie zaskoczy, ale kilka chwil później przeczytałem o nietypowym automacie do zwrotu butelek. Może przeszedłbym obok tego obojętnie, gdybym nie doczytał, że ludzie dobrowolnie rezygnują z kaucji i myślą, że robią coś dobrego.

Automat nie odda kaucji. Oczyści sumienie

Na krakowskim lotnisku stanął automat kaucyjny, który nie oddaje pieniędzy. Wygląda tak:

O co tu chodzi? Przekaz jest prosty - wrzucasz dwadzieścia butelek, a operator sadzi jedno drzewo. Piękne, ekolodzy się cieszą, my w końcu mamy co zrobić z pustą butelką na lotnisku, bo normalnie musimy ją zabrać w podróż albo wyrzucić do kosza. Szkopuł w tym, że trudno powiedzieć, czym jest ten butelkomat. Jeżeli zbiera opakowania kaucyjne, to musi wydać bon lub gotówkę, posadzenie drzewa nie zastępuje tego i jest wręcz balansowaniem na granicy prawa, z lekkimi przechyłami w złą stronę. Natomiast jeżeli przyjmuje opakowania niekaucyjne, to wtedy nie ma problemu, operator butelkomatu może robić z nimi, co mu się żywnie podoba.

Co daje sadzenie drzewa? Spokój sumienia, że bierzemy udział w czymś szczytnym, że dzięki naszemu poświęceniu będzie lepiej. Nie będzie. Nie macie żadnej możliwości zweryfikowania liczby zasadzonych drzew, a wszystko to biznes, który pozwala firmom uzyskać zielone certyfikaty. Już tłumaczę. Jesteście nowoczesną firmą, chcecie się pochwalić, że bierzecie udział w akcjach ekologicznych, a do tego potrzebujecie odpowiednich certyfikatów poświadczających, że jesteście wspaniali. Idziecie do odpowiedniej firmy, np. takiej, która obsługuje butelkomat w Krakowie, tam zakładacie konto, wybieracie ile drzew ma być posadzonych, płacicie za to, dostajecie wspaniałe zdjęcia, które dokumentują cały proces, a następnie certyfikat, którym można się chwalić.

Takie rzeczy można wyczytać na stronach firm sprzedających sadzenie drzew w zakładce korzyści:

  • Wizerunek odpowiedzialnej firmy, który buduje lojalność i zaufanie klientów i partnerów biznesowych,
  • Fotorelacje, filmiki i materiały marketingowe, które pomogą Ci w subtelny sposób pokazać światu, że robisz coś naprawdę super,
  • Zaświadczenia potwierdzające posadzenie drzew, które możesz wykorzystywać w audytach środowiskowych, czy w podsumowaniach roku

Piękne, co nie?

W tle cicho śpiewa Maryla Rodowicz: ale to już było, znikło gdzieś za nami

Allegro od dawna zachęcało użytkownik do odbierania paczek w automatach Allegro One, twierdząc, że za każde 10 odebranych przesyłek, zasadzi jedno drzewo. Wszystko pięknie, łzy wzruszenia odbierały mi mowę, liczyłem na to, że swoimi działaniami zasadziłem las. I wtedy przyszedł pan maruda, który w Polsce nazywa się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który powiedział: sprawdzam. Okazało się, że drzewa były sadzone z wyprzedzeniem, niezależnie od realnej liczby odebranych paczek. Wcześniej zasadzone drzewa były symbolicznie przypisywane klientom, którzy spełnili warunki akcji. Oznaczało to, że decyzje konsumentów "dla dobra planety" nie miały bezpośredniego wpływu na rzeczywiste nasadzenia.

UOKIK przy okazji postawienia zarzutów przypomniał, że trzeba uważać na zielone, ale puste hasła, że trzeba to sprawdzać. Oczywiście Allegro stwierdziło, że prezes UOKIK przesadza, że liczba drzew posadzonych w ramach akcji jest prawidłowa. Niestety nie poznaliśmy ostatecznego efektu tego sporu.

Oddawanie kaucji za drzewko nie ma zbytniego sensu. Chcecie być ekologiczni, to przestańcie w ogóle kupować plastikowe opakowania, przerzućcie się na wodę z kranu. Wtedy będziecie mieć mikroskopijny, ale realny wpływ na środowisko. Oddawanie butelek w celu posadzenia drzewa nie ma sensu, bo uspokojone sumienie obudzi się znów.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.