REKLAMA

Sprawdziłem, jak cienki jest Galaxy Z Fold 8. Czy Samsung zrobił wygodnego składaka?

Dwa tygodnie z Galaxy Z Fold 8 za mną. Sprawdzam na własnej skórze, jak ta chuda obudowa wywraca nawyki do góry nogami i dlaczego tablet wylądował u mnie w szufladzie.

Sprawdziłem, jak cienki jest Galaxy Z Fold 8. Czy Samsung zrobił wygodnego składaka?

Na papierze te cyferki wyglądają jak niezła bajka. Złożony Z Fold 8 ma 123,9 x 81,9 x 9,7 mm, a jak go rozłożycie, robi się z tego płat o wymiarach 123,9 x 161,4 x 4,5 mm. No i waga - tylko 201 g. 

W reklamach i tabelkach w Excelu brzmi to, jak koniec ery pękatych cegieł, które rozrywały nam spodnie przy każdym siadaniu.

Ale wiecie, jak to jest z obietnicami - laboratorium to jedno, a życie drugie. Zamiast wierzyć na słowo ekipie od marketingu, postanowiłem rzucić ten sprzęt za 8749 zł na głęboką wodę i porównać go z rzeczami, które codziennie wrzucamy do kieszeni, toreb czy plecaków.

Z Fold 8 kontra baton, Hallsy i kostka ładowarki

Zacznijmy od najprostszego testu: kładziemy złożonego Folda obok zwykłego batona, którego kupujecie w biegu do kawy. 

Okazuje się, że Samsung jest mega smukły i w dżinsach robi mniejszy garb niż słodka przekąska. Jak wsiadacie do fury albo siadacie w metrze, te 9,7 mm grubości to już nie jest tylko suchy fakt - po prostu czuć, że nosi się go po ludzku i wygodnie.

Dorzucamy do tego paczkę Hallsów. Ale tutaj robimy mały twist: rozkładamy Samsunga. To małe, kanciaste pudełko miętówek nagle wydaje się gigantyczne przy rozłożonym ekranie Folda. 

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

W starciu oko w oko z 4,5-milimetrowym płatem ekranu, flagowiec po prostu miażdży smukłością - Hallsy wyglądają przy nim jak opasły tom encyklopedii.

Nadal większość z nas targa ze sobą kostkę od ładowarki. Tu Z Fold 8 - wciąż w formie rozłożonej - pokazuje prawdziwy kosmos. Przy takim plastikowym klocku, tabletowy ekran Samsunga wygląda jak żyletka. Różnica w grubości jest tak absurdalna, że kostka zajmuje w plecaku więcej "głębi" niż cały ten wielki wyświetlacz.

Solówka z iPhone'em i dekielkiem od obiektywu

Dla foto-maniaków mamy inny punkt odniesienia: zwykły dekielek na obiektyw aparatu. 

Złożony Fold 8 jest cieńszy niż większość tych pancernych osłonek, co tylko potwierdza, że na biurku czy w kieszeni nikomu nie będzie zawadzał.

A jak wypada przy "zwykłych" telefonach? Tutaj wnioski są ciekawe:

  • iPhone w obudowie: nowy Samsung po złożeniu jest niemal tak samo gruby jak iPhone w porządnym etui, więc mieści się w tym, co nazywamy "normalnym telefonem".
  • iPhone sam samiutki: bez żadnej ochrony Apple oczywiście wygrywa chudością, ale bądźmy szczerzy - kto o zdrowych zmysłach nosi taki sprzęt bez żadnego pokrowca?
Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Dla sprzętowych świrów: iPhone 17 Pro ma 8,75 mm grubości. Może to dużo, może mało - zależy jak na to spojrzeć.

Otwieramy go: karta Pokémon i lotnicza chusteczka

Ale prawdziwa magia dzieje się, gdy go otworzycie. Tylko 4,5 mm grubości przy tej szerokości i wysokości robi z niego niemal papierową konstrukcję.

Porównajcie rozłożony ekran z kartą Pokémon - różnica w grubości jest niemal niezauważalna pod palcami. To jest ten moment, kiedy zaczynasz się zastanawiać, czy to się zaraz nie złamie, ale spokojnie - konstrukcja trzyma fason. 

Na dokładkę? Pilot lampy Philips z Action. Mały bo mały, łatwo zgubić. I co? Widzisz dobrze, że Z Folda8 można upchać wszędzie.

Nawet zapakowana chusteczka do dezynfekcji z samolotu wydaje się grubsza niż ten rozłożony tablet od Samsunga. Szach-mat.

No dobra, ale jak to śmiga na co dzień?

Po dwóch tygodniach katowania Galaxy Z Fold 8 powiem krótko: kompletnie zapomniałem, że mam "gruby" telefon. Mimo że po rozłożeniu jest cieniutki jak opłatek, to właśnie ta złożona forma jest u mnie w ciągłym ruchu. 

Te 9 mm robią robotę, bo mam telefon i iPada mini w jednej kieszeni. Jeszcze niedawno rozglądałem się za nowym tabletem, a teraz? Ten sprzęt po prostu skasował tę potrzebę jednym ruchem.

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, redaktor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.