Kapitalna nowość w mObywatelu. Konduktor już nie poprosi cię o dowód
Wyciągnięcie dowodu tożsamości czy legitymacji nie jest może przesadnie uciążliwym wyzwaniem, ale im prościej, tym lepiej - i dzięki mObywatelowi będzie to możliwe.

Łódzka Kolej Aglomeracyjna poinformowała, że jako jeden z pierwszych przewoźników bierze udział w programie Koleo i Ministerstwa Cyfryzacji. Już od dziś, 17 sierpnia, kolejową aplikację można połączyć z rządowym mObywatelem.
Jak wyjaśnia ŁKA, nowa usługa pozwoli znacznie szybciej potwierdzić tożsamość pasażera oraz przysługujące mu zniżki, na przykład 51-procentową ulgę studencką.
W efekcie podróżni nie będą musieli okazywać żadnych dodatkowych dokumentów. To pierwsze takie rozwiązanie w Polsce, które nie tylko uprości podróżowanie koleją, ale też znacznie skróci czas kontroli biletów, bo wszystkie dane będą dostępne w jednym miejscu - opisuje przewoźnik.
Innym przewoźnikiem biorącym udział w programie są Koleje Dolnośląskie.
- Kiedyś w formie papierowej każdy uczeń czy student musiał pokazać legitymację, a konduktor musiał dostrzec na małej, srebrnej naklejce, czy jest ona ciągle ważna. mObywatel skraca tę drogę, a teraz dzięki Koleo będziemy mieć pewność, że danemu pasażerowi przysługuje odpowiednia ulga - tłumaczył Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.
Jak opisują Koleje Dolnośląskie, po przejściu procesu uwierzytelnienia podczas zakupu biletu pasażer otrzymuje zweryfikowany bilet. Dzięki temu podczas kontroli nie trzeba już pokazywać dokumentu tożsamości czy też legitymacji studenckiej, ani logować się do aplikacji mObywatel. Wszystko zakodowane jest w cyfrowym bilecie kupionym za pośrednictwem Koleo.
- Aby skorzystać z nowej funkcji, należy jedynie potwierdzić swoją tożsamość za pośrednictwem usługi mObywatel w aplikacji Koleo. Studenci mogą dodatkowo wykonać weryfikację swoich uprawnień do ulgi. Po zakończeniu procesu kolejne zakupy biletów kolejowych odbywają się już znacznie szybciej i wygodniej - mówi Kuba Czajkowski, prezes Astarium, polskiej spółki technologicznej, która jest właścicielem platformy KOLEO.
Koleje Dolnośląskie zwracały uwagę, że to korzystne rozwiązanie nie tylko dla pasażerów, ale też drużyny konduktorskiej. Czas kontroli się skraca, jeśli nie trzeba czekać, nim student czy dorosły, który kupił bilet przez internet, wyciągnie dokument lub odpali mObywatela.
Opcję "weryfikacja tożsamości" znajdziemy w Koleo po wejściu w zakładkę "Konto". Następnie automatycznie przenoszeni jesteśmy do mObywatela, gdzie potwierdzamy udostępnienie danych.

Po przejściu krótkiego i łatwego procesu Koleo potwierdza, że "z tym kontem kupujesz bilety i nie musisz okazywać dokumentu podczas kontroli".

Kontrola biletów przejdzie do historii?
Współpraca mObywatela z Koleo upraszcza całą procedurę, ale jeszcze jej nie likwiduje. Znacznie dalej chce pójść PKP Intercity, umożliwiając samodzielne sprawdzenie biletów na wzór samolotowej odprawy.
- Realizujemy go już obecnie, czyli pasażer, który wejdzie do pociągu na swoje miejsce, może się w aplikacji mobilnej odprawić tak jak w samolocie. Ta informacja będzie przekazywana automatycznie na terminal konduktorski, a konduktor nie będzie już sprawdzał biletu u pasażera – przekazała zimą "Rynkowi Kolejowemu" Joanna Sicińska, członkini zarządu PKP Intercity.
Pilotaż odbywał się w wybranych pociągach Pendolino. Nie jest jednak wiadome, kiedy zostanie wprowadzony na stałe.
Pokazywanie dokumentu po zakupie biletów przez internet to relikt przeszłości
Przewoźnicy tłumaczą, że w ten sposób sprawdzają, czy wejściówka nie została np. skradziona. Trochę mnie to wyjaśnienie nie zadowolało, bo przecież papierowy bilet też można komuś gwizdnąć, np. razem z portfelem. Kiedy kupujesz bilet w kasie, nikogo nie obchodzi kim jesteś. Wszystko zmienia się przy zakupach przez internet.
Choć z drugiej strony nierzadko weryfikacja to fikcja. Konduktorzy tylko pytają, czy dokument jest i wystarczy im potwierdzenie skinieniem głowy. Bardzo cieszę się z takiego zaufania, ale to tylko pokazuje, że przepisy są utrzymywane na siłę i jedynie drobiazgowi kontrolerzy wymagają pomachania plastikiem lub zalogowania się do mObywatela.
To dobrze, że wszystko się upraszcza i korzysta z gotowych rozwiązań. Potwierdzenie tożsamości nie będzie już losowe, a dla pasażerów nie będzie oznaczać konieczności wyciągania dokumentów.
Zdjęcie główne: bieszczady_wildlife / Shutterstock
W Spider’s Web od kwietnia 2021 zajmuje się tematami związanymi z ekologią, przyrodą, ochroną środowiska, architekturą, miastami przyszłości, transportem publicznym z pociągami na czele i, rzecz jasna, wpływem technologii na nasze zwykłe życie. Zaczynał od pisania o grach – przede wszystkim w serwisie gamezilla.pl, z przerwą na gram.pl. Następnie zajął się opisywaniem technologii, robiąc to w takich portalach jak next.gazeta.pl, a potem serwisach technologicznych grupy WP (tech.wp.pl, dobreprogramy.pl, gadżetomania.pl – będąc redaktorem prowadzącym – czy polygamia.pl). Prywatnie fan Morrisseya, morza, bloków z wielkiej płyty i dziwnych budynków, o których zdarza mu się zresztą pisać.