Nadciąga najsilniejsze zjawisko klimatyczne od 150 lat. W Polsce też poczujemy skutki
Prognozy klimatologów są niepokojące i wskazują, że tegoroczne El Niño może osiągnąć niespotykaną dotąd siłę. - Będziemy mieli do czynienia z najsilniejszym El Nino w dotychczasowej 150-letniej historii obserwacji - powiedział Michał Brennek z Zakładu Fizyki Atmosfery Instytutu Geofizyki PAN.

Według najnowszych prognoz opracowanych na podstawie kilkunastu modeli klimatycznych tegoroczne El Niño może okazać się najsilniejsze od początku prowadzenia nowoczesnych obserwacji, czyli od blisko 150 lat. Zjawisko to ma wpływ na temperatury oceanów, cyrkulację atmosferyczną oraz pogodę w wielu regionach globu. Nie oznacza to jednak, że odpowiada za ekstremalne zjawiska obserwowane obecnie w Polsce.
Jak jednak podkreśla w rozmowie z serwisem Nauka w Polsce Michał Brennek z Zakładu Fizyki Atmosfery Instytutu Geofizyki PAN, związek pomiędzy El Niño a pogodą w naszym kraju jest pośredni i stosunkowo niewielki. Znacznie większe znaczenie ma długotrwały proces ocieplania klimatu wywołany przez działalność człowieka. Co nie znaczy, że skutków El Niño nie odczujemy.
El Niño przemieszcza ciepło pomiędzy oceanem a atmosferą
El Niño to naturalny element systemu klimatycznego Ziemi. Polega na okresowym ocieplaniu powierzchniowych wód środkowej i wschodniej części równikowego Pacyfiku. Zjawisko pojawia się nieregularnie, zwykle co dwa do siedmiu lat, i trwa od kilku miesięcy do ponad roku.
Zmiana temperatury oceanu wpływa na układ wiatrów, opadów i cyrkulację atmosferyczną praktycznie na całym świecie. W jednych regionach powoduje dotkliwe susze, w innych prowadzi do wyjątkowo intensywnych opadów lub zwiększa ryzyko powodzi. To właśnie dlatego El Niño od dziesięcioleci jest jednym z najważniejszych obiektów badań klimatologów.
Naukowcy zwracają jednak uwagę, że El Niño nie zwiększa ilości energii zgromadzonej w ziemskim systemie klimatycznym. Przemieszcza jedynie ciepło pomiędzy oceanem a atmosferą. Można powiedzieć, że działa jak naturalny mechanizm redystrybucji energii, a nie jej źródło.
Tegoroczne El Niño budzi duże zainteresowanie
Obecne prognozy są wyjątkowe, ponieważ średnia z czternastu niezależnych modeli klimatycznych wskazuje na możliwość osiągnięcia rekordowo wysokiej anomalii temperatur powierzchni oceanu. Jeśli przewidywania się sprawdzą, będzie to najsilniejsze El Niño od rozpoczęcia instrumentalnych pomiarów w XIX wieku.
Nie oznacza to jednak, że świat znajdzie się w zupełnie nowej sytuacji. Sam mechanizm El Niño jest dobrze znany i występował na długo przed rozpoczęciem przemysłowej emisji gazów cieplarnianych. Dowody jego istnienia naukowcy odnajdują między innymi w zapisach zachowanych w rafach koralowych, które pozwalają odtworzyć historię klimatu sprzed tysięcy lat.
Różnica polega na tym, że obecnie cały system klimatyczny jest już znacznie cieplejszy niż kilkadziesiąt lat temu. Każde kolejne El Niño rozpoczyna się więc z wyższego poziomu temperatur niż poprzednie.
Globalne ocieplenie zmienia zasady gry
Eksperci zwracają uwagę, że pojedyncze chłodniejsze dni czy tygodnie nie przeczą zmianom klimatu. Pogoda zawsze będzie się zmieniać, jednak statystyki pokazują wyraźny trend. Chłodne okresy pojawiają się coraz rzadziej, natomiast fale upałów stają się dłuższe, częstsze i bardziej intensywne.
Od połowy XX wieku średnia temperatura w Polsce wzrosła już o ponad 2 st. C. Efektem jest przesunięcie całego rozkładu temperatur. Rekordowe wartości, które jeszcze kilka dekad temu wydawały się praktycznie niemożliwe, dziś pojawiają się coraz częściej. Dobrym przykładem jest tegoroczny rekord Polski wynoszący 40,5 st. C odnotowany w Słubicach.
Ocieplająca się atmosfera magazynuje również więcej wilgoci. To oznacza, że kiedy dochodzi do rozwoju burz, opady są znacznie intensywniejsze niż kiedyś. Jednocześnie coraz częściej obserwowane są sytuacje, w których układy wysokiego lub niskiego ciśnienia pozostają nad jednym regionem przez wiele dni. W efekcie jedne obszary zmagają się z długotrwałymi upałami i suszą, podczas gdy inne doświadczają wielodniowych ulew.
Czy El Niño wpływa na pogodę w Polsce?
Wbrew często pojawiającym się opiniom wpływ El Niño na warunki pogodowe w Polsce jest niewielki. Nie można stwierdzić, że konkretna fala upałów, burza czy nawałnica wystąpiła właśnie z powodu zmian temperatur na Pacyfiku.
Zjawisko może w niewielkim stopniu wpływać na średnią temperaturę całej planety, podnosząc ją o około 0,1–0,2 st. C, jednak dla Europy Środkowej dużo większe znaczenie mają procesy zachodzące lokalnie oraz globalne ocieplenie. To ono odpowiada za wzrost prawdopodobieństwa występowania rekordowych temperatur i ekstremalnych zjawisk pogodowych.
Dlatego klimatolodzy przestrzegają przed utożsamianiem El Niño ze zmianą klimatu. Są to dwa zupełnie różne procesy. Pierwszy jest naturalną oscylacją występującą od tysięcy lat, drugi wynika przede wszystkim z emisji gazów cieplarnianych związanych ze spalaniem paliw kopalnych.
Skutki Polacy odczują przede wszystkim podczas zakupów
Choć El Niño nie zmieni znacząco pogody w Polsce, może odbić się na domowych budżetach. W latach występowania silnego zjawiska wiele państw położonych w strefie tropikalnej doświadcza susz, które ograniczają plony najważniejszych upraw.
Problemy z produkcją ryżu, kawy, kakao, cukru czy oleju palmowego przekładają się na wzrost cen na światowych rynkach. Podczas poprzednich silnych epizodów El Niño szczególnie mocno zdrożało kakao, co odczuł również polski przemysł spożywczy i konsumenci.
Według analiz ekonomicznych silne El Niño może podnieść światowe ceny żywności o około 5 proc., a skutki gospodarcze mogą być odczuwalne jeszcze długo po zakończeniu samego zjawiska. Dla przeciętnego mieszkańca Polski będzie to znacznie bardziej zauważalne niż ewentualne zmiany pogody.
El Niño minie, zmiana klimatu pozostanie
Zdaniem ekspertów nie należy skupiać całej uwagi na pojedynczym zjawisku klimatycznym. Nawet rekordowo silne El Niño jest tylko przejściowym elementem naturalnego cyklu. Znacznie większym wyzwaniem pozostaje postępujące ocieplenie klimatu, którego skutki będą narastały przez kolejne dekady.
Naukowcy przypominają, że ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, rozwój terenów zielonych w miastach, odbudowa mokradeł i zwiększenie retencji wody mogą zmniejszyć skalę przyszłych skutków zmian klimatu. Bez takich działań obecne rekordy temperatur z czasem przestaną być wyjątkami i staną się nową normą.
Tegoroczne El Niño może przejść do historii jako najsilniejsze od początku nowoczesnych pomiarów. Dla Polski będzie jednak przede wszystkim przypomnieniem, że za coraz częstsze rekordy temperatur i ekstremalne zjawiska pogodowe odpowiada przede wszystkim zmieniający się klimat, a nie naturalne wahania temperatur na Pacyfiku.
Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.