Jaką kamerę wybrać? Tych kilka pytanie pomoże ci rozwiać wątpliwości
Jaką kamerę kupić do domu? Na rynku jest zatrzęsienie opcji, różniących się kluczowymi parametrami. Wi-Fi czy LTE? Akumulator czy przewód? A może jest coś, co połączy zalety wszystkich kamer? Na co w ogóle zwrócić uwagę i jak wybrać dobrze?

Żeby odpowiedzieć dobrze na te wszystkie pytania, trzeba… odpowiedzieć na kilka prostych pytań. Ale spokojnie - pytania są proste i dzięki nim wybierzemy dokładnie taką kamerę, jakiej potrzebujemy, którą potem zamontujemy dokładnie tam, gdzie chcemy i będzie działać dokładnie tak, jak sobie to zaplanowaliśmy. Warto więc poświęcić tę chwilę.
Pytania brzmią:
Czy masz dostęp do zasilania?

Absolutnie podstawowe pytanie, choć często nieco pomijane - sam na przykład kupiłem swego czasu kamerę z zasilaniem "po kablu", a dopiero potem zacząłem się zastanawiać, jak to zasilanie doprowadzić.
Nasze opcje? Zasadniczo dwie.
Pierwszym przykładem może być kamera EZVIZ C8c, która będzie świetna, jeśli mamy gdzieś w pobliżu gniazdko. Jeśli je mamy, to cała instalacja wygląda tak, że przykręcamy bazę, montujemy kamerę, podłączamy ją do zasilacza i to tyle - koniec, gotowe, obejdzie się bez kombinowania czy specjalnych narzędzi. Po kilku chwilach dostajemy kamerę, która - o ile jest prąd - działa absolutnie cały czas i nie musimy nigdy myśleć o ładowaniu akumulatora.
Z drugiej strony - nie wszędzie będziemy mieli taki dostęp do prądu. Sam właściwie nie mam dokoła domu żadnego wygodnego miejsca, żeby tak zainstalować kamerę, nie mówiąc już o podjeździe czy końcu ogrodu.
W takim przypadku do gry wchodzi kamera z akumulatorem albo najlepiej - z akumulatorem i panelem fotowoltaicznym - taka jak EZVIZ HB8 Lite 4G & Wi-Fi Kit.

Tutaj instalacja jest nawet łatwiejsza, bo nie musimy w ogóle myśleć o tym, gdzie mamy gniazdko. Myślimy tylko i wyłącznie o tym, gdzie chcemy zamontować kamerę, a potem o tym, gdzie zamontować panel, żeby miał jak najwięcej słońca. Oba te elementy montujemy oczywiście osobno, a przewód jest na tyle długi, że bez problemu kamera może trafić w swoje docelowe miejsce, a panel - w miejsce najbardziej nasłonecznione.

I od razu napiszę, że nie ma się co bać, że taka kamera będzie się często rozładowywać. Wręcz przeciwnie - mam w swoim ogrodzie kamery, które miesiącami albo może już nawet latami pracują właściwie wyłącznie na jednym naładowaniu z gniazdka, a potem już tylko z energii słonecznej.
Oczywiście wszystko zależy od tego, jak dużo dzieje się przed kamerą, ale co do zasady - w domowych warunkach pewnie będziecie taką kamerę ładować kablem raz w roku. Albo w ogóle, może pomijając pierwsze ładowanie po wyciągnięciu kamery z opakowania.
Jaki rodzaj łączności wybrać? To pytanie jest podchwytliwe.

To pytanie jest złożone i brzmi: czy masz w danym miejscu zasięg WiFi i przy okazji - jak ważny jest dla ciebie obraz z tej kamery.
Teoretycznie podział jest tutaj prosty. Jeśli mamy zasięg Wi-Fi w danym miejscu, to wybieramy kamerę z Wi-Fi. Jeśli natomiast nie mamy takiego zasięgu, bo na przykład kamerę montujemy na działce, na budowie albo w altanie - to wtedy wybieramy 4G.

Proste - Wi-Fi daje nam potencjalnie tańszą kamerę i nie musimy kupować karty SIM, natomiast LTE daje nam absolutną wolność co do miejsca, gdzie tę kamerę zamontujemy. Ba, możemy ją nawet zabrać ze sobą na kemping, żeby monitorować naszego kampera czy namiot pod naszą nieobecność, a potem znowu zamontować przy domu.
Aczkolwiek - 4G ma jeszcze jedną zaletę, szczególnie jeśli - tak jak w EZVIZ HB8 Lite 4G & Wi-Fi Kit - jest obecne w kamerze „obok” WiFi.

Domyślnie możemy ustawić ją na łączność z naszą domową siecią i tak będzie działać przez większość czasu, zużywając tym samym i mniej prądu, i mniej danych. Ale jeśli kamera wykryje, że nasza sieć WiFi działa źle albo całkiem nie działa, to przełączy się na 4G. Nie ma znaczenia, czy to będzie na kwadrans czy pięć godzin, bo na przykład zabrakło prądu w okolicy - EZVIZ HB8 Lite 4G & Wi-Fi Kit będzie cały czas działać i cały czas będziemy mieli do niej dostęp i podgląd.
I to właśnie tutaj jest haczyk. Teoretycznie, jeśli mamy zasięg Wi-Fi, to wystarczy nam kamera z Wi-Fi. Tylko jak zabraknie prądu albo internetu, to wtedy kończymy bez dostępu do kamery. A z 4G i jeszcze modułem fotowoltaicznym raczej nam to nie grozi.
A może jednak przewód?

Kolejne pytanie brzmi: czy możemy do kamery poprowadzić przewód ethernetowy. I tutaj znowu sięgam po EZVIZ C8c, bo obok gniazda zasilania jest właśnie gniazdo RJ45.
Owszem - WiFi jest super wygodne, LTE jest super uniwersalne, ale jeśli mamy opcję poprowadzenia takiego przewodu, to warto szukać kamery, która pozwoli nam go podłączyć.
Nawet po prostu jako opcję zapasową, gdyby z samym WiFi coś było nie tak. Albo na przykład w sytuacji, kiedy chcemy podłączyć kamerę na drugim końcu ogrodu, a nie ma tam ani zasięgu WiFi, ani LTE, ale za to jest dostęp do zasilania. W takim układzie EZVIZ C8c będzie działać jak trzeba, bez konieczności kupowania dodatkowego punktu Wi-Fi do ogrodu.
Ilu kamer potrzebujemy?

Jeśli już wybraliśmy zasilanie i tryb łączności naszej kamery, to możemy odpowiedzieć na kolejne pytanie, czyli: jak duży obszar chcemy śledzić i ile kamer do tego potrzebujemy.
Przeważnie odpowiedzią jest: mniej niż nam się wydaje.
Powód jest przy tym prosty - chociażby te dwie kamery, które u mnie widzicie, nie są statyczne. I EZVIZ HB8 Lite 4G & Wi-Fi Kit, i C8c są w stanie poruszać modułem z obiektywem i w pionie, i w poziomie.

To z kolei oznacza, że nie potrzebujemy jednej kamery patrzącej na jedną część posesji, a drugiej kamery patrzącej gdzie indziej. Wystarczy jedna kamera, którą ustawimy na przykład na furtkę, która po wykryciu obiektu będzie za nim cały czas podążać.
Przykładowo - oba ujęcia pochodzą z jednego nagrania i jednej kamery. Przy standardowych kamerach bez śledzenia konieczne byłyby minimum dwa urządzenia:





I tu nie ma znaczenia, czy ktoś podejdzie bliżej kamery, czy dalej - ten obrót i w pionie i w poziomie jest taki, że i tak się przed tymi kamerami nie ukryje.
Czy chcesz płacić po zakupie?

Nie chodzi wcale o raty, ale o to, że niektórzy producenci część funkcji chowają za dodatkowymi subskrypcjami, które w ciągu roku dla kilku kamer potrafią osiągnąć naprawdę nieprzyjemne kwoty.

Po pierwsze sprawdźmy więc, czy kamera przyjmuje karty pamięci, żeby móc zapisywać wszystko lokalnie. Akurat w przypadku dwóch kamer EZVIZ, które do mnie trafiły, włożymy maksymalnie po 512 GB, więc na brak miejsca nikt nie będziesz narzekać.
Po drugie - sprawdźmy dokładnie, czy nic istotnego nie jest zablokowane za dodatkowymi opłatami, bo szkoda zapłacić za kamerę, a potem płacić i płacić jeszcze więcej. I spokojnie - w przypadku tych kamer nic dodatkowo płacić nie musimy.
Czy chcesz nagrywać absolutnie wszystko?
Prawie ostatnie pytanie: czy chcemy nagrywać wszystko i cały czas, żeby absolutnie niczego nie przegapić. Od razu podpowiem: odpowiedź brzmi: tak. Nagrywamy wszystko, jak leci, na kartę pamięci, ale powiadomienia dostajemy tylko o tym, co istotne.
Co ważne - nagrywanie ciągłe wcale nie jest domeną wyłącznie kamer podłączonych na stałe do zasilania. Tak, EZVIZ HB8 Lite 4G & Wi-Fi Kit jak najbardziej ma taką funkcję, mimo że jest kamerą akumulatorową.

Ta funkcja nazywa się AOV i w skrócie - przez całą dobę, kiedy nie wykrywa ruchu, nagrywa po prostu pojedyncze ujęcia, na przykład co jedną sekundę. Jeśli pojawi się ruch - nagrywa normalne wideo. Ruch znika - wraca do nagrywania filmu poklatkowego.

Efekt jest taki, że nawet w kamerze, która nie jest na stałe podłączona do gniazdka, mamy zapis wideo z absolutnie całego dnia, włącznie z tymi często kluczowymi momentami, które wydarzyły się tuż przed tym, jak kamera wykryła ruch.
Jaka rozdzielczość?
I na koniec zostało pytanie o to, jaką rozdzielczość nagrań chcemy dostać.
Zostało to na koniec, bo po tych wszystkich kamerach, które u mnie były i po tych dwóch, które są u mnie teraz, mój wniosek jest taki, że rozdzielczość to jest sprawa przeważnie drugorzędna.
Oczywiście, do takiego zwykłego FullHD nie ma już co wracać, ale już to 2K+ z HB8 Lite 4G jest super wystarczające, a 4K z C8c jest po prostu… jeszcze lepsze. Więc tutaj akurat nie da się wybrać źle.
Jak to zastosować w praktyce? Jaką kamerę wybrać?

A jak tę całą wiedzę przełożyć na praktykę? Dość prosto.
Przykładowo - bezpośrednio z tyłu domu mam i gniazdko, i zasięg WiFi i jeszcze do tego dostęp do kabli Ethernetowych. Więc tutaj instalacja C8c ma najwięcej sensu.

Z drugiej strony - na podjeździe nie mam zasilania, a WiFi jest, ale takie umiarkowanie dobre. Do tego chcę mieć absolutną pewność, że front domu będzie zawsze i stale monitorowany, nawet jeśli w domu nie będzie prądu. Więc tutaj trafia EZVIZ HB8 Lite 4G & Wi-Fi Kit, do której wkładam kartę SIM, podłączam panel fotowoltaiczny i… o nic nie muszę się już martwić.
Ten zestaw będzie działał nawet wtedy, kiedy wszystko inne przestanie działać.
Redaktor prowadzący Spider’s Web i Autobloga. Od 2008 r. nieprzerwanie publikujący w serwisach internetowych, a od 15 lat związany z Grupą Spider’s Web. Regularnie pisze o tym, co go fascynuje - o smart domu, zegarkach sportowych, motoryzacji i… rowerach. A że przy okazji uwielbia porządek, jeśli w redakcji pojawi się odkurzacz albo robot koszący do przetestowania, trafi właśnie do niego. Do tej pory napisał setki recenzji i - uwaga - większość sprzętów, które rekomendował, później sam sobie kupił.