Heroes of Might and Magic 3 Remake to powrót króla. Piękna niespodzianka
Dzieją się wielkie rzeczy. Wszyscy czekaliśmy na zwiastun nowego dodatku do Wiedźmina 3, a tu nagle dostałem po oczach moim marzeniem. Heroes of Might and Magic III dostaną remake. Jaram się. Po prostu się jaram.

Nie potrafię zliczyć ile godzin spędziłem tłukąc i próbując nowe strategie w Heroes of Might and Magic 3. To najlepsza gra serii, legenda, coś niesamowitego. Miała doskonały balans grafiki, trudności, humoru i niesamowitej magii. To była moja pierwsza gra tego typu. Swoją premierę miała w 1999 r. i wywarła niesamowity wpływ na całą branżę. Nadal mam na dysku grywalną wersję. W 2015 r. miała miejsce edycja HD gry, ale nie porwała mnie, ani nie była zbyt dobry. Kolejne części sagi nie potrafiły przykuć mojej uwagi. Na szczęście oglądałem pokaz otwierający Gamescom i zobaczyłem, że właśnie spełnia się moje marzenie.
Astrologowie ogłaszają miesiąc ostrego grania. Hirosi dostają remake!
TO SIĘ DZIEJE! Ta gra wygląda wprost obłędnie. Ubisoft pokazał trailer, który po prostu rozbudza radość. Miasta wyglądają cudownie, animacje aż kipią magią. Nawet rurowa walka zyskała nowy wymiar. CUDO.
Co wiemy o grze? NIC. Ale nie mam o to żalu. Zobaczcie na te grafiki:

























Na trailerze widzimy, że gra porzuca rzut izometryczny na rzecz 3D i swobodnej kamery. Oświetlenie wygląda świetnie. Możemy się również spodziewać rozdzielczości 4K, systemu pór roku z pięknymi efektami. Mówi się o szeregu usprawnień do rozgrywki, ale ma zostać zachowany duch oryginału. Ubisoft zapowiada, że zobaczymy wszystko z podstawki oraz z dwóch dodatków. Jednak cieszy coś innego - gra ma być kompatybilna z fanowskimi mapami i kampaniami. TO JEST NIESAMOWITE. Po raz pierwszy od dekady Ubisoft pomyślał o graczach. Magia.
Co za dzień. Premiera? 2027 r., czekam w napięciu. Aż chyba odpalę hirosków, żeby przypomnieć sobie mechanikę. Chociaż kogo ja oszukuję - takie rzeczy pamięta się przez całe życie.
Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.