REKLAMA

Oto Pixel 11. Jest nowy i świeży, ale spójrz lepiej na wersję Pro

Sprawdziłem najnowszego Pixela 11. Urządzenie dostaje procesor Tensor G6, ekran o jasności 3000 nitów oraz ładowanie Pixelsnap. Cena jest jednak wyższa - czy nadal warto go wybrać?

Oto Pixel 11. Jest nowy i świeży, ale spójrz lepiej na wersję Pro

Podczas zamkniętego pokazu Google miałem okazję sprawdzić w praktyce najnowszego Pixela 11. Kilkadziesiąt minut spędzonych z urządzeniem pozostawia pozytywne odczucia- choć z jednym sporym "ale".

Choć wycena nowego smartfona z pewnością nie należy do najniższych, cała branża mobilna sukcesywnie podnosi poprzeczkę. Czy Pixel 11 będzie w stanie skutecznie powalczyć z innymi flagowcami?

Odchudzona wyspa aparatów i nowy ekran Actua

Najbardziej widoczną zmianą wizualną względem Pixela 10 jest całkowicie przeprojektowana wyspa aparatów. Inżynierowie Google odchudzili charakterystyczne wybrzuszenie na tylnym panelu. Sięgające krawędzi szkło płynnie łączy się z aluminiową ramką, tworząc najbardziej spójną konstrukcję w historii podstawowej serii.

Po włożeniu telefonu do etui obudowa staje się niemal całkowicie płaska. Nowe warianty kolorystyczne - jasnoliliowy (Frost), pistacjowy (Pistachio), fuksjowy (Hibiscus) oraz obsydianowy (Obsidian) - nadają bryle ciekawy, choć nadal nieco młodzieżowy charakter.

Zdecydowaną nowością w warstwie wizualnej i użytkowej jest wyświetlacz Actua OLED o przekątnej 6,3 cala, proporcjach 20:9 oraz płynnym odświeżaniu 60-120 Hz (Smooth Display). Ekran chroniony powłoką Corning Gorilla Glass Victus 2 osiąga wysoką jasność szczytową na poziomie aż 3000 nitów (oraz do 2000 nitów w trybie HDR).

Wydajność Tensor G6 i magnetyczne ładowanie Pixelsnap

Pod maską zaszły potężne roszady za sprawą autorskiego procesora Google Tensor G6. Układ współpracuje z 12 GB pamięci RAM oraz szybką pamięcią Zoned UFS o pojemności startowej 256 GB. 

Nowa jednostka CPU gwarantuje - według Google'a - o 20 proc. większą oszczędność energii, o 25 proc. szybsze przeglądanie sieci oraz o 15 proc. sprawniejsze uruchamianie aplikacji względem Tensora G5 znanego z Pixela 10. W praktyce oznacza to natychmiastową reakcję interfejsu na polecenia i rzadszą potrzebę sięgania po ładowarkę podczas intensywnego dnia.

Zabezpieczenie danych na poziomie zbliżonym do kart płatniczych zapewnia pomocniczy układ Titan M3 z kryptografią postkwantową.

Ulepszeń doczekała się także sekcja zasilania. Bateria o pojemności 4985 mAh (pojemność minimalna to 4840 mAh) bez problemu pozwala na ponad 30 godzin pracy na jednym ładowaniu dzięki - jak podaje producent - usprawnionym algorytmom adaptacyjnym.

Tradycyjne ładowanie przewodowe 30W USB-C PPS pozwala napełnić ogniwo do 55 proc. w ok. 30 minut, co jest idealnym rozwiązaniem dla osób potrzebujących szybko „podratować” baterię przed wyjściem z domu.

Długo oczekiwaną nowością jest wdrożenie magnetycznego ładowania bezprzewodowego Pixelsnap (z certyfikatem Qi2.2 o mocy do 25W). Zapewnia ono o 25 proc. szybsze uzupełnianie energii niż w poprzedniej generacji oraz umożliwia wygodne przyczepianie akcesoriów magnetycznych.

Potrójny aparat z Magicznym Ujęciem

Google po raz kolejny usprawnia potrójny układ aparatów:

  • Aparat główny: 48 MP, f/1.68, matryca 1/1,56", kąt widzenia 85°
  • Aparat ultraszerokokątny: 13 MP, f/2.2, matryca 1/3.1", kąt widzenia 120°
  • Teleobiektyw: 10,8 MP z 5-krotnym zoomem optycznym, f/3.1, OIS,
  • Aparat przedni: 10,5 MP Dual PD z autofokusem, f/2.2, ultraszeroki kąt 95°

Główny czujnik zyskał większą matrycę (1/1,56"), co przekłada się na o 56 proc. większą światłoczułość w porównaniu z Pixelem 10. Dzięki temu zdjęcia nocne mają być znacznie jaśniejsze i pozbawione cyfrowego szumu.

Dodatkowo model podstawowy otrzymał cyfrowy Super Zoom do 30x, pozwalający na rejestrowanie ostrych i pełnych szczegółów ujęć z bardzo dużej odległości. Działa tu zaawansowana sztuczna inteligencja, więc cudów nie ma, ale funkcja jest jak najbardziej używalna.

Jedną z najbardziej użytecznych nowości w oprogramowaniu aparatu jest tryb Magicznego Ujęcia. Pozwala on jednym dotknięciem nagrywać wideo i jednocześnie przechwytywać pełnowymiarowe zdjęcia wysokiej jakości. 

Oprogramowanie, wspierane przez wydajniejszą o 50 proc. jednostkę TPU w procesorze Tensor G6, automatycznie kadruje ujęcia i usuwa rozmycia, eliminując potrzebę ręcznego wybierania momentu na migawkę.

Android 17, Gemini i łączność Quick Share z AirDrop

Pixel 11 debiutuje z systemem Android 17 i obietnicą 7 lat pełnego wsparcia aktualizacjami (obejmującymi system, zabezpieczenia oraz pakiety Pixel Drop). Plus oprogramowanie zostało głęboko zintegrowane z Gemini Intelligence.

Urządzenia potrafią między innymi automatycznie czyścić dyktowany tekst ze zająknięć, obsługują wprowadzanie tekstu językiem migowym przez kamerę w aplikacji Gboard, a także oferują płynne udostępnianie plików zbliżeniowo dzięki nowemu tagowi NFC i pełnej kompatybilności Quick Share z AirDropem od Apple.

Polskie ceny i opłacalność

Google postanowił zrezygnować z podstawowego wariantu 128 GB, więc teraz startujemy od razu z poziomu 256 GB. Oto jak to wygląda w naszym złotówkowym cenniku:

Patrząc na to chłodnym okiem, Pixel 11 na starcie jest wyraźnie droższy niż jego poprzednicy (Pixel 10 startował z 3949 zł). Umówmy się jednak - dzisiaj drożeje wszystko, więc to żadne zaskoczenie.

W zamian dostajemy konkretne ulepszenia: odczuwalnie wydajniejszy procesor, ekran, o dwukrotnie wyższej janości, aparat z optycznym zoomem oraz wygodny system magnetyczny Pixelsnap. To naprawdę solidna propozycja.

Specyfikacja techniczna Google Pixel 11 (kontra Pixel 10)

Oto szybkie zestawienie, żebyś wiedział, z czym mamy do czynienia:

  • Wyświetlacz: 6,3 cala Actua OLED, 20:9, 1080 x 2424 px (422 ppi), Smooth Display (60-120 Hz). Jasność szczytowa 3000 nitów (kontra 2000 nitów w Pixelu 10), ochrona Gorilla Glass Victus 2.
  • Procesor: Google Tensor G6 z Titanem M3 (wyraźnie sprawniejszy niż G5 w Pixelu 10).
  • Pamięć RAM: 12 GB (Pixel 10 miał 8 GB w bazowym modelu).
  • Pamięć wewnętrzna: 256 GB / 512 GB (szybki Zoned UFS).
  • Aparat tylny: Główny 48 MP (f/1.68) - matryca ma o 56 proc. większą światłoczułość niż w Pixelu 10. Do tego ultraszeroki 13 MP (f/2.2) i teleobiektyw 10,8 MP (5-krotny zoom optyczny, f/3.1, OIS). Super Zoom do 30x.
  • Aparat przedni: 10,5 MP Dual PD z autofokusem (f/2.2).
  • Bateria i ładowanie: 4985 mAh, przewodowe 30W, bezprzewodowe Pixelsnap (Qi2.2) do 25W.
  • System: Android 17 (z obietnicą 7 lat wsparcia).
  • Łączność: Wi-Fi 6E, Bluetooth 6, NFC, Satellite SOS, 5G, USB-C 3.2.
  • Obudowa: Gorilla Glass Victus 2, alu ramka, IP68.
  • Wymiary: 152,8 x 72 x 8,5 mm, waga ok. 195,6 g.
  • Kolory: Jasnoliliowy, Pistacjowy, Fuksjowy, Obsydian

Do 1 września w sklepie MediaExpert trwa promocja. Można otrzymać rabat do 2000 zł za odsprzedaż używanego smartfona i 350 zł rabatu przy zamówieniu z Google Pixel Watch 5.

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, redaktor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.