97 proc. Polek chce, ale 4 proc. daje radę. Chodzi o karmienie piersią
Brak wsparcia po porodzie i zła infrastruktura zmuszają polskie matki do rezygnacji z laktacji. Nowy laktator eufyBaby S1 Pro ma im w tym pomóc.

Aż 97 proc. Polek zaczyna karmić piersią tuż po porodzie. Pół roku później robi to zaledwie 4 proc. z nich. Ten ogromny spadek nie wynika jednak z nagłej utraty motywacji u kobiet, lecz ze zderzenia z rzeczywistością, w której młode matki zostają całkowicie same.
Po wyjściu ze szpitala oficjalna opieka medyczna szybko wygasa, a prawdziwe wyzwania dopiero się zaczynają. Sytuację polskich kobiet szczegółowo opisuje raport zainicjowany przez markę eufy, opierający się na mocnych danych.
Aż 65,4 proc. kobiet deklaruje, że nie otrzymało w szpitalu wystarczającej pomocy w nauce prawidłowego karmienia, z kolei 65 proc. badanych nie posiada w swojej najbliższej okolicy dostępu do certyfikowanego doradcy laktacyjnego.
Co więcej, zaledwie 42 dni po porodzie wygasa oficjalne wsparcie opieki laktacyjnej z NFZ, podczas gdy fizyczne problemy z piersiami w trakcie trwania laktacji zgłasza 76,1 proc. kobiet, a z wyczerpaniem psychicznym wywołanym codziennymi trudnościami zmaga się ponad 72 proc. matek.
Wyzwania zawodowe i brak miejskiej infrastruktury
Kolejny kryzys następuje około 20. tygodnia życia dziecka, kiedy kończy się podstawowy urlop macierzyński.
Powrót do aktywności zawodowej lub próba poukładania na nowo codziennej logistyki staje się dla wielu mam punktem zwrotnym, w którym decydują o odstawieniu dziecka od piersi. Choć polskie prawo gwarantuje przerwy na karmienie w pracy, biurowe realia rzadko oferują do tego odpowiednie warunki.
Mamy karmiące piersią i odciągające pokarm, które są aktywne zawodowo, to prawdziwe mistrzynie logistyki - podkreśla położna mgr Aldona Kujawa.
Nic w tym przesady: regularne odciąganie mleka w czasie pracy wymaga rygorystycznego planowania, sterylizacji sprzętu oraz dbania o ciągłość chłodniczą podczas codziennych dojazdów. Z tego powodu zaledwie 43,2 proc. badanych kobiet udaje się wrócić do aktywności zawodowej bez konieczności przerywania karmienia.
Podobne bariery występują w przestrzeni publicznej. Aż 73 proc. Polek narzeka na brak odpowiednich i czystych miejsc do nakarmienia dziecka na mieście, a 42 proc. odczuwa z tego powodu wstyd oraz skrępowanie przed oceną otoczenia. To wyraźny dowód na to, że nasza infrastruktura społeczna wciąż ignoruje potrzeby młodych rodziców.
eufyBaby S1 Pro wychodzi z pomocą
Właśnie w tę systemową lukę próbuje wejść marka eufy ze swoim nowym, bezprzewodowym laktatorem eufyBaby S1 Pro. Sprzęt zaprojektowano tak, aby pomógł kobietom odzyskać kontrolę nad własnym czasem oraz stanowił odpowiedź na braki w przestrzeni miejskiej i w zakładach pracy.

Urządzenie nosi się pod ubraniem - działa cicho i nie posiada zewnętrznych, wiszących kabli, dzięki czemu odciąganie pokarmu nie wymaga już zamykania się na pół godziny w ciasnej toalecie.
Kluczową funkcją urządzenia jest zintegrowany system podgrzewania, oferujący 7-stopniową regulację temperatury w zakresie od 35 do 41°C. Przyjemne ciepło nie tylko redukuje dyskomfort przy obolałych piersiach, ale też stymuluje i ułatwia naturalny wypływ pokarmu.

Sterowanie siłą, prędkością oraz rytmem pracy odbywa się bezpośrednio z poziomu dedykowanej aplikacji eufyBaby z technologią OptiRhythm, co pozwala dopasować sprzęt do biologicznego rytmu ciała bez zbędnego stresu.
Długi czas pracy gwarantuje przenośna torba z funkcją ładowania - moduł zasilający zapewnia według deklaracji producenta zapas energii nawet na 5 dni pracy, stanowiąc dla kobiet pracujących w trasie lub w biurach bez łatwo dostępnych gniazdek rewolucję w codziennym funkcjonowaniu.
Całość konstrukcji uzupełniają ergonomiczne, silikonowe nakładki o profilu 105°, wymienne wkładki w rozmiarach 17-24 mm oraz elementy wykonane z materiałów całkowicie wolnych od BPA.
Nowe podejście do laktacji i wnioski z badań
Najważniejszy w tej premierze nie jest jednak sam zestaw technologicznych nowinek. Eufy z powodzeniem przestawia wajchę w dyskusji o laktacji: laktator przestaje być jedynie mechanicznym przyrządem medycznym, a staje się osobistym asystentem wspierającym niezależność kobiet.
Pokazuje, że karmienie piersią nie musi oznaczać rezygnacji z pracy zawodowej, podróży czy wyjść z domu.
Oczywiście raport przygotowany przez markę eufyBaby jest materiałem komercyjnym i należy czytać go z uwzględnieniem intencji handlowych producenta.
Dokument trafnie zwraca jednak uwagę na szerszy problem: w Polsce od lat brakuje systematycznych badań państwowych dotyczących utrzymania laktacji po powrocie kobiet do pracy.
Wniosek płynący ze zgromadzonych danych jest jednoznaczny: polskie matki nie rezygnują z karmienia z braku chęci czy lenistwa. Przegrywają z prozą życia, brakiem wsparcia, niedostosowaną infrastrukturą oraz systemem, który po porzuceniu ich na wczesnym etapie wymaga od nich niemożliwej logistyki. Każde narzędzie oddające im odrobinę swobody okazuje się w tej sytuacji na wagę złota - dlatego eufyBaby S1 Pro stanowi fajną odpowiedź na ten problem.
Dziennikarz Spider's Web, redaktor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.