REKLAMA

Koniec z rysami na kopercie. Apple szykuje powrót zegarka twardszego niż tytan

Czy ceramiczny Apple Watch powróci na rynek? Najnowsze przecieki wskazują, że Apple planuje wielki powrót ceramicznych kopert. To nie będzie tania zabawa.

Koniec z rysami na kopercie. Apple szykuje powrót zegarka twardszego niż tytan

Nie oszukujmy się: dzisiejsze Apple Watche, choć ładne, łapią rysy jak szalone. Nieważne, czy masz podstawowy model z aluminium, czy wypasionego Ultra 2 z tytanu - po jakimś czasie na krawędziach zawsze pojawiają się te irytujące ślady użytkowania. 

To po prostu boli, gdy płacisz za sprzęt kilka tysięcy, a on przestaje wyglądać jak nowy po kilku miesiącach.

I tutaj cała na biało (dosłownie!) wchodzi ceramika. To materiał twardy jak skała - znacznie bardziej odporny niż tytan czy aluminium. Dzięki niej zegarek może wyglądać idealnie nawet po latach intensywnego noszenia. Zero mikrorys, tylko czysty blask.

Krótka historia ceramicznych romansów Apple'a

Apple już kilka razy próbował nas uwieść ceramiką. Zaczęło się od Series 2 i tej ślicznej bieli. Przy Series 3 dostaliśmy jeszcze elegancką czerń, ale potem... cisza. W Series 4 ceramiki nie było wcale, by nagle wrócić jako ekskluzywna edycja w Series 5 w 2019 r.

Te zegarki miały niesamowity połysk i były praktycznie nie do zdarcia. Niestety, w 2020 r. (razem z Series 6) Apple znów schował ten materiał do szuflady. Od tego czasu minęło już prawie siedem lat, a stare, ceramiczne modele stały się prawdziwymi rarytasami dla kolekcjonerów.

Co mówi Bloomberg? Szykujcie nadgarstki

Wygląda na to, że Apple znów zatęsknił za luksusem. Mark Gurman w swoim najnowszym newsletterze Power On twierdzi, że firma intensywnie pracuje nad nowymi wykończeniami.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, ceramiczna koperta wróci do sprzedaży jeszcze w tym roku (2026) albo najpóźniej w przyszłym (2027). 

Gigant z Cupertino chce po prostu dać nam wybór - coś dla tych, którzy mają dość aluminium i tytanu, a chcą czegoś naprawdę premium i pancernego jednocześnie.

Tanio nie będzie - ile to może kosztować?

Bądźmy realistami: ceramika to będzie absolutny top. Żebyście mieli punkt odniesienia, rzućmy okiem na to, ile teraz płacimy w Polsce za Apple Watcha Series 11:

  • za aluminium: od 1899 zł
  • za tytan: od 3299 zł (w wersji GPS + Cellular)

Stara Series 5 Edition w ceramice kosztowała na start 1299 dolarów. U nas... cóż, cena była równie luksusowa, bo niedostępna.

Biorąc pod uwagę inflację i pozycjonowanie tego modelu, w Polsce mogę spodziewać się kwot rzędu 6000-7000 złotych. To sporo kasy, ale dla kogoś, kto chce zegarka, którego nie porysuje byle klucz w kieszeni czy uderzenie o futrynę, może to być propozycja warta rozważenia. Ktoś tutaj będzie chętny?

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, redaktor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.