REKLAMA

Wrak U-Boota na polskim Bałtyku. Przez 80 lat nikt nie wiedział, gdzie spoczął

Po blisko 85 latach udało się odnaleźć wrak niemieckiego okrętu podwodnego U-583, który zatonął na Bałtyku podczas tajemniczej katastrofy. To jeden z zaginionych okrętów Kriegsmarine, którego los przez dziesięciolecia pozostawał nierozwiązany.

Zaginiony przez 85 lat wrak niemieskiego U-boota został właśnie dokryty w polskim Bałtyku.

Na dnie polskiego Bałtyku odnaleziono wrak niemieckiego okrętu podwodnego U-583, który zatonął jesienią 1941 r. po zderzeniu z innym U-Bootem. Odkrycia dokonało Stowarzyszenie Wyprawy Wrakowe we współpracy z GEOINGS Polska. To jedno z najważniejszych odkryć dotyczących historii II wojny światowej na Bałtyku w ostatnich latach, ponieważ los jednostki przez blisko 85 lat pozostawał niewyjaśniony.

U-583 należał do niemieckiej Kriegsmarine i był okrętem podwodnym typu VIIC. Jednostkę zbudowano w stoczni Blohm & Voss w Hamburgu. Stępkę położono 1 października 1940 r., wodowanie odbyło się 26 czerwca 1941 r., a do służby okręt wszedł 14 sierpnia tego samego roku. Dowódcą został kapitan marynarki Heinrich Ratsch.

Historia U-583 okazała się wyjątkowo krótka. Okręt nie zdążył odbyć żadnego patrolu bojowego ani zatopić żadnej jednostki przeciwnika. Już 15 listopada 1941 r., podczas działań szkoleniowych na Bałtyku, doszło do kolizji z innym niemieckim okrętem podwodnym U-153. W wyniku uszkodzeń U-583 zatonął wraz z całą, liczącą 45 marynarzy załogą. Nikt nie przeżył katastrofy.

Przez kolejne dekady dokładne miejsce spoczynku okrętu pozostawało nieznane. Dopiero teraz udało się je zlokalizować dzięki współpracy specjalistów zajmujących się poszukiwaniem historycznych wraków oraz wykorzystaniu nowoczesnych metod badań hydrograficznych. Odnalezienie U-583 zamyka jeden z nierozwiązanych rozdziałów historii niemieckiej floty podwodnej na Bałtyku.

To efekt wielu lat pasji, pracy i nowoczesnych technologii. Gratulacje dla całego zespołu! - podał GEOINGS Polska w komunikacie.

Typ VIIC, najliczniejsze U-Booty II wojny światowej

U-583 był przedstawicielem typu VIIC, najbardziej rozpowszechnionej konstrukcji niemieckich okrętów podwodnych podczas II wojny światowej. Powstało ponad 560 takich jednostek, które stały się symbolem wojny podwodnej prowadzonej przez III Rzeszę.

Okręty miały około 67 m długości, wyporność wynoszącą około 770 t na powierzchni i ponad 870 t w zanurzeniu. Napęd zapewniały silniki wysokoprężne oraz elektryczne, co pozwalało osiągać prędkość około 17 węzłów na powierzchni i około 7–8 węzłów pod wodą.

Model U-boota typu VIIC. Modef firmy Revell. Fot. Revell

Jednostki typu VIIC wyposażano w pięć wyrzutni torped kalibru 533 mm oraz działo pokładowe i uzbrojenie przeciwlotnicze. Mogły zabierać do 14 torped i operować na dużych odległościach od baz. Choć największą sławę zdobyły podczas walk na Atlantyku, wiele z nich przechodziło szkolenia właśnie na wodach Bałtyku. To tam załogi zdobywały doświadczenie przed skierowaniem na front.

Bałtyk skrywa setki wojennych wraków

Dno Bałtyku należy do najlepiej zachowanych podwodnych archiwów świata. Niska temperatura, niewielkie zasolenie oraz ograniczona aktywność organizmów niszczących drewno i stal sprawiają, że wiele wraków zachowało się w znacznie lepszym stanie niż na innych morzach. Szacuje się, że na dnie całego Bałtyku spoczywają tysiące jednostek z różnych epok, z czego znaczna część znajduje się w pobliżu polskiego wybrzeża.

Jednym z najbardziej znanych jest wrak niemieckiego lotniskowca Graf Zeppelin, który nigdy nie wszedł do służby bojowej. Okręt został zatopiony po wojnie i dziś spoczywa na dnie Bałtyku na północ od polskiego wybrzeża, 55 km od Władysławowa. Jego lokalizacja pozostaje przedmiotem badań naukowców i zainteresowania archeologów podwodnych, ponieważ jest to jedyny w historii Niemiec zbudowany lotniskowiec.

Równie dużą uwagę przyciąga wrak tankowca Franken, zatopionego przez radzieckie lotnictwo w 1945 r. Jednostka przewoziła paliwo dla niemieckiej floty, a dziś stanowi jeden z największych wraków na Bałtyku. Od lat znajduje się także w centrum dyskusji dotyczącej potencjalnego zagrożenia ekologicznego związanego z zalegającymi w jego zbiornikach produktami ropopochodnymi. Wrak spoczywa 11 km od Cypla Helskiego.

Do najbardziej rozpoznawalnych obiektów należy również wrak statku Wilhelm Gustloff, zatopionego 30 stycznia 1945 r. przez radziecki okręt podwodny S-13. Katastrofa pochłonęła życie kilku tysięcy osób i do dziś uznawana jest za największą tragedię morską w historii pod względem liczby ofiar. Wrak spoczywa na Bałtyku niedaleko polskiego wybrzeża, 35 km na północy wschód od Łeby i pozostaje miejscem pamięci, objętym ochroną jako podwodny grób wojenny.

Każde takie odkrycie uzupełnia historię Bałtyku

Odnalezienie U-583 pokazuje, że mimo dziesięcioleci badań Bałtyk nadal skrywa wiele tajemnic. Rozwój sonarów, autonomicznych pojazdów podwodnych i nowoczesnych metod mapowania dna pozwala lokalizować obiekty, których przez lata nie udało się odnaleźć.

Każdy zidentyfikowany wrak dostarcza nowych informacji o przebiegu działań wojennych, technologii okrętowej oraz losach ludzi, którzy służyli na morzu. W przypadku U-583 odkrycie ma także wymiar historyczny, potwierdza miejsce spoczynku jednostki i jej 45-osobowej załogi, zamykając historię jednego z zaginionych U-Bootów Kriegsmarine.

Głowna ilustracja: Obraz odnalezionego wraku U-583. Fot. Shipwreck Expeditions - Wyprawy Wrakowe

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, zajmuje się tematyką militariów i obronności. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Pisze o nowych technologiach, takich jak broń hipersoniczna czy laserowa. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.