REKLAMA

Tineco Floor One S9 to najlepszy odkurzacz pionowy jaki miałem. A miałem topowe - test

Chociaż marka Tineco nie ma w Polsce tak ugruntowanej pozycji jak Dreame, Roborock czy Samsung, niedługo się to zmieni. Tineco Floor One S9 Scientist Complete jest bowiem najlepszym odkurzaczem pionowym z funkcją jednoczesnego mopowania, jaki testowałem. A uwierzcie - testowałem wszystkie topowe.

Tineco Floor One S9 to najlepszy odkurzacz pionowy jaki miałem. A miałem topowe - test
REKLAMA

Układ sił na rynku jest jasny. Jak roboty sprzątające, to Dreame, Roborock i Narwal. Jak odkurzacze pionowe, to Samsung, Dyson, Roborock i Dreame. Decydując się na produkt tych marek, raczej nie można źle trafić. Firmy ugruntowały pozycję w Polsce, a pretendentom jest niezwykle trudno walczyć o uwagę i portfele.

Z tym że Tineco nie walczy. On wchodzi jak po swoje. Floor One S9 to pierwszy odkurzacz pionowy tej marki w moich rękach i szczerze: najlepszy, jaki KIEDYKOLWIEK testowałem. A uwierzcie mi, testowałem ich sporo. W tym wszystkie topowe konstrukcje wspomnianych marek. Co roku przynajmniej kilkanaście modeli przechodzi przez moje ręce. Dlatego z pełną świadomością mogę napisać:

REKLAMA

Tineco Floor One S9 Scientist Complete to NAJLEPSZY pionowy odkurzacz z jednoczesną funkcją mopowania.

Podkreślam jednoczesność, bo w przypadku odkurzaczy pionowych to grubszy temat. Większość urządzeń, które w tym samym momencie zasysają brud oraz myją podłogę, robi to po prostu kiepsko. Dlatego niektórzy producenci stosują dwie dedykowane głowice: jedna do odkurzania na sucho, druga do mopowania. Tak robi na przykład Roborock i działa to świetnie, ale jednocześnie sprawia, że zestaw jest duży, mniej estetyczny oraz zajmuje sporo miejsca na podłodze.

Tineco Floor One S9 to urządzenie All-in-One, odkurzające i mopujące jednocześnie. Oszczędzamy dzięki temu sporo czasu. Teraz najważniejsze: w S9 hybrydowe rozwiązanie sucho/mokro to jedno z niewielu, które dobrze działa. Widać, że inżynierowie rozsądnie podeszli do projektu głowicy. Warto to podkreślać, bo rozsądnie zaprojektowanych odkurzaczy wet&dry wciąż mamy na rynku raptem kilka.

Minusem jednoczesnego odkurzania i mopowania jest natomiast higiena. Brudna woda, okruszki, pyłki, kurz, gumki recepturki, włosy – wszystko trafia do tego samego odczepianego zbiornika, umiejscowionego na tyle odkurzacza. Co prawda maszyna dzieli stały brud od cieczy, ale to wciąż ta sama przestrzeń. Dlatego po skończonym sprzątaniu wbudowany spiker zawsze przypomina: opróżnij zbiornik aby uniknąć nieprzyjemnego zapachu!

REKLAMA

Na pewno wiecie, jaki nieprzyjemny zapach mam na myśli. Jeśli posiadacie robota sprzątającego i od razu nie usuniecie brudnej wody ze stacji dokującej, później podczas wylewania powstaje fetorek. Dokładnie tak samo działa to w przypadku pionowego odkurzacza One S9. Jeśli opróżniacie zbiornik dopiero po kilku dniach, czekając do momentu pełnego zapełnienia, lepiej robić to z zatkanym nosem.

Zalety sprzątania 2w1 znacząco przewyższają jednak tę wadę. Jeden przejazd głowicą i z podłogi znikają nieczystości, a panele nabierają połysku. Do tego konstrukcja szczotki sprawia, że włosy czy okruszki nie zostają na rolce mopującej. Dzięki zbierakowi wpadają prosto do zbiornika, razem z brudną cieczą. Sam zbiornik łatwo wymyć z problematycznych śmieci dzięki w pełni otwieranej konstrukcji oraz ręcznej szczotce dodanej do zestawu.

Tineco Floor One S9 to odkurzacz premium który… strzela w plamy. Do perfekcji brakuje mu tylko jednego

Nie wiem, kto odpowiada w Tineco za kategorie produktowe, ale powinien wybrać się na urlop. Floor One S9 to nie jeden model odkurzacza, a cała seria, podzielona na dwie główne kategorie: Scientist oraz Artist. Z tym, że w obu grupach znajduje się po kilka różnych modeli. Robi się więc lekkie zamieszanie, bo poszczególne warianty – na przykład S9 Artist Premium oraz S9 Artist Steam Pro – różnią się unikalnymi funkcjami.

REKLAMA

Do redakcji Spider’s Web trafił Tineco Floor One S9 Scientist Complete. Wbrew nazwie, nie jest to jednak sprzęt „kompletny”. Brakuje mu bowiem funkcji, którą polubiłem w odkurzaczach pionowych – mycia parowego. Co ciekawe, takie rozwiązanie otrzymał np. nieco tańszy S9 Artist Steam Pro. Dlatego trzeba zwracać uwagę na pełną nazwę. Od niej zależą nie tylko kosmetyczne dodatki, ale także kluczowe funkcje.

Brak możliwości mycia z wykorzystaniem pary trochę boli. Uważam, że to najlepsza nowa technologia w odkurzaczach pionowych. W Chinach ma ją co drugi model, w Europie dopiero zaczyna się pojawiać. Mimo tego nie zmieniam zdania: Tineco Floor One S9 to najlepszy sprzęt, jaki testowałem w tym roku. Jest bowiem tak skuteczny, tak wygodny i tak dobrze zaprojektowany, że brak pary przestaje być problemem.

Ciekawym dodatkiem jest za to HydroBurst - możliwość zmiękczania i usuwania uporczywych plam strumieniem wody. Za pomocą osobnego przycisku „strzelamy” na kilka centymetrów wodą ze zbiornika na głowicy. Zmienia się nawet podświetlenie, z szerokiego niebieskiego na węższe zielone. To nasz „celownik”, jak w grze wideo. Strumień uderza w cel pod niskim ciśnieniem, dlatego nie trzeba się obawiać o rozbryzg.

REKLAMA

HydroBurst pomaga np. w zmiękczaniu zeschniętego ketchupu, który potem znika po jednym przejechaniu. Podobny efekt uzyskalibyśmy także po kilku(nastu) przejazdach wałkiem, dlatego rozwiązania nie uznaję za przełomowe. To efektowny dodatek premium, pozwalający zaoszczędzić nieco czasu (oraz energii) podczas sprzątania. Czasem udaje mi się też wyciągnąć jakiś brud z niedostępnej szczeliny, strzelając w niego i licząc na odbicie od ściany.

Skuteczność Tineco Floor One S9 podczas codziennego sprzątania jest gigantyczna. Mam tylko jedno ALE

Wracam do problemu z hybrydami sucho/mokro. Odkurzacze tego typu potrafią zamienić sprzątanie w koszmar. Funkcja mopa sprawia np. że brud przylepia się do wałka oraz kółek, zamiast wpadać do dyszy. Moczenie nieczystości osłabia siłę ssącą, powoduje plątanie się włosów, a kleksy brudzą wałek. Wyzwań inżynieryjnych jest więc cała masa. Tineco to jeden z niewielu producentów, który je poskromił.

Po pierwsze, wałek mopujący cały czas jest myty czystą wodą ze zbiornika na głowicy. Po drugie, wałek styka się z drapakiem usuwającym brud oraz drobiny. Po trzecie, zużyta woda jest natychmiast odsysana osobnym kanałem. Po czwarte, szczotka posiada zabezpieczenia przed splątaniem. Po piąte, maksymalna moc ssąca wynosi imponujące 22 000 Pa. Po szóste, niebieska listwa StreakFree zapobiega smugom, a jednocześnie nie sabotuje odkurzania. Jest to możliwe, bo podnosi się podczas ruchu do przodu, a opuszcza w trakcie ruchu do tyłu.

REKLAMA

Dopracowana i przemyślana głowica sprawia, że system wet&dry działa jak należy. Powtarzam się, ale to niemałe osiągnięcie. Większość pionowych odkurzaczy sucho/mokro po prostu rozciera brud. Za to Tineco Floor One S9 pięknie usuwa wszystkie nieczystości. Jednocześnie wsysa grubą ścieżkę mąki i zostawia za sobą błyszczące panele. To bardzo, bardzo skuteczne urządzenie, z dużą mocą i dobrze rozlokowanymi komponentami. Czuć, że dział R&D miał odpowiedni budżet.

Niestety, ten inżynieryjny kunszt został osiągnięty sporym kompromisem. Dosłownie sporym. Głowica czyszcząca jest wysoka, co oznacza, że nie wjedzie w każde miejsce. Z kolei szczelinowych zamienników brak. Tineco nie mieści się na przykład pod moim kaloryferem w kuchni. Jeśli macie nisko wiszące szafki i szuflady, musicie brać to pod uwagę. Za to S9 to robot mogący pracować w pozycji poziomej. Co za tym idzie, bez problemu wjedzie pod łóżko, kanapę czy nawet samochód.

Tineco Floor One S9 jest tak skuteczny, że pożycza niektóre rozwiązania od odkurzaczy przemysłowych

Wielu rodziców, imprezowiczów oraz posiadaczy zwierząt ucieszy osobny tryb silnego zasysania (Suction). Dzięki niemu S9 łapczywie wypija różnego rodzaju płyny z podłogi. Woda, wino, cola, nawet mocz – wszystko trafia do pojemnika, który możemy odczepić i wylać jego zawartość do muszli toaletowej. Jeśli w domu jest bobas z refluksem albo starszy piesek bez pampersa, takie rozwiązanie może być wybawieniem. Zwłaszcza w duecie ze swoją stacją myjąco-suszącą.

Jednocześnie Tineco Floor One S9 nie przytłacza funkcjami oraz możliwościami. Wystarczy włączyć tryb Auto, a maszyna sama dobiera parametry działania do okoliczności. Robi to dobrze, podkręcając obroty tam, gdzie jest to konieczne. Na przykład odnajdując drobne pyłki na przedpokoju, wniesione z zewnątrz. Pozostałe tryby to Max, wspomniane Suction oraz Quiet. Z tym, że maszyna do cichych zdecydowanie nie należy.

Testując S9, przygotowałem mu „ścieżkę tortur” z mąką, płatkami, bułką tartą oraz solą. Pożarł wszystko. Znikało aż miło patrzeć. Pod względem skuteczności w oczyszczaniu podłogi nie miałem, naprawdę nie miałem w ręku lepszego odkurzacza. Pod tym względem mamy nowy złoty standard. Tineco Floor One S9 musi stanowić punkt odniesienia dla wszystkich innych producentów. Nawet tych topowych.

REKLAMA

Tineco Floor One S9 to jeden z najładniejszych odkurzaczy. Spójrzcie na matrycę pikselową, czuć premium

Wygląd rzecz subiektywna, ale dla mnie S9 w wersji Scientist jest absolutnym sztosem. Zunifikowana, masywna bryła robi wrażenie. Idealnie pasuje do nowoczesnego loftu. Design jest surowy, ale elegancki. Od razu widać, że to półka premium, a projektanci mogli zaszaleć z budżetem. Owocem tego jest np. matryca pikseli na obudowie. Kwadratowe symbole przedstawiają aktualny tryb oraz sposób działania. Dodatek, ale stylowy i unikalny wizualnie.

Premium są także algorytmy wspomagania kół. Wbudowane silniczki nie tylko wspomagają ruch do przodu i do tyłu, ale także na boki. Kapitalnym pomysłem jest „parkowanie” po zakończeniu sprzątania. Wciskając przycisk wyłączenia, głowica z kółkami sama się cofa, ułatwiając w ten sposób przejście odkurzacza do idealnie pionowej pozycji. Takie detale robią wrażenie. Czuć, że ktoś miał czas, żeby nad wszystkim pomyśleć.

Szkoda natomiast, że Tineco Floor One S9 nie oferuje asystenta głosowego w języku polskim. To duże niedopatrzenie. Tłumaczenie aplikacji na smartfon też mogłoby być lepsze. Wyraźnie czuć, że marka stawia w Polsce swoje pierwsze kroki, jest tu pole do poprawy. Szkoda też, że w aplikacji nie mam możliwości stworzenia własnego trybu działania, ręcznie ustawiając moc ssania, poziom zwilżenia wałka, siłę wspomagania i tak dalej.

REKLAMA

Niestety, najlepszy odkurzacz pionowy kosztuje krocie. Cena jest zabójcza

Cena tego cudeńka to 3999 zł. Astronomiczna kwota! Droższe są tylko topowe Samsungi w wydaniach z toną dodatków. Sytuację nieco ratuje fakt, że Tineco sprzedaje swoje odkurzacze z imponującym zestawem zapasowych elementów. Mój Scientist Complete dostał aż trzy wałki mopujące, trzy filtry do zbiornika na nieczystości, środek czystości oraz ręczną szczotkę do mycia zbiornika. Tak imponujący zestaw zużywających się elementów wskazuje na bardzo praktyczne podejście producenta.

Najgorsze, że urządzenie Tineco jest warte swojej chorej ceny. Jasne, nawet odkurzacz pionowy za połowę tego dobrze odkurzy i wymyje podłogę. Kiedy jednak korzystasz z Floor One S9, czujesz, że kasa nie poszła w błoto. Skuteczność sprzątania jest nieporównywalna, a wrażenie z użytkowania to poezja. Lepiej i milej się nie da, nawet bez funkcji pary. Jeśli więc masz nieograniczony budżet (zazdroszczę), S9 to po prostu najlepsze, co możesz sobie sprawić.

Największe zalety:

  • System mokro/sucho, który faktycznie działa i ma sens
  • Najskuteczniejsze sprzątanie podłóg na rynku. Nie przesadzam
  • Zasysanie cieczy jak w odkurzaczu przemysłowym
  • Niesamowity design, jakość materiałów
  • Świetne wspomaganie kółek, wliczając w to „parkowanie”
  • Tryb poziomy
  • Trzy rolki, trzy filtry, ręczna szczotka w zestawie
  • Malutka, ale stabilna stacja myjąco-susząca
  • Przemyślany zbiornik na nieczystości
  • Bardzo wysoka higiena. Świetny układ komponentów
  • Czuć premium. Masa dopracowanych elementów i dodatków
  • Bardzo duża wydajność energetyczna (70 minut)
REKLAMA

Największe wady:

  • Gdyby dodali mycie parowe, byłby absolutny ideał
  • Spora głowica, nie wszędzie wjedzie
  • Brak polskiego spikera, takie sobie tłumaczenie appki
  • Zaporowa cena (3999 zł), no ale kasa nie idzie w błoto
  • Tryb Quiet nie jest przesadnie cichy…
  • …a szybkie ładowanie nie jest przesadnie szybkie (5h)
REKLAMA

Tineco Floor One S9 to najlepszy – chociaż nie idealny – odkurzacz pionowy, jaki testowałem.

Więcej o odkurzaczach pionowych i robotach sprzątających na Spider's Web:

REKLAMA
REKLAMA
Szymon Radzewicz
Redaktor

Odpowiedzialny za gry wideo oraz akcesoria dla graczy. Pisze o interaktywnych przygodach od ponad dekady. Pracował w serwisach medialnych Agory, współtworzył największy e-zin o grach w Polsce, przyłożył rękę do tłumaczeń kilku gier na polski rynek. O grach wideo wypowiada się m.in. dla Telewizji Polskiej, TVN, Polskiego Radia czy Rzeczpospolitej. Szczególnie zafascynowany nowym układem sił na globalnym rynku gier, z rosnącą pozycją Chin oraz krajów Azji Południowo-Wschodniej. Kocha survival horrory już od czasów pierwszego PlayStation, po godzinach stara się okiełznać Unreal Engine oraz Blendera.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA