Metalowe kule spadły na rajską plażę. "To może pochodzić z kosmosu"
Mieszkańcy północno-wschodniej Australii natknęli się na nietypowe znalezisko. Na plaży Forrest Beach w stanie Queensland pojawiło się sześć dużych metalowych kul o nieznanym pochodzeniu. Początkowo nie było wiadomo, czy są to elementy statku, wojskowego wyposażenia, czy może odłamki pochodzące z kosmosu.

Choć z zewnątrz przypominają zwykłe metalowe zbiorniki, służby od początku potraktowały sprawę bardzo poważnie. Wokół miejsca odnalezienia wyznaczono strefę bezpieczeństwa o promieniu około 50 m, a mieszkańców poproszono o niezbliżanie się do tajemniczych obiektów.
Powód jest prosty. Tego typu elementy mogą zawierać pozostałości gazów technicznych lub resztki materiałów wykorzystywanych podczas lotu rakiety. W przypadku uszkodzonych zbiorników nie można wykluczyć obecności substancji łatwopalnych albo silnie reaktywnych chemicznie.
Dlatego ich transport odbywał się z zachowaniem procedur obowiązujących przy materiałach niebezpiecznych. Specjalistyczne ekipy zabezpieczyły kule w odpowiednich pojemnikach, a cała operacja przebiegała pod nadzorem policji.
Kosmiczny złom na rajskim brzegu
Po przeprowadzeniu wstępnych oględzin eksperci Australijskiej Agencji Kosmicznej uznali, że odnalezione kule wyglądają jak zbiorniki ciśnieniowe wykorzystywane w rakietach nośnych. Są to specjalne elementy konstrukcyjne odpowiedzialne za przechowywanie gazów pod wysokim ciśnieniem, które zasilają różne układy rakiety lub umożliwiają prawidłową pracę systemów paliwowych.
Według agencji zarówno miejsce odnalezienia obiektów, jak i ich budowa odpowiadają charakterystyce szczątków rakiety, która stosunkowo niedawno weszła ponownie w atmosferę po zakończeniu swojej misji orbitalnej.
Obecnie australijskie służby współpracują z międzynarodowymi partnerami, aby ustalić, z jakiego kraju pochodził pojazd kosmiczny i podczas którego startu doszło do pozostawienia tych elementów na orbicie.

Nowoczesne rakiety nośne składają się z tysięcy elementów, z których część nie jest bezpośrednio związana z magazynowaniem paliwa. Jednym z nich są właśnie zbiorniki ciśnieniowe, określane często jako COPV (Composite Overwrapped Pressure Vessel). Ich zadaniem jest przechowywanie sprężonych gazów, najczęściej helu lub azotu.
Hel wykorzystywany jest między innymi do utrzymywania odpowiedniego ciśnienia w głównych zbiornikach paliwowych podczas pracy silników. Bez takich układów przepływ paliwa do komory spalania byłby niemożliwy lub niestabilny. Z kolei azot wykorzystywany jest do działania niektórych systemów pneumatycznych oraz sterowania zaworami.
Zbiorniki tego typu projektowane są tak, aby wytrzymywały ogromne ciśnienia i wysokie temperatury, dlatego część z nich potrafi przetrwać przejście przez atmosferę i spaść na powierzchnię Ziemi w niemal nienaruszonym stanie.
To nie pierwszy przypadek
Australia już wcześniej miała do czynienia z podobnymi znaleziskami. W 2023 r. na plaży w zachodniej części kraju odnaleziono ogromny metalowy cylinder, który początkowo również wzbudził wiele pytań. Ostatecznie okazało się, że był to fragment indyjskiej rakiety PSLV wykorzystywanej do wynoszenia satelitów na orbitę.
Podobne przypadki zdarzają się również poza Australią. Kilkanaście lat temu kulisty zbiornik został znaleziony na terenie Namibii. Specjaliści ocenili wtedy, że mógł pochodzić z bezzałogowej rakiety i służył do magazynowania hydrazyny lub był elementem układu paliwowego. Hydrazyna należy do najbardziej toksycznych paliw stosowanych w technice kosmicznej, dlatego takie znaleziska zawsze wymagają dokładnego sprawdzenia.
Dziennikarz Spider's Web, zajmuje się tematyką militariów i obronności. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Pisze o nowych technologiach, takich jak broń hipersoniczna czy laserowa. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.