REKLAMA

Sony Xperia I po raz ósmy. Nowe szaty króla

Sony Xperia I w ósmej generacji porzuciła charakterystyczny design, przez co wielu purystów o mało nie zeszło z tego świata. Na szczęście zmiana designu nie popsuła właściwości fotograficznych Sony Xperia I VIII.

Sony Xperia I po raz ósmy. Nowe szaty króla

Miejmy to za sobą - nowy design albo kochasz albo nienawidzisz. Serio, tu nie ma miejsca na obojętność, bo albo zatęsknisz za poprzednim wyglądem, bo się do niego przyzwyczaiłeś, albo uznasz, że najwyższy czas pójść do przodu. Na początku byłem sceptyczny, ale ten design broni się na żywo. Jest nowocześnie, ale z zachowaniem typowej dla Sony wysokiej jakości. Od razu poczujecie, że macie w ręku urządzenie z segmentu premium. Jednoczenie nadal mamy tutaj trochę nostalgii, za którą zawsze szanowałem Xperię I.

Tylna obudowa pokryta jest mocno porowata, dzięki czemu nie ma ryzyka, że telefon wyślizgnie się z ręki. Powiew premium czuć w aluminiowej ramce. Na górze urządzenia nadal znajduje się złącze minijack, co jest rzadkością w branży.

Ekran ma 6,5 cala przekątnej, ale wydaje się większy ze względu na jego długość. Tak, po raz kolejny Sony zdecydowało się na nietypowy kształt wyświetlacza z proporcjami 19,5:9, ale to wyróżnik modelu. Przykryty jest szkłem Gorilla Glass Victus 2.

Nie mogło zabraknąć dwóch głośników, które znajdują się przy krawędziach ekranu. Są skierowane do użytkownika, a taki układ najlepiej sprawdza podczas oglądania filmów czy słuchania muzyki. Jak zwykle grają wspaniale, to rynkowa topka.

Przyciski to standard dla Sony - głośność, włączanie/wyłączanie oraz fizyczny przycisk do obsługi aparatu. To najlepsza tego typu konstrukcja na rynku, bo działa tak, jak w aparacie cyfrowym. Lekkie wciśnięcie blokuje ostrość, mocne robi zdjęcie. To jest tak intuicyjne, że bardziej nie może być.

Sony jako jedyny producent w branży stawia na łatwo wyjmowalną tackę SIM, do której obsługi nie trzeba mieć szpilki. Dużym plusem jest pozostawienie obsługi karty pamięci. Sony Xperia 1 VIII to nowoczesny smartfon, ale z nawiązaniami retro, które pokazują jak daleko odeszliśmy od złotego standardu w branży. To wszystko, co ma Xperia, kiedyś miał każdy flagowiec, teraz ze świecą szukać kart pamięci, łatwej obsługi, czy złącza minijack. I co najlepsze - Xperia I nadal jest wodoodporna (certyfikat IP65/IP65).

Wydajność jest potworna

Sony Xperia 1 VIII korzysta z 12 GB pamięci RAM (UFS 4.1, czyli tej szybkiej), posiada w testowanej wersji 256 GB pamięci na dane, a procesor to flagowy Snapdragon 8 Elite Gen 5. Jak to razem działa? Idealnie, błyskawicznie i nie ma zadań, które spowolnią ten smartfon. Jest wręcz potwornie wydajny i mam pewność, że będziecie mogli z niego korzystać przez długie lata.

Nakładka Sony na początku wydaje się trochę nieintuicyjna, ale to pozory, bo szybko łapiemy się w podziale aplikacji. Sony obiecuje również 5 lat aktualizacji. Jedna rzecz zwraca uwagę - Xperia przewidziana jest przez producenta na kolejny element ekosystemu - mamy aplikacje do zarządzania PlayStation, dźwiękiem z soundbarów i głośników, aparatami i kamerami, a na końcu mamy aplikację do obróbki zdjęć i filmów. To swoją drogą trochę definiuje do kogo jest skierowany ten smartfon - masz w domu więcej niż jeden sprzęt Sony, to smartfon jest naturalnym elementem do zarządzania.

Jeżeli zaś chodzi o inne funkcje systemu, to nie znajdziecie tutaj za dużo własnych narzędzi AI, Sony Xperia opiera się na tych od Google. Niektórzy na to narzekają, że flagowiec powinien mieć autorskie narzędzia, ale stoję na stanowisku, że to nie ma znaczenia. Ważne, że użytkownik dostaje takie narzędzia, a te od Google akurat działają świetnie. Tak naprawdę własne algorytmy Sony stosuje w dwóch miejscach - najważniejszych dla producenta: aparat i audio.

Jeżeli zaś chodzi o wyświetlacz, to mamy ciekawą sprawę z zakresu: papier a rzeczywistość. Mamy tutaj panel LTPO OLED o rozdzielczości 2340 x 1080, czyli FullHD+. Kontrast jest cudowny, kolory bardzo dobrze odwzorowane, ale odczuwam lekki niedosyt - nawet tańsi konkurenci oferują rozdzielczości rzędu 1,5K czy 2K. Ale wiecie co jest najlepsze? Pomimo tych niedostatków na papierze, w rzeczywistości trudno mi było narzekać na ten wyświetlacz. Nie zawiedziecie się, Sony wie co robi, w końcu ten wyświetlacz jest sygnowany jako Bravia, a te słowa oznaczają świetną jakość.

Z drugiej strony producent wycisnął naprawdę dużo z tej rozdzielczości, bo na palcach jednej ręki mogę policzyć sytuacje, w których powiedziałem, że jednak trochę pikseli brakuje. Nie zabrakło trybu twórcy, który pozwala obejrzeć treści bez podbijania kolorów algorytmami sztucznej inteligencji. Widzimy je takie, jak widział je twórca.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Jednak mnie urzeka coś innego - łatwość obsługi jedną ręką. Ten smartfon dzięki swoim proporcjom leży idealnie w dłoni i nie ma potrzeby wyciągania drugiej ręki do jego obsługi. To jedna z najlepszych konstrukcji na rynku pod tym względem.

Czas na narzekania

Sony Xperia posiada baterię o pojemności 5000 mAh. W obecnych czasach to niewielka pojemność. Jednak nie to jest największym grzechem - najgorsze jest wolne ładowanie. Sony Xperia 1 VIII obsługuje tylko 30 W i to jest bardzo słabym wynikiem w branży, już nawet Samsung odważył się dać 45 W we flagowcach. W tym aspekcie Xperia odstaje od rywali, zwłaszcza że czas prac nie rozpieszcza - maksimum, które udało mi się wycisnąć to trochę ponad dzień. Do 50 proc. ładuje się w pół godziny, ale do pełna to już prawie półtorej godziny. No nie da się tego obronić w 2026 r.

Sony Xperia 1 VIII obsługuje ładowanie bezprzewodowe z mocą do 15 W, ale to akurat wartość często spotykana we flagowcach. Drugą rzeczą, której nie rozumiem, jest obniżenie częstotliwości wyświetlania podczas grania do 60 Hz. To decyzja producenta, a nie ograniczenia sprzętowe, więc zapewne coś się za tym kryje. Niestety nie dane mi było dowiedzieć się co. Nie pomogło również przestawianie ustawień w centrum zarządzania grami.

Aparaty - klucz Xperii

Przez lata Sony przyzwyczaiło użytkowników, że wybierając Xperię, otrzymują dostęp do topowych aparatów na rynku. Jak jest w przypadku nowej generacji? Tak prezentuje się specyfikacja:

  • główny 48 Mpix (ekwiwalent 24 mm), f/1.9, matryca 1/1.35 cala
  • ultraszerokokątny 48 Mpix (ekwiwalent 16 mm) f/2.0, matryca 1/1.56 cala
  • tele 48 Mpix (ekwiwalent 70 mm), f/2.8, matryca 1/1.56 cala
  • aparat przedni 12 Mpix (24 mm), f/2.0, matryca 1/2,9 cala

Sony idzie swoją ścieżką w fotografii - nie używa nadmiernie AI, nie koloruje zdjęć do przesady, nie podbija kolorów. Firma tłumaczy, że zdjęcia z telefonu mają być takie same jak z aparatów producenta. I tu znów dochodzimy do pewnej istotnej kwestii - albo to kochasz, albo będziesz narzekał na zdjęcia zrobione tym telefonem. Powiem więcej - to nie jest smartfon dla amatora, tylko dla osoby świadomej, takiej, która wie, co chce uchwycić i co przekazać tym zdjęciem, jak wykorzystać warunki oświetleniowe.

Owszem - możecie robić wszystko w trybie auto z blokowaną ostrością, ale musicie mieć świadomość, że przygoda ze smartfonem będzie nauką. Na początku będziecie kręcić nosem, bo Sony idzie zupełnie inną drogą. Większość smartfonów robi podkręcone zdjęcia, które mają zadowolić szerokie spektrum użytkowników. Sony Xperia 1 VIII z kolei ma zadowolić świadomych użytkowników. I to jest siła tych aparatów.

Tryb Pro oddaje nam w ręce obsługę rodem z aparatów producenta. Dla początkujących przewidziano tryb wsparcia AI, który podpowiada, jak dobrze kadrować, jak zmienić styl kolorystyczny, a także czy dodać efekt rozmycia tła. Można za jego pomocą poznać podstawowe zasady fotografii, zanim zacznie się eksperymentować. Tyle słów, czas na zdjęcia:

Galeria: 22 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
Galeria: 5 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
Galeria: 19 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
Galeria: 6 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Sony Xperia 1 VIII czy warto?

Jeżeli rozumiesz ograniczenia i przewagi tego telefonu i szukasz jak najwierniejszego aparatu, to oczywiście. Jednak jeżeli twoje fotografowanie polega na tym, że celujesz, naciskasz spust i chcesz mieć podkręcone kolorystycznie zdjęcie, które zachwyci absolutnie każdego na Instagramie, to idź po innego flagowca. Sony Xperia 1 VIII nie jest uniwersalny i nigdy taki nie miał być. To smartfon dla świadomego użytkownika i tylko taki powinien go kupić.

Jeszcze dwa lata temu mówiłbym, że to nie dla mnie, że to za trudne, ale dzisiaj, kilka tysięcy zdjęć później, potrafię znaleźć zastosowanie dla tego urządzenia.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r., pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.