Była bruzda i nie ma. Galaxy Fold wreszcie jest płaski jak trzeba
Samsung znacząco zredukował zagięcie ekranu w najnowszym flagowcu. Zmiana konstrukcji zawiasu sprawia, że wreszcie codzienne przewijanie treści zyskuje mocno na płynności.

Wpadł w moje ręce nowy Samsung Galaxy Z Fold 8 Ultra i przyznaję, że producent wreszcie robi porządek z jednym z najbardziej uciążliwych problemów składanych smartfonów. Mowa o bruzdzie na ekranie, która przez lata stanowiła niechlubny znak rozpoznawczy tej kategorii sprzętu.
Choć to detal, zawsze psuł mi pierwsze wrażenie i regularnie przypominał o sobie podczas codziennego użytkowania. Biorąc do ręki nową generację, widzę wyraźnie, że koreańscy inżynierowie potraktowali ten temat z należytą powagą.
Jeśli mieliście kiedykolwiek w dłoniach wcześniejsze Foldy, doskonale wiecie, o czym mówię. Środek wyświetlacza zawsze bezlitośnie zdradzał, że korzystamy z konstrukcji składanej. Zagięcie pozostawało widoczne pod światło i wyraźnie wyczuwalne pod opuszkiem przy każdym przesunięciu palca.
Zaliczało się to do grupy mankamentów, do których dało się przywyknąć, jednak świadomość ich obecności nigdy nie znikała z tyłu głowy.
Koniec dominacji zagięcia nad wyświetlaną treścią

Bawiąc się modelem Fold 8 Ultra, dostrzegłem nareszcie konkretny krok naprzód. Bruzda nadal istnieje na matrycy, więc nie zamierzam udawać, że zlikwidowano ją całkowicie. Główna różnica polega jednak na tym, że załamanie przestało dominować nad moim ogólnym odbiorem obrazu. Stało się ono mało inwazyjnym tłem, a nie głównym bohaterem przedniego panelu.

Kiedy patrzę na telefon pod standardowym kątem, nierówność pozostaje bardzo subtelna. Wymaga celowego przyjrzenia się lub złapania odpowiedniego kąta padania światła, aby w ogóle rzuciła się w oczy.

W większości codziennych scenariuszy roboczych defekt ten całkowicie znika z pola widzenia. Z mojej perspektywy stanowi to ogromną zmianę jakościową w zestawieniu z poprzednimi iteracjami flagowca.

Lepsze odczucia z przewijania i poprawiony zawias
Znacznie istotniejszą modyfikacją okazują się dla mnie realne odczucia pod palcem. Przesuwając treści, nadal wyczuwam delikatne załamanie w centralnej części ekranu.

Zniknął natomiast ten denerwujący efekt głębokiego rowka, który wcześniej potrafił mocno wybijać z rytmu podczas szybkiej nawigacji. Obecne przewijanie stron i dokumentów wypada o wiele bardziej jednolicie.

Producentowi nie udało się jeszcze osiągnąć całkowitego rozwiązania tego problemu, jednak wynik plasuje się bardzo blisko ideału.
Samsung skutecznie dopracował architekturę samego zawiasu oraz elastycznego panelu, co przekłada się na namacalne korzyści:
- powierzchnia robocza zachowuje się teraz niemal jak jedna, spójna tafla,
- mój palec nie wpada w głębokie zagłębienie podczas czytania długich tekstów,
- poprawę ergonomii czuję natychmiast przy pierwszym kontakcie z telefonem.
Pogoń za rynkową czołówką i wnioski końcowe
Oceniając ten najnowszy sprzęt za prawie 10 tys. złotych w najtańszej wersji, może nie będę wpadał w taki zachwyt, bo Samsung nie jest pierwszy - ani nie robi tego najlepiej.
Wszyscy chyba pamiętamy dobrze, że konkurencyjny model Oppo Find N6 udowodnił już wcześniej, że da się ten problem zminimalizować niemal do zera. W chińskim urządzeniu bruzda pozostawała na tyle subtelna, że musiałem jej aktywnie szukać pod palcem. Sprzęt ten wciąż wyznacza główny punkt odniesienia dla całej branży mobilnej.
Zestawiając z nim Galaxy Z Fold 8 Ultra, uważam, że sprzęt Samsunga nie zdobywa koszulki absolutnego lidera, ale zdecydowanie nie ma się też czego wstydzić. Koreański gigant mocno zmniejszył dystans do najlepszych rynkowych rozwiązań. Krok ten przypomina mi raczej dogonienie ścisłej czołówki niż próbę jej bezpośredniego wyprzedzenia. Dla rzeszy docelowych odbiorców taki progres okaże się w zupełności wystarczający.
W praktyce właśnie to ma największe znaczenie. Kiedy zagięcie ekranu przestaje absorbować moją uwagę przy każdym otwarciu aplikacji, oznacza to, że konstruktorzy prawidłowo odrobili zadaną lekcję.
Nie muszę już uczyć się ignorowania mankamentu, ponieważ ten przestaje mi w ogóle przeszkadzać. Ostatecznie Galaxy Z Fold 8 Ultra nie oferuje perfekcyjnej gładkości, jednak w kluczowym aspekcie wykonuje solidną pracę, obierając długo wyczekiwany kierunek.
Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.