REKLAMA

Dlaczego tylko 5000 mAh za 10 000 zł? Samsung tłumaczy

Najnowsza seria Galaxy Z8 nie bije rekordów w tabelach specyfikacji baterii. Samsung oficjalnie tłumaczy, dlaczego smukłość konstrukcji wygrała z upychaniem potężnych ogniw.

Dlaczego tylko 5000 mAh za 10 000 zł? Samsung tłumaczy

Krótko i na temat: Samsung nie oszczędza na bateriach w swojej najnowszej generacji składaków, tylko świadomie i z premedytacją je ogranicza.

Koreański gigant wprost wytłumaczył nam, dlaczego w nadchodzącej serii Galaxy Z8, obejmującej modele Z Flip 8, Z Fold 8 oraz Z Fold 8 Ultra, nie uświadczymy rekordowych pojemności baterii. Głównym winowajcą jest sama konstrukcja tych urządzeń. 

Mają być one niezwykle smukłe, lekkie i składane. Inżynierowie z pełnym przekonaniem wskazali, że upchnięcie w środku większego ogniwa wymusiłoby nieakceptowalne kompromisy w zewnętrznej formie. A właśnie tego za wszelką cenę chcieli uniknąć.

Podczas zamkniętego pokazu, Sanghoon Moon, Head of Hardware R&D w Samsung Mobile przedstawił to bardzo klarownie. Projektowanie urządzeń składanych nie polega na ślepym wyścigu o najwyższe pojedyncze specyfikacje. 

W Samsungu nie wprowadzamy innowacji tylko dla samej technologii. Każda decyzja, którą podejmujemy, zaczyna się od zrozumienia, jak ludzie faktycznie korzystają ze swoich urządzeń i czego od nich oczekują.

Tutaj liczy się absolutnie cały system zintegrowanych naczyń połączonych: zawias, termika, ekran i bateria.

Trzy priorytety i krzem zamiast grafitu

Dla serii Z8 postawiono na trzy priorytety:

  • większe, bardziej immersyjne ekrany,
  • cieńsza i zdecydowanie lżejsza konstrukcja,
  • wysoka wydajność na poziomie klasycznych flagowców.

Ten drugi punkt, czyli drastyczne odchudzanie, uderza bezpośrednio w pojemność baterii. Dla projektantów Samsunga smukłość przestała być jedynie opcjonalnym dodatkiem, stając się absolutnym fundamentem tych urządzeń.

Wprowadziliśmy innowacje w serii Galaxy Z8, kierując się trzema jasnymi priorytetami. Pierwszy z nich to większe, bardziej immersyjne ekrany. Drugi to cieńsza, lżejsza i budząca zaufanie konstrukcja. I wreszcie ultra-wydajność bez kompromisów dla unikalnych zalet urządzeń składanych.

W praktyce oznacza to, że firma odmówiła „upychaniu” większego akumulatora. Wprost przyznano, że takie rozwiązanie mogłoby poważnie zaburzyć wygląd, uderzając w kluczowe atuty foldów: mobilność i codzienną ergonomię. 

Dokładnie ten sam, żelazny argument padł przy okazji pytań o brak wbudowanych magnesów do bezprzewodowego ładowania (jak Qi2). Wszystko, co choćby o milimetr zwiększa grubość bryły, trafia pod rygorystyczną analizę i jest zazwyczaj odrzucane.

Nie oznacza to jednak technologicznej stagnacji. Po raz pierwszy do smartfonów tej marki trafiają innowacyjne baterie krzemowo-węglowe. To rewolucyjna zmiana, ponieważ ten nowy typ ogniw oferuje znacznie wyższą gęstość energii niż stosowane od lat klasyczne rozwiązania grafitowe.

Sama bateria krzemowa może pomieścić więcej energii, ma wyższą gęstość energii, co oznacza, że bateria krzemowo-węglowa o tym samym rozmiarze może zaoferować większą pojemność [w porównaniu do grafitowej]

W tym miejscu rodzi się najważniejszy wniosek: zamiast pompować fizyczny gabaryt akumulatora, Samsung znacząco podbija jego ogólną „efektywność”. Dzięki wyższej gęstości materiału oraz lepszej optymalizacji zużycia prądu nowe modele mają działać odczuwalnie dłużej, bez konieczności sztucznego nakręcania wyniku w mAh.

5000 mAh to złoty środek dla użytkownika?

Podczas tego samego spotkania padła też bardzo konkretna liczba. Samsung uznał, że granica około 5000 mAh to pułap, który w realnym, codziennym użytkowaniu w zupełności wystarcza do zachowania pełnego komfortu. Producent uznał, że przekraczanie tej wartości kosztem grubszej konstrukcji mija się ze zdrowym rozsądkiem.

Podejmując decyzję o pojemności baterii, nie zależy ona wyłącznie od tego, czy opiera się na systemie krzemowo-węglowym, czy na wcześniejszym systemie grafitowym. (...) Skupiliśmy się na zwiększeniu pojemności baterii przy jednoczesnym bezwzględnym zachowaniu cienkiej formy, którą już wypracowaliśmy.

Dla zapewnienia stabilności przebudowano nie tylko kształt samego ogniwa. Inżynierowie musieli zaprojektować od nowa katodę, elektrolit i separator, żeby bezpiecznie opanować wyższą reaktywność krzemu. To dobitnie pokazuje, że mamy do czynienia z systemową przebudową, a nie tylko zabiegiem marketingowym.

W całej tej układance istotną rolę odgrywa też wdrożona technologia Flex Titanium. Pozwoliła ona odzyskać przestrzeń wewnątrz urządzenia. Wypracowane dzięki temu luzy przeznaczono nie tylko na minimalnie większą baterię, ale również na znacznie sprawniejszy układ chłodzenia, co przy zamkniętej konstrukcji stanowi nie lada wyzwanie.

Finalny przekaz od Samsunga wybrzmiewa jasno: napompowana bateria nie zawsze gwarantuje lepszy produkt końcowy. W przypadku skomplikowanych konstrukcji składanych absolutnie najważniejszy pozostaje balans.

W serii Galaxy Z8 balans ten został z premedytacją przesunięty w stronę dopracowanego designu, użyteczności i odpowiedniej termiki, zamiast ścigania się na cyferki z azjatyckimi konkurentami.

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.