Samsung zabronił mi je zakładać. Mogą zmienić rynek
Samsung pokazał mi przedpremierowo nowy model okularów. Brak wyświetlacza zaskakuje, ale współpraca z Google i potężny nacisk na sztuczną inteligencję zdradzają sprytny plan na powstrzymanie Mety.

Na tegorocznym lipcowym Unpacked temat inteligentnych okularów pojawił się dla mnie raczej w tle niż na głównej scenie, ale wprawne oko łatwo mogło go wyłapać. Samsung nareszcie zaprezentował wczesny, fizyczny model tego urządzenia.
Co prawda była to tak zwana wersja "martwa" - pozbawiona zasilania, bez możliwości włączenia czy przetestowania funkcji na głowie - ale i tak sprzęt mówi nam bardzo dużo o obranym przez Koreańczyków kierunku. Zobaczyłem po prostu to, jak Galaxy Glasses mają wyglądać w swojej finalnej formie na półce sklepowej.
Audio i AI zamiast klasycznego ekranu AR

I to zdradza najważniejsze. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w tej wersji urządzenia nie ma żadnego zintegrowanego wyświetlacza.
Nie uświadczysz tu falowodów czy prób udawania rozszerzonej rzeczywistości. Zamiast tego mamy do czynienia z lekką, niemal tradycyjną konstrukcją, w której główny nacisk położono na wbudowane mikrofony, wideo oraz dyskretne głośniki.

To zresztą nie jest eksperyment samego Samsunga zawieszony w próżni. Cały projekt powstaje w bliskiej współpracy z Google (oraz markami Gentle Monster i Warby Parker). Ekipa z Mountain View dostarcza tutaj zaplecze software'owe, w tym system Android XR i przede wszystkim obsługę swojego potężnego asystenta Gemini.

W praktyce oznacza to, że okulary mają działać jako całodobowy "towarzysz", który na bieżąco słucha, analizuje kontekst otoczenia i odpowiada w czasie rzeczywistym.

Jeśli sprawdzałeś newsy z majowej konferencji Google I/O 2026, to ten kierunek na pewno nie jest ci obcy. Prezentowano tam już koncepcyjne okulary z ekranem, które tłumaczyły rozmowy na żywo czy też podpowiadały kontekst na podstawie obrazu z kamery.
To, co Samsung wystawił na Unpacked, jest po prostu komercyjną kontynuacją tamtej wizji - ale bez ekranu -, zapakowaną w gotowy do produkcji hardware i sparowaną z zegarkami Galaxy Watch czy smartfonami.
Samsung idzie na wojnę z Ray-Banami

Po latach technicznych eksperymentów z hełmami pokroju Gear VR czy goglami Galaxy XR widać bardzo wyraźnie, że firma szuka teraz kategorii, która faktycznie wyjdzie poza wąską niszę gadżeciarzy.

Okulary bez wyświetlacza (działające na podstawie chipy Snapdragon AR1 i baterie 155 mAh, co zdradziły już wcześniej wycieki kodu) to pod tym względem po prostu najbezpieczniejszy i najszybszy do wdrożenia ruch biznesowy.

Z punktu widzenia przyszłego użytkownika kluczowe okażą się trzy rzeczy: wygoda noszenia przez cały dzień, jakość zestawu audio i sprawność sztucznej inteligencji. Bez żadnego wsparcia wizualnego całość opiera się wyłącznie na tym, czy Galaxy Glasses faktycznie pomogą w codziennych, drobnych sytuacjach.
Na razie wciąż jednak znajdujemy się na etapie bardzo rygorystycznie kontrolowanego pokazu przedpremierowego. Tak, nawet próba założenia ich była konfrontowana szybką reakcją obsługi.
Całkowity brak możliwości włączenia i sprawdzenia sprzętu to nie jest przypadek. Sugeruje to dobitnie, że sprzęt jest dopracowywany, a Samsung celowo nie chce ryzykować negatywnego pierwszego wrażenia u dziennikarzy.

Sam design oprawek jest mocno stonowany. Są one zdecydowanie bliższe klasycznym, codziennym modelom niż topornym wizjom rodem z kina sci-fi. To akurat świetna decyzja producenta. Historia gadżetów ubieralnych uczy, że im mniej krzykliwy techowy wygląd, tym znacznie większa szansa na masową akceptację.
Z tyłu głowy mamy oczywiście rywalizację z Metą i jej przebojowymi Ray-Banami. Zuckerberg udowodnił, że okulary pozbawione ekranu mają sens rynkowy, jeśli dowiezie się świetne audio i prostą obsługę kamery.
Samsung i Google ewidentnie chcą ugryźć solidny kawałek tego samego tortu, uderzając po prostu znacznie mocniejszym, bezproblemowym akcentem na AI w postaci asystenta Gemini.
Zostaje nam tylko czekać do jesieni na moment, kiedy sprzęt będzie można założyć i sprawdzić, czy za narracją stoi, szybka użyteczność w polskim języku.
Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.