REKLAMA

Samsung zrobił swoje IKEA. Odwiedzam raj fanów Androida i nie chcę wracać

Wizyta w Samsung KX w Londynie pozwala sprawdzić smartfony, sprzęt AGD i telewizory bez presji zakupu. Dlaczego taka przestrzeń do testów elektroniki w Polsce nadal nie istnieje?

IKEA ale to Samsung. Koreański gigant podpatrzył najlepszy pomysł

Samsung KX w Londynie to jedno z tych miejsc, które trochę rozwala głowę, bo nagle widzisz, jak mogłoby to wyglądać u nas - i jak bardzo tego brakuje. 

Zlokalizowany w rejonie King's Cross, liczący blisko 1850 metrów kwadratowych obiekt, to coś znacznie więcej niż tylko kolejny salon ze smartfonami. Nie chodzi tu o zwykłe wystawienie sprzętu na półkach, ale o całkowicie inne podejście do tego, jak klienci mają wchodzić z nim w interakcję.

Już od wejścia widać, że to nie jest typowy showroom z rygorystycznym, katalogowym układem. To raczej innowacyjna przestrzeń, do której możesz wejść bez konkretnego planu, rozejrzeć się i po prostu zacząć używać wszystkiego, co znajduje się dookoła.

Pełna swoboda i brak presji

Strefa urządzeń mobilnych działa dokładnie tak, jak powinna. Smartfony leżą swobodnie, bierzesz jeden z nich do ręki i robisz to, co uważasz za stosowne. Scrollujesz strony, testujesz obiektywy w aparacie, sprawdzasz detale oprogramowania. 

Nikt nie patrzy ci przez ramię i nikt nie atakuje wyuczoną gadką sprzedażową. Masz wystarczająco dużo czasu i pełen luz, żeby faktycznie, na własnych zasadach, poczuć ten sprzęt.

Im głębiej wejdziesz w przestrzeń zaprojektowaną przez Heatherwick Studio, tym bardziej to miejsce się rozkręca. Ze strefy smartfonów płynnie przechodzisz do pełnoprawnego, w pełni wyposażonego segmentu domowego. 

Znajdziesz tam lodówki, pralki, kuchnie i potężne strefy telewizyjne, gdzie wyświetlacze QLED 4K i 8K można zobaczyć w akcji. Wszystko działa, wszystko jest podłączone i czeka na twój ruch.

To właśnie ten aspekt robi największą robotę. Zamiast oglądać produkt z dystansu niczym muzealny eksponat, zaczynasz go używać. 

Otwierasz lodówkę i widzisz jej faktyczny układ we wnętrzu. Sprawdzasz ergonomię panelu w pralce. Siadasz w strefie SmartThings czy TV Lounge i widzisz, jak telewizor radzi sobie z obrazem w naturalnych warunkach, a nie na wyżyłowanych, sklepowych ustawieniach.

Coś więcej niż sklep: gaming, kawiarnia i warsztaty

Największą zaletą Samsung KX jest to, że to miejsce w ogóle nie zmusza cię do zakupu. Możesz tam po prostu wpaść, spędzić czas na komfortowych kanapach On Air, skorzystać z darmowej strefy co-workingowej wyposażonej w gniazdka i szybkie Wi-Fi, a nawet zagrać w strefie Gaming Zone na najbardziej zaawansowanych ekranach. 

Możesz wyjść bez wydania choćby jednej złotówki (a raczej funta). Paradoksalnie, to luźne podejście wcale nie zniechęca do wydawania pieniędzy - wręcz przeciwnie, buduje autentyczne zaufanie do marki.

Całość zorganizowana jest tak, aby zapewnić klientom maksymalny komfort. Znajdziesz tam wewnętrzną kawiarnię serwującą napoje od 11:00 do 18:00, strefy personalizacji (np. dla słuchawek Galaxy Buds czy etui).

Tego w Polsce nie ma. A powinno być

W tym momencie pojawia się największy zgrzyt, ponieważ w Polsce czegoś takiego po prostu nie mamy. Owszem, są duże sklepy i brand store'y, są bogate ekspozycje, ale w większości z nich wszystko znajduje się za szybą, jest na stałe przypięte irytującym kablem alarmowym lub pilnie strzeżone przez ochronę i doradców, którzy przy najmniejszym ruchu spieszą z przymusową pomocą.

Samsung KX pokazuje że można podejść do tematu inaczej - bardziej po ludzku, dając ludziom swobodę i zaplecze do spędzania wolnego czasu w otoczeniu nowoczesnych technologii. 

Po opuszczeniu tego londyńskiego obiektu w głowie pozostaje tylko jedna myśl: dlaczego u nas nadal tak to nie wygląda?

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.

Tagi: