Polski Shahed nadchodzi. Rusza masowa produkcja dronów Hornet
W Sochaczewie zaprezentowano nową linię produkcyjną dronów Hornet. Bezzałogowce te mają być odpowiednikiem niesławnych irańskich i rosyjskich Shahedów, produkowanych masowo dronów kamikadze.

Hornet - Polskie Drony o przedsięwzięcie, w którym udziały mają Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych (52 proc.) i Grupa Kapitałowa Boryszew (48 proc.). Główym selem spółki jest produkcja dronów Hornet.
Polskie drony Hornet to kopie irańskich Shahedów 136, którymi bandycka Rosja terroryzuje ukraińskie miasta i ukraińskich cywilów. Drony te mają kilka zalet, są stosunkowo tanie, produkowane masowo, a ich konstrukcja sprawia, że mogą pokonywać znaczne dystanse. Do tego dochodzi spory udźwig, który przekłada się na masę głowicy wybuchowej.
Shahed do konstrukcja, która fachowo zaliczana jest do amunicji krążącej. To drony jednorazowe. Nie jest to też oryginalny irański pomysł, ale kopia niemieckiego projektu DAR (Die Drohne Anti-Radar). To opracowany w 1985 r. przez niemiecką firmę Dornier GmbH bezzałogowiec o charakterystycznym układzie delta, będący tanią amunicją przeznaczoną do uderzeń w cele naziemne. Iran wzorował się także na izraelskich dronach IAI Harpy.
Drony te okazały się na tyle udane, że stanowią podstawę dla innych bezzałogowców, w tym amerykańskich LUCAS.
Polski Hornet mazasięg ponad tysiąca kilometrów
Drogą tą poszli też polscy inżynierowie, którzy opracowali drona Hornet PL-AT-1. To właśnie on ma być produkowany w Sochaczewie.
Zgodnie z deklaracjami prodycenta, bezzałogowy powietrzny system uzbrojenia (BPSU) Hornet PL-AT-1 ma długość 2,6 m i rozpiętość skrzydeł 2,2 m. Ważąca 85 kg konstrukcja może rozwinąć prędkość ponad 200 km/h, a jej zasięg operacyjny w zależności od wyposażenia to 400 km (w wersji podstawowej), do nawet 900 - 1200 km.
Wymiary i struktura płatowca odpowiadają dronom bojowym użytkowanym powszechnie w trwających na świecie konfliktach zbrojnych - podaje producent.
Strategiczne nasycenie pola walki
Wojna w Ukrainie pokazała, że trzeba zmienić sposób myślenia o tanich dronach uderzeniowych. Irańskie Shahedy, wykorzystywane przez Rosję pod oznaczeniem Gierań-2, okazały się bronią prostą konstrukcyjnie, stosunkowo tanią i łatwą do produkcji w dużych ilościach.
Ich przewaga nie wynika z wyjątkowo zaawansowanej technologii. Wręcz przeciwnie, sukces takich konstrukcji polega na połączeniu prostoty z dużym zasięgiem. Dzięki silnikowi spalinowemu oraz charakterystycznemu skrzydłu w układzie delta mogą pokonywać setki kilometrów, przenosząc jednocześnie znaczną głowicę bojową.
Drony Hornet, Shahed czy Gerań-2 nie służą jedynie do niszczenia wyznaczonych celów, choć oczywiście jest to ich główne przeznaczenie. Używane masowo mają też "przesycić" obronę przeciwlotniczą przeciwnika, sprawić, że wystrzela się z rakiet, nie będzie w stanie zestrzelić wszystkich bezzałogowców. Siła tych dronów tkwi w masie.
Przedstawiciele Boryszewa deklarowali wcześniej, że docelowo zakład może osiągnąć moce produkcyjne sięgające nawet około tysiąca dronów miesięcznie, jeśli pojawią się odpowiednie zamówienia krajowe i zagraniczne. Ostateczna skala produkcji będzie jednak zależała od kontraktów oraz potrzeb Sił Zbrojnych RP.
Dziennikarz Spider's Web, zajmuje się tematyką militariów i obronności. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Pisze o nowych technologiach, takich jak broń hipersoniczna czy laserowa. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.