REKLAMA

Polska kupi rakiety balistyczne. Moc i zasięg mają być porażające

Rakiety balistyczne z potężną głowicą i o dużym zasięgu wejdą na uzbrojenie Wojska Polskiego. Zapowiedział to właśnie wiceminister obrony narodowej.

Rakiety balistyczne z potężną głowicą i o dużym zasięgu wejdą na uzbrojenie Wojska Polskiego. Zapowiedział to właśnie wiceminister obrony narodowej.

Informacja o tym, że Polska będzie miała rakiety balistyczne, pojawiła się niespodziewanie w serwisie X. Jeden z użytkowników skomentował w nim niedawny atak bandyckiej Rosji na Kijów, w którym wykorzystano 50 rakiet balistycznych. Skuteczność ukraińskiej obrony przeciwlotniczej miała być bliska zeru, a przechwycono zaledwie 2-5 rakiet.

Rakiety balistyczne to kierunek, w którym powinna iść Polska. Są relatywnie tanie, a na przeciwniku wymuszają użycie bardzo drogiego efektora. Duży zasięg, dużą masą głowicy, a koszty obrony są wysokie. Żadne bieda-drony nie osiągną takiego efektu - napisał internauta o nicku Radek.

Jego wpis skomentował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

Kiedyś na innym forum, ale podobnie jak w przypadku MOSKITa (pocisk przeciwpancerny polskiej produkcji - przyp. red), powiedziałem “jeszcze trochę cierpliwości”. W ciągu kilku tygodni będę miał do przekazania dobre wiadomości w tym zakresie. Zgadzam się. To strategiczna technologia - napisał Cezary Tomczyk.

Póki co nie poznaliśmy żadnych szczegółów, ale najprawdopodobniej rakiety takie kupimy za granicą, lub wejdziemy w spółkę z zagraniczną firmą. Polska nie ma, na razie, zdolności produkcyjnych i technologii do budowania takiej broni.

Niewykluczone, że broń taką kupimy we Francji, gdzie powstaje pocisk MBT o zasięgu ponad 2000 km. Projekt ten jest realizowany przez koncern kosmiczny ArianeGroup i szacowany na około 1 mld euro. Zakłada on stworzenie dwustopniowego pocisku na paliwo stałe, odpalanego z mobilnych wyrzutni kołowych. Ma przenosić konwencjonalną, wysoce manewrową głowicę w celu utrudnienia jej zestrzelenia przez systemy wroga. Rozpoczęcie produkcji planowane jest na 2030 r.

Na stole mogą znajdować się również rakiety z rodziny Hyunmoo, które produkuje Korea Południowa, choć wydaje się to mniej prawdopodobne.

Rakiety balistyczne potrzebne na już

Wojna USA i Izraela z Iranem oraz wojna w Ukrainie pokazała, że rakiety balistyczne to jedna z najgroźniejszych broni XXI wieku. Rakiety balistyczne niosą potężne głowice, poruszają się z prędkościami hipersonicznymi, są celne i trudne do zestrzelenia. Jeśli kiedykolwiek zaatakowała by nas Rosja, to właśnie rakiety balistyczne, obok dronów, byłyby dla nas głównym zagrożeniem.

Dlatego też Polska powinna posiadać taką broń w swoim arsenale, by móc boleśnie odpowiedzieć na jakikolwiek atak na nasze państwo. Możliwość zadania bolesnego ciosu w infrastrukturę krytyczną i przemysł przeciwnika, może być jednym z najlepszych naszych atutów, który sprawie, że przeciwnika dobrze sięzastanowi, zanim rzuci nam wyzwanie. Problem w tym, że takie cele znajdują się w Roji w odległości setek, a nawet tysięcy kilometrów od naszego terytorium.

Polska potrzebuje strategicznie suwerennych zdolności do rażenia celów w Rosji na dystansie 2-3 tys. km głowicami o masie minimum 250 kg. Mamy JASMM-ER (pociski manewrujące), ale to nie jest w pełni suwerenne rozwiązanie i jednak zasięg jest dwukrotnie za mały - pisał niedawno Jarosław Wolski, anlityk obronności.

Najgroźniejsza broń

Rakiety balistyczne to jedne z najbardziej zaawansowanych i najgroźniejszych rodzajów uzbrojenia wykorzystywanych przez współczesne armie. W odróżnieniu od pocisków manewrujących, które przez większość lotu korzystają z własnego napędu i lecą stosunkowo nisko nad ziemią, rakiety balistyczne działają na innej zasadzie.

Ich silniki pracują jedynie przez pierwszą fazę lotu, nadając pociskowi ogromną prędkość i odpowiedni kierunek. Później rakieta porusza się już po tzw. trajektorii balistycznej, czyli torze wyznaczanym głównie przez grawitację i prawa fizyki.

Po zakończeniu fazy napędzanej rakieta wznosi się na bardzo dużą wysokość. W przypadku pocisków średniego i dalekiego zasięgu może opuścić atmosferę i osiągnąć pułap liczony w setkach kilometrów. Następnie rozpoczyna lot opadający, podczas którego głowica z ogromną prędkością wraca w kierunku celu.

W końcowej fazie może poruszać się z prędkością przekraczającą kilka, a nawet kilkanaście razy prędkość dźwięku, co sprawia, że jej przechwycenie jest niezwykle trudnym zadaniem nawet dla nowoczesnych systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Rakiety balistyczne występują w wielu odmianach, od krótkiego zasięgu, zdolnych razić cele oddalone o kilkaset kilometrów, po międzykontynentalne pociski balistyczne (ICBM), które mogą przenosić głowice na odległość przekraczającą 10 tys. kilometrów.

W zależności od konstrukcji mogą przenosić zarówno konwencjonalne materiały wybuchowe, jak i głowice jądrowe. To właśnie możliwość błyskawicznego ataku na bardzo odległe cele oraz ogromna prędkość lotu sprawiają, że rakiety balistyczne od dziesięcioleci pozostają jednym z najważniejszych elementów strategii odstraszania militarnego na świecie.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, zajmuje się tematyką militariów i obronności. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Pisze o nowych technologiach, takich jak broń hipersoniczna czy laserowa. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.