"Zobaczą" Bieszczady bez użycia wzroku. Przełomowy projekt otwiera góry dla każdego
Takie projekty są najlepsze - pokazują, że rozwiązania ułatwiające życie mogą być na wyciągnięcie ręki. Wystarczy z nich skorzystać.

Jak informuje PAP, już cztery trasy przygotowane z myślą o osobach niewidomych i słabowidzących są dostępne w Bieszczadach, Beskidzie Niskim oraz Sanoku.
Pierwszym był szlak "Zobaczyć Beskid Niski" w Olchowcu. Po nim uruchomiono ścieżkę "Zobaczyć Bieszczady" w Mucznem, która prowadzi na wieżę widokową na Jeleniowatym, oraz "Zobaczyć Solinę" na grzbiecie pasma Żukowa (kończy się przy wieży widokowej na Holicy). Czwartą trasę wytyczono z kolei na terenie Rynku Galicyjskiego w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku.
Sercem projektu jest system TotuPoint
Użytkownik korzysta z aplikacji współpracującej z systemem. Zbliżając się do znaczników, dostaje informację o położeniu. Wówczas może także odsłuchać opis miejsca i krajobrazu.
Uzupełnieniem systemu są wypukłe mapy, makiety 3D oraz tablice z opisami w alfabecie Braille’a - wyjaśnia PAP.
O tym, jak przebiega ścieżka w Mucznem, mówi w rozmowie z PAP zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Stuposiany Tomasz Baran. Liczy ok. 3,5 km w jedną stronę i prowadzi z Centrum Promocji Leśnictwa na wieżę widokową na Jeleniowatym.
- Trasa nie należy do wymagających. Są dwa czy trzy mocniejsze podejścia, ale jesteśmy przecież w górach. Przejście zajmuje, w zależności od kondycji, od godziny do półtorej godziny. Na całej trasie jest 15 punktów, które nawigują osoby z niepełnosprawnością wzroku i pozwalają im poznawać miejsca mijane podczas wędrówki – zaznacza Baran.
Jak opisuje PAP, cztery szlaki zostały zaprojektowane przez Bieszczadzką Grupę GOPR. Ich budowę wsparł finansowo samorząd województwa podkarpackiego.
Pozostaje mieć nadzieję, że podobnych tras będzie w Polsce coraz więcej
To bardzo istotne przedsięwzięcie, które sprawia, że miejsca stają się dostępne dla większej liczby osób. Skoro mamy takie możliwości, to trzeba z nich skorzystać.
Ze strony Totupoint.pl wynika, że w całej Polsce jest już 6114 punktów ze znacznikami. Znajdują się w prawie 2 tys. obiektach w 357 miejscowościach. To urzędy, sądy, ale też ośrodki kulturalne jak kina, teatry czy muzea, czy szkoły.
- W momencie, w którym użytkownik systemu włączy naszą bezpłatną aplikację “TOTUPOINT” oraz Bluetooth w telefonie komórkowym i zbliży się w pole działania znacznika, ten odezwie się komunikatem dźwiękowym. Komunikat ten pomaga użytkownikowi zlokalizować słuchem kierunek oraz poznać nazwę miejsca, w którym TOTUPOINT został zamontowany. Dodatkowo w momencie wykrycia w otoczeniu znacznika, aplikacja wyświetla oraz czyta z telefonu opis przestrzeni wokół niego, uwzględniając wszelkie bariery architektoniczne - wyjaśniają osoby stojące za systemem.
„Ekstatycznie umiłował morze”, ale mieszka w Łodzi. Lubi pisać o tym, jak technologia wpływa na człowieka, politykę, ekonomię, ekologię, architekturę czy miasta, zastanawiając się przy tym, czy dzięki niej możemy żyć jeśli nie lepiej, to chociaż inaczej. Gra też na Nintendo Switch, a zamiast Xboksa i PlayStation woli Stadię i GeForce Now, bo granie w chmurze to przyszłość.