Nowy satelita dla Wojska Polskiego poleciał na orbitę. Nazwa wam się spodoba
W kosmos został wyniesiony nowy polski satelita wojskowy. Jego nazwa nawiązuje do jednego z bohaterów książek słynnego polskiego pisarza Stanisława Lema.

O udanym starcie poinformował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. W serwisie X podał on, że rakieta Falcon-9 wyniosła w ramach misji Transporter-17 pierwszego polskiego satelitę, który będzie działał w ramach Systemu Satelitarnej Obserwacji Ziemi MikroGlob. Rakieta wystartowała z bazy Sił Kosmicznych Stanów Zjednoczonych (USSF) Vandenberg w Kalifornii.
PIRX-1 poleciał w kosmos. I nie chodzi o Komandora Pirxa z powieści Stanisława Lema, ale o pierwszego optoelektronicznego satelitę programu MIKROGLOB, nazwanego na jego cześć i wyniesionego dziś w ramach misji SpaceX Transporter-17. Satelitę zbudowała firma Creotech Instruments. Docelowo system MIKROGLOB będzie składał się z czterech mikrosatelitów, które wzmocnią zdolności rozpoznania satelitarnego Sił Zbrojnych RP - poinformował Cezary Tomczyk.
Warto tu zaznaczyć, że w ramach misji Transporter-17 na orbitę trafiło łącznie 81 satelitów, a wśród nich są cztery nowe satelity SAR polsko-fińskiej spółki ICEYE (w tym satelity dla armii Finlandii).
PIRX-1 to w całości polska technologia. Satelita został zaprojektowany i wyprodukowany w Polsce przez polskich inżynierów i naukowców.
Orbitalne oko polskiej armii
Przypomnijmy, że 20 grudnia 2024 r. Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało umowę z polską firmą Creotech Instruments S.A. na dostawę Satelitarnego Systemu Obserwacji Ziemi w programie Mikroglob.
Zgodnie z umową Siły Zbrojne RP otrzymają m.in. cztery mikrosatelity oparte o rozwijaną przez firmę Creotech Instruments platformę HyperSat, wyposażone w instrumenty optyczne umożliwiające "pozyskiwanie i przesyłanie do segmentu naziemnego danych obrazowych Ziemi w zakresie fal odpowiadających pasmom bliskiej poczerwieni oraz światła widzialnego".
Oznacza to, że satelity będą robić z orbity tradycyjne zdjęcia oraz zdjęcia w podczerwieni, czyli takie, na których widać obiekty emitujące ciepło, np. pojazdy, czy statki.
Wartość zamówienia wynosi ok. 556,7 mln zł brutto. Wyniesienie satelitów oraz osiągnięcie przez nie niskiej orbity heliosynchronicznej (SSO) jest planowane do 2027 r.
Z kolei część naziemna składa się z dwóch kolejnych segmentów: Kontroli Misji oraz Przetwarzania Danych Obrazowych. Zadaniem tego pierwszego będzie dwukierunkowa komunikacja z satelitami, włączając odbieranie poprzez stacje naziemne napływających danych telemetrycznych i obrazowych, które w dalszej kolejności będą przetwarzane przez wyspecjalizowany do tych zadań Segment Przetwarzania Danych Obrazowych.
Na orbicie jest już PIAST
PIRX-1 to nie jedyny polski satelita, który trafił na orbitę i został wyprodukowany przez firmę Creotech Instruments. Nad Ziemią krążą już trzy satelity w ramach konstelacji PIAST.
PIAST-M to polski nanosatelita obserwacyjny, który wchodzi w skład pierwszej krajowej konstelacji optoelektronicznej PIAST (Polish ImAging SaTellites).
Urządzenie bazuje na modułowej platformie satelitarnej HyperSat, opracowanej przez polską firmę Creotech Instruments S.A., a jego głównym ładunkiem użytecznym jest teleskop optyczny dostarczony przez Centrum Badań Kosmicznych PAN (wersje PIAST-S1 i S2 posiadają teleskopy od firmy Scanway).
Nanosatelity PIAST to miniaturowe arcydzieła polskiej inżynierii. PIAST-M testuje laserowe systemy nawigacji i „widzenie” między satelitami, umożliwiając tym samym autonomiczne formacje orbitalne.
Z kolei PIAST-S1 i PIAST-S2 skupiają się na wysokorozdzielczym obrazowaniu Ziemi, z algorytmami AI do superrozdzielczości i detekcji w warunkach zakłóceń GNSS (nawigacji satelitarnej). Zbierane przez PIAST dane będą trafiać do naszych systemów kontroli satelitów, a to pozwoli zagwarantować pełną suwerenność , bez zależności od zagranicznych dostawców.
Satelity PIAST zostały wyniesione na niską orbitę okołoziemską (LEO) 28 listopada 2025 r. z bazy Vandenberg w Kalifornii na pokładzie rakiety Falcon 9 firmy SpaceX.
Dziennikarz Spider's Web, zajmuje się tematyką militariów i obronności. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Pisze o nowych technologiach, takich jak broń hipersoniczna czy laserowa. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.