Historyczny chwila dla polskiej zbrojeniówki. Nasi ruszają na podbój Europy
Polski przemysł zbrojeniowy rusza na podbój Wielkiej Brytanii. I to z grubej rury. Polska Grupa Zbrojeniowa wybuduje na wyspach fabrykę trotylu. To pierwsza taka inwestycja w historii PGZ.

Zakłady Chemiczne Nitro-Chem, należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, podpisały list intencyjny z brytyjskim koncernem BAE Systems. Celem współpracy jest uruchomienie produkcji trotylu na terenie Wielkiej Brytanii. To pierwsza sytuacja, w której spółka z PGZ nie tylko eksportuje swoje wyroby, ale również ma przekazać własne kompetencje technologiczne i uczestniczyć w budowie zdolności produkcyjnych poza granicami Polski.
Porozumienie oznacza zwiększenie możliwości produkcyjnych o około 2 tys. t trotylu rocznie, a jednocześnie otwiera polskiej firmie drogę do nowych rynków oraz bliższej współpracy z jednym z największych producentów uzbrojenia na świecie. Warto też dodać, że Polska jest jednym z największych producentów trotylu na świecie. Kupują go odnas nawet Amerykanie.
List intencyjny został podpisany w zakładach Mesko w Kraśniku. To właśnie tam powstaje jest jedna z najważniejszych inwestycji w Polsce związanych z rozwojem produkcji amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, prowadzonej we współpracy Polskiej Grupy Zbrojeniowej i BAE Systems.
Nowe porozumienie zakłada wspólne zbadanie możliwości budowy zdolności produkcyjnych materiałów energetycznych w Wielkiej Brytanii.
To odwrócenie kierunku, do którego polski przemysł przywykł przez ostatnie dekady. Zamiast sprowadzać zagraniczne technologie do kraju, polska spółka będzie uczestniczyć w tworzeniu produkcji za granicą, przekazując własne know-how brytyjskiemu partnerowi.
Trotyl cenny jak złoto
Trotyl, znany również pod międzynarodowym skrótem TNT (trinitrotoluen), pozostaje jednym z najważniejszych materiałów wybuchowych wykorzystywanych przez przemysł zbrojeniowy. Znajduje zastosowanie przede wszystkim w produkcji amunicji artyleryjskiej, bomb lotniczych czy min.
Po rozpoczęciu bandyckiej napaści Rosji na Ukrainę państwa NATO rozpoczęły intensywną odbudowę zapasów amunicji. Rosnące zamówienia sprawiły, że ograniczeniem przestały być wyłącznie linie montażowe pocisków. Coraz większym wyzwaniem stała się dostępność materiałów wybuchowych, w tym właśnie trotylu.
Nitro-Chem jest jednym z niewielu producentów w Europie posiadających zarówno odpowiednie doświadczenie, jak i rozwinięte moce technologiczne pozwalające na wytwarzanie tego surowca na dużą skalę. To właśnie dlatego polska spółka odgrywa coraz ważniejszą rolę w europejskim łańcuchu dostaw dla przemysłu obronnego.
Produkcja nie zniknie z Polski
Jednym z najczęściej pojawiających się pytań po ogłoszeniu porozumienia było to, czy uruchomienie produkcji na Wyspach Brytyjskich oznacza ograniczenie działalności krajowych zakładów.
Przedstawiciele rządu jednoznacznie podkreślają, że taki scenariusz nie jest brany pod uwagę. Zakłady Nitro-Chem w Bydgoszczy utrzymają dotychczasową produkcję wynoszącą około 10 tys. t trotylu rocznie. Nowa instalacja w Wielkiej Brytanii ma stanowić dodatkowe źródło produkcji i zwiększyć całkowite możliwości Polskiej Grupy Zbrojeniowej do około 12 tys. t rocznie.
Oznacza to nie przeniesienie zakładów, lecz rozbudowę potencjału produkcyjnego w odpowiedzi na rosnące zapotrzebowanie europejskich armii.
Dlaczego produkcja powstanie właśnie w Wielkiej Brytanii?
Decyzja o lokalizacji inwestycji ma także wymiar strategiczny. Produkcja materiałów wybuchowych należy do infrastruktury o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa państwa. Rozproszenie zakładów pomiędzy różnymi krajami zwiększa odporność całego systemu na ewentualne zagrożenia.
W przypadku sytuacji kryzysowej utrzymanie części produkcji poza terytorium Polski może zapewnić większą ciągłość dostaw dla przemysłu obronnego oraz armii państw sojuszniczych. Wielka Brytania, oddzielona od kontynentu europejskiego kanałem La Manche, jest postrzegana jako jedna z bezpieczniejszych lokalizacji dla tego typu inwestycji.
Jeszcze kilka lat temu polskie przedsiębiorstwa obronne najczęściej występowały jako odbiorcy zagranicznych technologii lub poddostawcy komponentów. Podpisane porozumienie pokazuje, że część krajowego przemysłu osiągnęła poziom pozwalający eksportować nie tylko gotowe produkty, ale również własne rozwiązania technologiczne.
Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.