ChatGPT z pierwszym sprzętem. Miał być zabójca smartfona, a wyszło... no właśnie
OpenAI traci rynkową przewagę i przygotowuje domowego asystenta bez ekranu. Plus Apple oskarża startup o kradzież technologii i rusza do sądu.

Sukces OpenAI i głośna transformacja z organizacji non-profit w zyskowny biznes wciąż trzęsą rynkiem. Debiut ChatGPT stanowił moment przełomowy, który zmienił nasze podejście do sztucznej inteligencji i wpisał się w historię jako jedno z najważniejszych osiągnięć ostatnich dekad.
Konkurencja nie stała jednak w miejscu. Z czasem rywale tacy jak Google czy Anthropic mocno przyspieszyli, przez co dawny król stracił swoją pozycję lidera. Teraz twórcy popularnego modelu językowego próbują odzyskać dawną świetność i szykują powrót na szczyt. Z czym dokładnie chcą tego dokonać? No właśnie...
OpenAI wydaje głośnik
Z doniesień od Bloomberga wynika, że pierwszym urządzeniem od OpenAI będzie mobilny, inteligentny głośnik pozbawiony ekranu. Sprzęt znajduje się obecnie w fazie rozwoju i wewnątrz firmy funkcjonuje jako projekt domowego towarzysza opartego na zaawansowanych algorytmach.

Maszyna ma uczyć się zachowań użytkownika i oferować spersonalizowaną pomoc, opierając się między innymi na stałym dostępie do prywatnych wiadomości e-mail oraz analizie otoczenia.
Cechy wyróżniające tę konstrukcję to:
- ruchome elementy mechaniczne,
- wywoływanie wrażenia fizycznej obecności asystenta,
- kamera obserwująca otoczenie i nas,
- całkowity brak tradycyjnego interfejsu graficznego.
Projekt powstaje we współpracy z wieloma byłymi inżynierami, którzy w przeszłości pracowali dla Apple przy rozwoju komputerów Mac oraz smartfonów. Działania te bezpośrednio wspiera ubiegłoroczne przejęcie za ok. 25 miliardów złotych firmy io, założonej przez Jony'ego Ive'a.
Prawna batalia z Apple
Te ambicje sprzętowe napotkały jednak przeszkody natury prawnej. W zeszłym tygodniu ten Apple złożył oficjalny pozew, oskarżając startup o kradzież tajemnic handlowych i systematyczne przejmowanie poufnych informacji za pośrednictwem rekrutowanych pracowników.
Producent z Cupertino twierdzi, że ujawnione zarzuty stanowią wyłącznie początek problemów, a kolejne dowody na naruszenia wyjdą na jaw w trakcie trwającego procesu. Przedstawiciele oskarżonego startupu stanowczo zaprzeczają tym doniesieniom, argumentując, że ich nadchodzący produkt znacząco różni się od rynkowej oferty Apple'a.
Koncepcja z potencjałem czy wtórny gadżet?
Patrząc na te zapowiedzi, trudno oprzeć się wrażeniu lekkiego komizmu. Z jednej strony mowa jest o wielkim przełomie technologicznym, a z drugiej otrzymujemy opis sprzętu przypominającego głośnik z kamerą.
Gdyby Xiaomi postanowiło jutro wydać na rynek podobny produkt, prawdopodobnie zrobiłoby to rutynowo, ot tak, uzupełniając swój zróżnicowany ekosystem o kolejną pozycję w katalogu.
Obecne rewelacje sprawiają wrażenie mało porywających na tle faktycznych oczekiwań. Znaczna część branży od dłuższego czasu wypatruje debiutu pełnoprawnego smartfona OpenAI zintegrowanego z nowymi modelami językowymi, który mógłby stanowić realną konkurencję dla obecnych gigantów.
Zamiast telefonu, dostajemy obietnicę stacjonarnego kompana, którego przydatność w codziennym życiu nadal pozostaje kwestią całkowicie otwartą.
Miniaturka współtworzona przez Nano Banana 2.0
Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.