Ścieki będą chłodzić elektrownie. Damy spokój rzekom
Oczyszczone ścieki trafiają prosto do rzek, a to olbrzymie marnotrawstwo, które w końcu ma szansę się zmienić.

Posłowie KO przygotowali projekt nowelizacji prawa wodnego, którego celem jest stworzenie podstaw prawnych umożliwiających ponowne wykorzystywanie wody odzyskanej - informuje PAP. Chodzi o oczyszczone ścieki, które można byłoby użyć do chłodzenia m.in. elektrowni i elektrociepłowni.
Dziś oczyszczone ścieki trafiają prosto do rzek lub ziemi. W przyszłości mogłyby zostać najpierw pożytecznie wykorzystane i dopiero potem wylądowałyby w środowisku.
"Antysuszowy projekt"
Jak zauważają pomysłodawcy, dziś do chłodzenia wykorzystuje się wodę ze środowiska. Sęk w tym, że w rzekach nie tylko jest jej coraz mniej ze względu na suszę, ale też często jest już po prostu za gorąca.
Jak wyjaśniał na łamach Spider's Web Bogdan Stech, w normalnych warunkach średnia temperatura wód rzecznych w Polsce w okresie letnim wynosi ok. 16 st. C. Zmiany klimatyczne sprawiają, że te wartości rosną.
W trakcie powoli odchodzącej fali upałów - ale co z tego, że przez chwilę będzie spokój, jeśli w drodze jest kolejna… - w poniedziałek 29 czerwca o godz. 6 rano temperatura wody w Wiśle mierzona w Zawichoście wynosiła 29,2 st. C. W tym samym czasie w Wyszogrodzie królowa polskich rzek miała temperaturę 28,8 st. C. W tym samym czasie temperatura wody w Nilu (Luksor) wynosiła… 27 st. C.
Równie źle było na innych polskich rzekach czy jeziorach. Upały rozgrzały też Bałtyk.
Pomysłodawcy projektu związanego z wykorzystywaniem oczyszczonych ścieków powołali się na przykład Węgier. Tam woda w Dunaju również osiągała wysokie temperatury, co uniemożliwiało chłodzenie elektrowni atomowej. Trzeba było nawet obniżać moce jednego z czterech reaktorów elektrowni Paks.
Jak przekonują autorzy projektu, zastosowanie obiegu zamkniętego z wykorzystaniem ścieków dałoby elektrowniom bezpieczeństwo zasobowe.
Woda ma zadecydować o lokalizacji drugiej polskiej elektrowni atomowej
- Teraz wszystko wskazuje na to, że kluczowy będzie wybór technologii. Jaka będzie to technologia, tego jeszcze nie wiemy, ale trudno sobie wyobrazić technologię, dla której kwestie wodne będą marginalne. Wydaje się, że woda jest kluczem do obniżenia kosztów tego przedsięwzięcia już na etapie jego eksploatacji. Jak wiemy, koszty eksploatacyjne potem przekładają się na koszty energii elektrycznej, więc myślę, że to będzie kluczowy element w procesie podejmowania decyzji - przekonywał w wywiadzie z Portalem Samorządowym Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego.
Już pojawiały się głosy, że właśnie z tego powodu Bełchatów nie będzie najlepszym wyborem właśnie ze względu na brakujące zasoby wody. W regionie odpowiadano jednak, że wody niezbędnej do chłodzenia reaktora z wyrobiska kopalnianego oraz z ujęć Warty i Pilicy na pewno nie zabraknie.
„Ekstatycznie umiłował morze”, ale mieszka w Łodzi. Lubi pisać o tym, jak technologia wpływa na człowieka, politykę, ekonomię, ekologię, architekturę czy miasta, zastanawiając się przy tym, czy dzięki niej możemy żyć jeśli nie lepiej, to chociaż inaczej. Gra też na Nintendo Switch, a zamiast Xboksa i PlayStation woli Stadię i GeForce Now, bo granie w chmurze to przyszłość.