REKLAMA

Jelcz wciska gaz do dechy. Ponad 2000 wojskowych ciężarówek rocznie

Jelcz, polski producent ciężarówek wojskowych, rozpoczyna największą rozbudowę w swojej historii. Nowe zakłady w Raciborzu i Miłoszycach mają zwiększyć produkcję do ponad 2000 pojazdów rocznie, które trafią m.in. pod wyrzutnie Patriot, HIMARS, Homar-K i kolejne systemy uzbrojenia zamawiane przez Wojsko Polskie.

Jelcz, polski producent ciężarówek wojskowych, rozpoczyna największą rozbudowę w swojej historii. Nowe zakłady w Raciborzu i Miłoszycach mają zwiększyć produkcję do ponad 2000 pojazdów rocznie, które trafią m.in. pod wyrzutnie Patriot, HIMARS, Homar-K i kolejne systemy uzbrojenia zamawiane przez Wojsko Polskie.

Oprócz rozbudowy zakładu w rejonie Jelcza-Laskowic, Jelcz uruchomi także produkcję w dawnych halach Rafako w Raciborzu. Po zakończeniu obu inwestycji zakłady będą mogły opuszczać nawet ponad 2000 specjalistycznych pojazdów wojskowych rocznie.

To odpowiedź na gwałtownie rosnące zapotrzebowanie Sił Zbrojnych RP, które prowadzą największy program modernizacji od dziesięcioleci. Współczesne systemy artyleryjskie, przeciwlotnicze czy rakietowe wymagają nowoczesnych nośników, a właśnie Jelcz od lat pozostaje podstawowym dostawcą ciężkich podwozi dla polskiej armii.

Jelcz podpisał z syndykiem Rafako umowę dzierżawy pięciu hal produkcyjnych wraz z infrastrukturą zajmującą około 45 ha. Obiekty po znanym producencie urządzeń energetycznych przechodzą obecnie przebudowę i dostosowanie do potrzeb produkcji wojskowej.

Pierwsze samochody mają opuścić nową linię montażową jeszcze przed końcem 2026 r. Docelowo zakład w Raciborzu będzie mógł produkować nawet 700 specjalistycznych pojazdów rocznie. Oznacza to, że miasto stanie się drugim najważniejszym ośrodkiem produkcyjnym Jelcza.

Nowa inwestycja przyniesie również miejsca pracy. Według planów zatrudnienie znajdzie tam około 500 osób, a część byłych pracowników Rafako będzie mogła wykorzystać swoje doświadczenie przy produkcji sprzętu dla przemysłu obronnego.

W halach powstanie również inny sprzęt dla wojska

Zakłady w Raciborzu nie będą zajmowały się wyłącznie produkcją wojskowych ciężarówek. W ramach współpracy wewnątrz Polskiej Grupy Zbrojeniowej część infrastruktury zostanie wykorzystana przez inne spółki.

W trzech halach będą powstawały specjalistyczne podwozia Jelcza dla Wojska Polskiego. Kolejna hala zostanie przeznaczona dla Rosomak SA, która uruchomi tam linię spawalniczą korpusów transporterów opancerzonych. Ostatni obiekt będzie wykorzystywany przy realizacji programu San, dotyczącego produkcji elementów uzbrojenia. Umowa z Rosomak SA została już podpisana.

Takie rozwiązanie pozwala lepiej wykorzystać istniejącą infrastrukturę oraz skrócić łańcuch dostaw pomiędzy najważniejszymi producentami sprzętu wojskowego w Polsce.

Równolegle spółka przygotowuje znacznie większą inwestycję w Miłoszycach koło Jelcza-Laskowic. Na terenie zakupionym od Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej ma powstać nowoczesny zakład produkcyjny o powierzchni około 100 tys. m2.

Obecnie prowadzone są prace projektowe, a rozpoczęcie produkcji zaplanowano na 2029 r. Fabryka będzie mogła opuszczać około 1600 wojskowych ciężarówek rocznie. Razem z produkcją prowadzoną w Raciborzu oznacza to potencjalne moce przekraczające 2300 pojazdów rocznie.

Nowa generacja Jelczy otrzyma zupełnie inną konstrukcję

W Miłoszycach mają być produkowane także najnowsze wojskowe ciężarówki trzeciej generacji. Nowe platformy 663.45 w układzie 6×6 oraz 883.57 w układzie 8×8 różnią się od dotychczasowych konstrukcji przede wszystkim zastosowanym zawieszeniem.

Zamiast klasycznych sztywnych mostów konstruktorzy wykorzystali niezależne zawieszenie oparte na wahaczach. Tego typu rozwiązanie poprawia właściwości jezdne poza drogami utwardzonymi, zwiększa stabilność pojazdu podczas pokonywania nierówności i ogranicza przenoszenie drgań na załogę oraz przewożone wyposażenie.

Rozwiązanie to zapewni większą mobilność zestawów wojskowych, szczególnie podczas poruszania się po grząskim terenie, leśnych drogach czy bezdrożach.

Rozbudowa Jelcza jest bezpośrednią konsekwencją szybkiego wzrostu liczebności i wyposażenia Sił Zbrojnych RP. Polska realizuje obecnie równolegle zakupy nowych wyrzutni rakietowych, systemów obrony przeciwlotniczej, artylerii dalekiego zasięgu, radarów oraz sprzętu logistycznego.

Każdy z tych programów wymaga odpowiednich podwozi, które muszą spełniać wysokie wymagania dotyczące mobilności, wytrzymałości i możliwości pracy w trudnych warunkach terenowych. W efekcie Jelcz staje się jednym z kluczowych przedsiębiorstw odpowiadających za rozwój zdolności operacyjnych polskiej armii.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.