REKLAMA

Sprawdziłem nowe proporcje Galaxy Z Folda 8. Jak wygląda świat na kwadratowym ekranie?

Mam w rękach Z Folda 8: najnowszy, ciekawie skrojony smartfon Samsunga, który stawia na bardziej kwadratową formę.

Sprawdziłem nowe proporcje Galaxy Z Folda 8. Jak wygląda świat na kwadratowym ekranie?

Zamiast dotychczasowej, mocno wyciągniętej w górę konstrukcji, Koreańczycy postawili na szerszą obudowę, która po otwarciu tworzy niemal kwadrat.

Kwadratowe proporcje zamiast nienaturalnie wąskiego panelu

Główny, wewnętrzny wyświetlacz Dynamic AMOLED 2X ma przekątną 7,6 cala i rozdzielczość QXGA+ (1848 x 2448 pikseli) z odświeżaniem 120 Hz. 

Po złożeniu korzystamy z kolei z zewnętrznego ekranu o przekątnej 5,5 cala i rozdzielczości WUXGA+ (1972 x 1248 pikseli). Całość waży zaledwie 201 gramów, a po złożeniu mierzy 9,7 mm grubości (przy 4,5 mm po rozłożeniu), co pozwala zapomnieć, że nosimy w kieszeni urządzenie z dwoma wyświetlaczami.

Dlaczego te parametry ekranów są tak kluczowe? Przede wszystkim zmiana proporcji na bardziej kwadratowe i odpowiednio wysoka rozdzielczość rozszerzają przestrzeń roboczą w poziomie, zapobiegając efektowi „wizjera”, znanemu ze starszych generacji. 

Z kolei technologia Dynamic AMOLED 2X i odświeżanie do 120 Hz sprawiają, że interfejs płynie pod palcem, a wysoka gęstość pikseli gwarantuje ostrość tekstu nawet wtedy, gdy na jednym ekranie otworzymy dwie aplikacje obok siebie.

Lekka obudowa i przemyślana ergonomia w dłoni

Spędziłem z tym sprzętem trochę czasu i muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony tym, jak poręczne i przemyślane jest to rozwiązanie. Obawiałem się, że zmiana proporcji na bardziej kwadratowe obniży ergonomię codziennego użytkowania, ale rzeczywistość szybko zweryfikowała te obawy. 

Ten ekran doskonale sprawdza się w praktyce i w żaden sposób nie przeszkadza podczas trzymania smartfona w dłoniach, niezależnie od tego, czy korzystam z niego w biegu, czy leżąc na kanapie.

Kluczem do sukcesu okazało się wyważenie obudowy oraz optymalna szerokość ramki, dzięki czemu kciuk naturalnie sięga do najważniejszych elementów interfejsu. Składany konstrukcyjnie smartfon przestał przypominać nieporęczną hybrydę telefonu z małym tabletem, a stał się zwartym, ergonomicznym narzędziem. 

Zastosowana forma sprawia, że złożony telefon leży w dłoni jak klasyczna konstrukcja, a po rozłożeniu oferuje obszar roboczy, którego praca na co dzień nabiera zupełnie nowego wymiaru.

Jak aplikacje i strony internetowe radzą sobie z nowym formatem

Jak wygląda korzystanie z aplikacji na tak niesztampowym wyświetlacz? Wiele zależy od tego, jak twórcy oprogramowania podeszli do zagadnienia adaptacji interfejsu, ale w większości przypadków współczynnik proporcji pasuje tu wyśmienicie.

Zaskakująco dobrze wypada to, chociażby na TikToku, gdzie materiały wideo zachowują pełną czytelność. Są czarne paski po boku? Są, ale tego nie obskoczysz.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Równie dobrze radzi sobie YouTube, szczególnie gdy urządzenie pozostaje w pełni rozłożone. Oglądanie materiałów wideo, mimo obecności czarnych pasów na górze i dole wynikających z proporcji samego materiału, wciąż daje poczucie obcowania z wysoce funkcjonalnym, dużym ekranem.

Galeria: 7 zdjęć
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Dodatkowo dolną przestrzeń można łatwo zagospodarować na proponowane filmy czy opis, co czyni konsumpcję treści wideo wyjątkowo komfortową.

Ciekawie wygląda kwestia przeglądania stron internetowych, bo tutaj wyraźnie widać, które serwisy projektowano z myślą o nowoczesnych, elastycznych układach:

  • Prawidłowe skalowanie: wiele serwisów doskonale dostosowuje się do kwadratowego układu, oferując czytelny układ kolumnowy, odpowiednio dobrane rozmiary czcionek i zdjęcia wykadrowane bez utraty kluczowych szczegółów. Treść wypełnia dostępny obszar w sposób całkowicie naturalny.
  • Słabsza optymalizacja: Są jednak w sieci miejsca, które z nowym formatem radzą sobie gorzej i mamy po bokach niewykorzystaną przestrzeń.
Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Mimo tych pojedynczych niedociągnięć ze strony magików UX, dla mnie jest to bezsprzecznie przyszłość mobilnych technologii i wyjątkowo użyteczne wykorzystanie potencjału składanych wyświetlaczy.

Złoty środek między serią Ultra a Flipem

Co najważniejsze dla mnie, Z Fold 8 balansuje idealnie na przełamaniu pomiędzy wyśrubowanym Z Foldem 8 Ultra a mniejszym Flipem. Więc jest złotym środkiem dla mnie.

Nie jest ani zbyt masywną maszyną nastawioną wyłącznie na bezkompromisowy multitasking, ani też miniaturowym gadżetem, którego głównym atutem pozostaje kompaktowość po złożeniu. To przemyślany kompromis, łączący zalety obu tych światów w jednej formie.

Patrząc na to, jak dopracowany pod kątem proporcji i wygody jest dzisiaj Z Fold 8, nie mam wątpliwości, że Apple wybierze dokładnie tę samą drogę. 

Gdy w Cupertino zdecydują się wreszcie pokazać światu swojego pierwszego składaka, z pewnością zobaczymy bryłę bardzo zbliżoną do tego, co Samsung zaoferował już teraz. Koreańczycy nie tylko przetarli szlak, ale stworzyli wzorzec, od którego konkurencji trudno będzie odejść.

Oliwier Nytko
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web, autor działu technologie i nauka oraz twórca krótkich treści wideo na platformach TikTok, Reels oraz YouTube Shorts. W 2016 roku rozpoczął swoją karierę na growym portalu How2Play.pl. W 2020 roku dołączył do zespołu tworzącego i rozwijającego jeden z największych serwisów dla Generacji Z w Polsce - Vibez.pl, gdzie był częścią zespołu redakcyjnego. Tam zajmował się pisaniem newsów, produkcją krótkich filmów oraz przeprowadzaniem interwencji dziennikarskich. Z wykształcenia związany z ekonomią, ale interesuje się niemal wszystkim - od najnowszych filmów z uniwersum Marvela (#toteżkino), poprzez dramy ze świata influencerów, aż po jakikolwiek temat, który ma w sobie odrobinę technologii.