Fotel gamingowy zamiast biurowego? Żałuję, że zwlekałem 30 lat
Miałem w życiu wiele foteli, ale chociaż jestem zapalonym graczem, to żaden z nich nie był gamingowy. Teraz to się zmieniło i jestem na siebie zły. Zwlekałem zbyt długo.

Po świecie stąpam już blisko cztery dekady, a od kiedy pierwszy raz, jeszcze jako przedszkolak, wziąłem do ręki pada od Pegasusa, gry są nieodłączną częścią mojego życia. Po szkole grałem głównie na komputerze, ale fotel, na którym siedziałem, zawsze był ostatnią rzeczą, na jaką zwracałem wtedy uwagę. W swoim pokoju zawsze miałem takie typowe, biurowe modele. I na nie nikt nie narzekał.
Czym jest „dobry fotel”?
Gry ze mną zostały, gdy poszedłem na studia, a na zajęciach z ergonomii liznąłem nieco teorii nt. tego, co oznacza „dobry fotel”. Zacząłem zwracać baczniejszą uwagę na to, gdzie sadzam cztery litery - czy to grając, czy to podczas nauki. Z czasem wyposażyłem się też w konsole, więc z grami mam styczność głównie na kanapie. No i już nie studiuję, ale… i tak przy biurku spędzam masę czasu.
W fotelu siedzę całymi dniami, bo od lat pracuję zdalnie. Nadal też zdarza mi się odpalić przy biurku strzelanki i strategie. Po wyprowadzce z domu rodzinnego polubiłem się z kolei z jednym konkretnym modelem fotela, który wymieniłem już dwa razy na… dokładnie identyczny. Nadarzyła się jednak okazja, by przetestować fotel gamingowy, którym jest Genesis Nitro 800 i postanowiłem z niej skorzystać.











Czy warto kupić fotel gamingowy?
Postanowiłem poszukać odpowiedzi na to pytanie po odebraniu paczki z Genesis Nitro 800. Karton, w którym do mnie trafił, mały nie jest, mimo że sprzęt dociera w kawałkach. Po otwarciu pudła trzeba poświęcić kwadrans, by połączyć kilka elementów, ale nie nastręczało to żadnych trudności - instrukcja ma stronę i jest dostępna w wersji wideo. Zaskoczyły mnie też jego rozmiar oraz waga.
Genesis Nitro 800 ma masę ok. 24 kg i projektowany był z myślą o osobach… no, słuszniejszej postury (do 150 kg; 160-195 cm wzrostu). Sam się do nich zaliczam; nie na tyle, by się nie mieścić w biurowe fotele, no ale fakty są, jakie są. W przypadku testowanego modelu producent zadbał o to, by nie powodował on ucisku bioder ani ramion nawet u osób noszących ciuchy w rozmiarze z kilkoma X przed L.
Genesis Nitro 800 - recenzja
Oprócz tego Genesis Nitro 800 jest naprawdę solidnym obrotowym fotelem typu Frog, a w utrzymaniu siedzącej na nim osoby w odpowiedniej pozycji pomaga metalowa konstrukcja oraz stalowa podstawa, dzięki której sprzęt zachowuje stabilność. Mechanizm multiblock ma funkcję bujania z blokadą oraz umożliwia regulację kąta odchylenia zarówno oparcia (do 135°), jak i oparcia z podstawą.
Przez lata miałem ustawiony ten sam konkretny kąt oparcia i nawet jeśli miałbym z nim teraz eksperymentować, to chciałbym zacząć od takiego, do którego jestem przyzwyczajony i tu było to możliwe. Z funkcji bujania w dotychczasowym fotelu z kolei nie korzystałem wcale. Zakres ruchu oparcia po zwolnieniu blokady był zbyt duży; cały czas się bałem, że zaraz przewrócę się na plecy.











Genesis Nitro 800 ma masę opcji regulacji
W przypadku fotela Genesis Nitro 800 mogę się bujać bez uczucia dyskomfortu, a nawet pisząc ten tekst gibam się z uśmiechem na ustach - nie miałem świadomości, jak mi tego przez lata brakowało. Udało mi się również łatwo wyregulować wysokość (za co odpowiada podnośnik gazowy klasy 4), na jakiej siedzę, aby moje krótkie nóżki dotykały ziemi, ale to był dopiero początek.
Wysokość fotela można regulować i wybrać wartość z przedziału od 130 do 136 cm, a wysokość siedziska można ustalić w zakresie 47-53 cm. Jego głębokość i szerokość to odpowiednio 50 cm i 52 cm; oparcie jest ciut szersze i ma wysokość 83,5 cm. Sam nie jestem zbyt wysoki, bo mam niewiele ponad 170 cm wzrostu, ale i tak mogę na nim komfortowo siedzieć dzięki odpowiednim regulacjom.
A co z podparciem łokci w Genesis Nitro 800? Mamy tu do dyspozycji tzw. podłokietniki 4D, które pomagają w eliminowaniu nadmiernego napięcia w ramionach i nadgarstkach. Można regulować je w czterech kierunkach: góra/dół (30-37 cm), przód/tył, prawo/lewo oraz na boki, co ułatwia dostosowanie ich do sylwetki - więc szczuplejszym osobom również będzie się na tym fotelu wygodnie siedziało.











Genesis Nitro 800 - tkanina i poduszki.
W moim dotychczasowym fotelu nie miałem regulacji podłokietników, a oparcie z siedziskiem mogłem jedynie ustawić pod wybranym kątem. W dolnej części jest w nim kawałek ubitej po latach już pianki podpierająca plecy zaraz nad miejscem, w którym te tracą swą szlachetną nazwę, a na górze kolejną w zagłówku i tyle. Genesis Nitro 800 ma w zestawie też dwie opcjonalne mięciutkie poduszeczki.
Podparcie pleców w segmencie lędźwiowym oraz z tyłu głowy z pianką typu memory form pamiętającą kształt to super pomysł. Fotel z czasem dopasuje się do naszego kształtu ciała - o ile oczywiście nie korzystają z niego regularnie inne osoby. Co mnie przy tym cieszy, nie ma tu rzepów, które z czasem by się psuły. Ba, zagłówek ma w środku magnesy, co pomaga wybrać precyzyjnie jego pozycję.
Genesis Nitro 800 zapewnia przy tym komfort za sprawą pokrycia go w całości oddychającą tkaniną odprowadzającą wilgoć, co w trakcie fali upałów sprawdzi się lepiej nie (eko)skóra, a plecy dzięki temu mniej się pocą. Ma być ona też odporna na zadrapania, co jako posiadacz dwóch kocurów doceniam (jak na razie nie udało im się zostawić na fotelu trwałych śladów).











Genesis Nitro 800 - co jeszcze warto wiedzieć?
Elementem, na który warto również zwrócić uwagę, są spore nylonowe kółka o średnicy 6 cm. Jest ich pięć, a pokryto je powłoką CareGlide, aby zminimalizować ryzyko zarysowania podłogi oraz… hałas, jaki robi fotel podczas przesuwania go z miejsca na miejsce - w porównaniu do mojego starego fotela ten nowy jest bezgłośny, co docenia głównie małżonka, jeśli tylko kładzie się spać przede mną.
Przyznam, że w życiu bym się też nie spodziewał, iż tak bardzo mi się tego typu fotel spodoba. Do tej pory żyłem w przekonaniu, iż ten biurowy model z bardzo ograniczoną liczbą regulacji w pełni spełnia moje potrzeby. Po testach fotelu gamingowego z licznymi regulacjami już wiem, iż ich obecność ma sens, a planując zakup kolejnego dla siebie z pewnością będę zwracał na to uwagę.
Jeśli rozważasz wymianę fotela na nowy, a może nawet czytając ten tekst siedzisz na starym, niewygodnym i już rozklekotanym bądź poprutym staruszku, to zdecydowanie warto rozważyć zakup fotela gamingowego - i to nawet jeśli wcale nie spędzasz ośmiu godzin dziennie przy dowodząc wojskami w Total Warze albo strzelając w nowym Call of Duty. Tego typu sprzęty są wszechstronne.

Genesis Nitro 800 ma solidną podstawę, słuszne gabaryty i masę regulacji, co zapewni komfort zarówno podczas grania, jak i w trakcie pracy bądź nauki. Do tego testowany przeze mnie model nie wygląda przaśnie, jak to gamingowe akcesoria często mają w zwyczaju. Testowany model nie zwraca przesadnie na siebie uwagi fikuśnym kształtem, ani pstrokatymi kolorami.
A ile za taki fotel jak Genesis Nitro 800 trzeba zapłacić?
Cena katalogowa wynosi 869 zł, ale obecnie w ramach promocji można kupić Genesis Nitro 800 za 699 zł. Warto też na koniec dodać, iż producent zadbał o to, aby można było do niego tanio dokupić części zamienne - jeśli uszkodzimy elementy takie jak mechanizm odchylający albo którąś z osłonek z naszej winy, to nie trzeba będzie wyrzucać go na śmietnik.
Dziennikarz działu technologie. W Grupie Spider’s Web od 2012 r. W swoich tekstach skupia się na Apple’u, telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą Rozrywka.Blog, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.